balba01
24.06.12, 20:37
takie teksty i inne w stylu urwę sobie rękę, jestem głupi słyszę od mojego 4- latka, czasami bez powodu, czasami jeżeli na coś nie pozwalam. generalnie synek jest super dzieckiem, mądry, otwarty, łatwo nawiązuje kontakty z innymi, zarówno dorosłymi jak i dziećmi, natomiast martwi mnie to, że bardzo mało opowiada co się dzieje w przedszkolu, wiem że w grupie funkcjonuje dość dobrze, ma kilku wybranych kolegów, panią uwielbia, zresztą z wzajemnością, ale na każde pytanie o przedszkole, np. co jadł, w co się bawili, o czym był teatrzyk zawsze mówi, że nie wie i wygląda na to, że autentycznie nie wie. do tego od jakiegoś czasu taka autoagresja się pojawiła. nie wiem co może być jej przyczyną, w domu nie wydarzyło się nic, co mogłoby nim zachwiać, w przedszkolu kilka miesięcy temu mieliśmy problem z jedną z pań, za karę szarpnęła go o ściskała za ramię, a jako, że nie stosujemy w domu żadnej przemocy to kiedyś synek zły na mnie za jakiś zakaz tak mnie ścisnął, zapytałam czemu tak robi, wtedy powiedział, że pani J mu tak zrobiła. odbyłam rozmowę z panią, niby ok, bo jak teraz pytam, czy pani albo ktokolwiek inny robi mu krzywdę to zaprzecza. więc sama nie wiem czy się martwić czy to taki etap. dodam, że codziennie zapewniamy go o swojej miłości, całujemy przytulamy, więc jego słowa też nie są raczej wołaniem o zapewnieniu o miłości.