pinia82
22.06.12, 14:34
Mój synek niedługo skonczy 4 lata. Jest bystrym, dobrze rozwiniętym jak na swój wiek dzieckiem, lecz nie uczęszcza do przedszkola (nie dostał się, a ja na wychowawczym). Chodzimy czasem na plac zabaw, zapraszamy rówieśników. Ale... wtedy przezywam horror, syn tak się popisuje, ze nie umiem go opanowac, zupełnie ignoruje wtedy moje polecenia. Wiem, ze sie cieszy na spotkania z dziecmi ale nie zachowuje się tak jak inne dzieci, przez co inni rodzice patrza na mnie jak na matkę która ma dziecko "huragan", nie do ogarnięcia, będące w 11 miejscach jednoczesnie. Jedna mama nawet mnie dosc mocno ochrzaniła, bo syn zaczepił jej córkę, na zasadzie "berek" a ta sie ropłakała. Jak mam go ujarzmić? Jak wytłumaczyć, ze musi się troszkę uspokoić?pomysłów mi brak.
podobnie jest podczas odwiedzin kogos ze znajomych - ale tu ewidentnie próbuje zwrócić swoją uwagę.