Dziecko boi sie, ze jest adoptowane

24.06.12, 23:09
Nasz syn ma 4,5 roku.
Od niedawna mamy nowych sasiadow, ktorych corka jest w podobnym wieku.
Adoptowali ja, gdy byla niemowlakiem, dziewczynka wie, ze jest adoptowana, z relacji matki wynika, ze nie robili i nie robia z tego tajemnicy, ot temat jak kazdy inny. Ich coreczka jest pogodnym dzieckiem. Nasz synek bardzo ja lubi i spedzaja ze soba duzo czasu.
Niedawno mala powiedziala synowi, ze jest adoptowana i mu wytlumaczyla, co to znaczy.
On powtorzyl mi cala rozmowe, poprosil, by jeszcze raz mu to wytlumaczyc, niby zrozumial, ale jakis czas pozniej zaczal sie nerwowo zachowywac, budzi sie w nocy z placzem, zrobil sie bardzo mamusiowy i przylepny.
W koncu wyciagnelam z niego (dlugo nie chcial powiedziec, czy sie czegos boi albo czy cos zlego go spotkalo), ze on sie boi, ze tez byl adoptowany.
Pokazalam mu zdjecia z okresu ciazy, z jego wczesnego dziecinstwa. Wyjasnilam jeszcze raz, tlumaczylam, opowiedzialam wymyslona bajke 'edukacyjna'.
Ale on codziennie kaze sie zapewniac, ze nie jest adoptowany, codziennie chce ogladac te zdjecia, nawet zapewnienia starszej o 3 lata siostry go nie przekonuja.
Przeczekac? Jak z nim rozmawiac?
Okazujemy mu duzo czulosci, bliskosci, nie wiem, skad nagle taka niepewnosc u niego, czemu to az tak nim wstrzasnelo?
    • dorotakatarzyna Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane 25.06.12, 00:20
      Hmm, może dla was adopcja jest sprawą tabu? Może dziecko z waszych rozmów wywnioskowało, że bycie adoptowanym to coś złego?
      W moim najbliższym otoczeniu (nawet najbliższej rodzinie) są dzieci adoptowane, dzieci w rodzinach zastępczych, dzieci samotnych matek. Tych sytuacji jest tak wiele, a jednocześnie są traktowane tak normalnie, że dla dzieci nie stanowią żadnego problemu. Adopcja to dla nich normalna rzecz.
      Z drugiej strony, pamiętam że mój syn w tym wieku co chwilę pytał, czy go kocham. Potrafił mnie obudzić o czwartej rano "mamusiu, kochasz mnie?". Więc może to jakaś norma rozwojowa? Może wasz syn w ten sposób upewnia się, że jest kochany? A przecież dzieci adoptowane są kochane nawet bardziej...
      • sophie-geraldine Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane 25.06.12, 09:08
        Tabu, nie tabu.
        Rozmawialismy o adopcji wczesniej raz, ale w innym konteksie- gdy przygarnialismy pieska ze schroniska.
        Wtedy obojgu dzieciom (bylo to 1,5 roku temu) tlumaczylismy czym jest adopcja, dlaczego pieski i kotki sa w schronisku. Napomknelismy wtedy tez o dzieciach, ze czasem dzieci stracily rodzicow i musza odnalezc (podkreslalismy, ze odnajduja nie znajduja) nastepnych rodzicow. Ale widocznie wtedy synek nie byl tym az tak zaaferowany jak teraz.
        Nie wiem, jak mozna zasugerowac dziecku, ze adopcja to cos zlego. Nic takiego nie mowilismy- wrecz przeciwnie, mowilismy jakie szczescie maja nasi sasiedzi i ich coreczka, ze sie odnalezli i ze moga byc razem.
        Akurat w naszym otoczeniu nie mielismy nikogo z taka sytuacja, stad i rozmow na ten temat bylo niewiele.
        Syn upewnia sie wlasnie czesto, ze jest kochany, wczesniej tak nie robil, a teraz prosi by go czesciej przytulac, chce zapewnien o milosci (choc wczesniej tez mu mowilismy czesto, ze go kochamy, nawet bez jego pytan), czesto pyta o rozne rzeczy z okresu ciazy czy z okresu noworodkowego (takie historyjki- anegdotki nt jak mocno mnie kopal, gdy byl w brzuchu albo jak sie uczyl chodzic itp).
        Ten etap leku trwa juz trzeci tydzien i nie wiem, jak dlugo moze jeszcze byc taki nerwowy.
        • anula36 Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane 25.06.12, 11:56
          jesli syn jest wyraznie podobny do kogos z rodzicow mozna tez to podkreslac:)
          Ja np jestem tak podobna do mojego ojca i bylam jako male dziecko, ze nie bylo szansy ze mne zamienili w szpitalu:) Nie przyszlo mi tez do glowy kiedykolwiek ze moglabym zostac adoptowana,bo od zawsze slyszalam ( i widzialam ) " caly tata".
          • sophie-geraldine Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane 25.06.12, 23:00
            Syn jest mieszanka nas obojga, nie jest wyraznie podobny do zadnego z nas.
            Oczy ma moje, usmiech i usta tez, ale nos i szczeka po tacie.
            On to wie, bo czesto sam pokazywal zdjecia taty z dziecinstwa i mowil, ze on taki sam nos ma.
    • Gość: domza2 Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.06.12, 12:11
      A może ta dziewczynka przekazała Waszemu synkowi w rozmowie jakieś przykrości, jakie miała do tej pory w życiu - w końcu mogła być adoptowana zaraz po urodzeniu albo dopiero teraz. Sama rozmowa z dziewczynką mogła być nacechowana emocjonalnie i stąd taki lęk u synka. Wydaje mi się, że to minie. Fajnie, że pokazujesz zdjęcia, zapewniasz o miłości. To taki moim zdaniem negatywny urok nowości, którą synek właśnie poznał i mu to minie:) pozdr
      • verdana Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane 25.06.12, 18:54
        A moim zdaniem stałe udawadnienie, ze nie jest adoptowany, tylko podsyca lęk. Bo jeśli go tak goraco zapewniacie, zę nie jest, to znaczy, ze gdyby był - to byłoby to coś niedobrego. Więc może tego nie mówicie?
        Przestałabym zajmować się tematem. W tym wieku dzieci przeżywają różne lęki, że umrą, zę są adoptowane, że rodzice wolą brata, ze jak bedą niegrzeczne to coś przyjdzie i je zje. Warto przytulać i pocieszać, ale nie warto na serio i z powagą za kazdym razem wyjasniać, ze dziecko sie myli - bo to oznacza, zę problem jest powazny.
        Nie wiem, na ile dziecko mma poczucie humoru, ale mozna powiedzieć "Wcale nie jesteś adoptowany, porwaliśmy cię. W gazetach napisali, że urodził sie najfajniejszy chłopiec na świecie, więc babcia napadła na bank, dziadek założył maskę i na bazarze za ukradzione pieniądze kupił czolg, pojechaliśmy tym czołgiem pod szpital i ukradliśmy trochę dzieci. Ja biegałam po salach z maczetą, a tata wybierał najładniejsze dzieci. Częśc rozdaliśmy, a ciebie wzięliśmy dla siebie".
        Na moje dziecko to by podziałało, ale trzeba dobrze znać własne dziecko i nie ryzykować, jeśli jest szansa, ze uwierzy:)
        • sophie-geraldine Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane 25.06.12, 23:06
          My nie zapewniamy go goraco i stale.
          Jesli prosi, by mu znow pokazac zdjecia- prosze bardzo niech oglada, ale tylko pierwszych pare razy ogladalismy z nim, teraz sam sobie ogladacie.
          Staralismy sie mu wytlumaczyc wszystko na zasadzie neutralnej, bez emocji, tak jak mu opowiadalismy o dentyscie, wizycie u lekarza,czekajacej nas przeprowadzce itp.
          Ot tak, temat, ze tak sie zdarza ze pierwsza mama i pierwszy tata nie zawsze moga sie swoim dzieckiem opiekowac, wiec jest gdzies na swiecie druga mama i drugi tata, ktorzy w razie potrzeby zajma sie tym dzieckiem i ze nasi sasiedzi mieli szczescie, ze tak szybko sie odnalezli.
          Gdy pyta, odpowiadamy, gdy chce byc przytulany, przytulamy.
          Co do zartow- taki akurat by u nas nie przeszedl, a przynajmniej nie teraz.
      • sophie-geraldine Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane 25.06.12, 23:01
        Dziewczynka byla adoptowana jako niemowle 2- miesieczne, nie ma mowy, by miala jakies realne wspomnienia.
    • sabciasal Re: Dziecko boi sie, ze jest adoptowane 25.06.12, 23:00
      ja w dzieciństwie byłam przekonana, ze zostałam adoptowana. Wiedziałam, ze najmłodsza siostra została urodzona przez mamę (widziałam ją w ciąży), ale wierzyłam, ze ja z siostrą "średnią" zostałyśmy wzięte z domu dziecka. Paskudne uczucie. Rodzice co prawda zaprzeczyli, rozbawiło ich to. Sądzę, że był to - w moim przypadku- jakiś efekt braku okazywania uczuć w mojej rodzinie, takich dość zimnych relacji.. Poza tym absurdalne żarty ojca o tym, ze zostałyśmy kupione w sklepie zinterpretowałam jako właśnie aluzje o adopcji.
      Nie ignoruj tych lęków syna. Pomyśl też skąd mogą być.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja