jak reagować? zabawa w piaskownicy

IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.12, 14:10
Chodze często z dzieckiem, ktore ma 2 lata 4 miesiace do piaskownicy. Ma swoje wiaderko, foremki itd. Oczywiscie zabawki innych dzieci zawsze sa lepsze. Nauczyłam ja, ze zanim wezmie trzeba sie zapytac czy może pozyczyc. Nauczyla sie tego i pyta. Ale niektore starsze dzieci nie pozwalaja sie bawic swoimi zabawkami. (Maja do tego prawo.) Wtedy moje dziecko i tak zabiera, ale starsze oczywiscie z powrotem zabiera. Nie pozwalalm corce zabierac jesli dziecko nie chce pozyczyc.
Ale jesli inne dzieci chca sie bawic jej zabawkami to mówie, ze jesli ona sie akurat nimi nie bawi to powinna pozyczyc. . Co robic w takiej sytuacji , zeby dziecko w pozniejszym czasie nie miało problemów z braniem i dawaniem.
    • princy-mincy Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy 01.07.12, 16:06
      brak konsekwencji- starsze dzieci wg Ciebie moga odmowic a Twoje dziecko 'powinno' sie podzielic

      nie tedy droga
      wg mnie lepiej dziecku mowic- to dobrze sie dzielic, bo a) mozna sie wymienic, b) mozna pobawic sie czyms, czego sie nie ma, c)itp. Jednoczesnie daj swojemu dziecku prawo do odmowy, inaczej bedzie tak, ze jemu mozna odmowic a ono nie moze odmowic nikomu
    • joshima Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy 01.07.12, 16:42
      Gość portalu: anna85 napisał(a):

      > Ale jesli inne dzieci chca sie bawic jej zabawkami to mówie, ze jesli ona sie
      > akurat nimi nie bawi to powinna pozyczyc.
      A ja wcale nie jestem pewna, czy powinna. J córkę uczę, że fajnie jest się dzielić, albo wymieniać, ale wtedy jak się ma na to ochotę. W sumie to ja sama wcale nie mam ochoty pożyczać wszystkim swoich "zabawek" i wcale nie uważam, że powinnam.
    • Gość: tuszeani Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 22:09
      Ja swojego (2 lata) uczę że powinien poprosić o pożyczenie i czekać aż właściciel się zgodzi. Fakt, czasami mam problem jak Młody pięknie poprosi a właściciel i tak się nie godzi. Wtedy obowiązkowo chwalę Młodego, że tak pięknie poprosił, ale mówię, że niestety czasami nawet jak się poprosi to chłopiec / dziewczynka może się nie zgodzić i trzeba to uszanować. Staram się na takie okazje mieć w zanadrzu jakąś jego zabawkę którą wtedy wyciągam i proponuję, że może mogliby się na chwilę wymienić - często to działa, a jak nie to przynajmniej Młody jest usatysfakcjonowany :)

      No i tak ja dziewczyny radzą, uczę że fajnie jest się dzielić, ale jeśli Młody nie chce, staram się to samo co powyżej wytłumaczyć drugiemu dziecku, tak żeby Młody widział, że to działa w obie strony. No i chwalę jak Młody podzielić się zechce (czasami nawet z własnej inicjatywy!).
    • 71tosia Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy 01.07.12, 22:15
      Odpusc sobie to tlumaczenie nic nie da, dziecko w tym wieku ma spore trudnosci ze zrozumieniem idei "dzielelenia sie". Trzeba po prostu zaczekac i dawac jak najwiecej mozliwosci zabawy z innymi dziecmi. Z czasem sama odkryje ze jak chce bawic sie zabawkami innych dzieci to musi sie tez dzielic swoimi. Dobra szkola prospolecznych zachowan jest przedszkole.
      • Gość: tuszeani Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 16:09
        Niekoniecznie. Mój Młody ma 2 lata a powoli zaczyna czaić o co chodzi. Moim zdaniem tłumaczyć warto, ale ze świadomością że u każdego dziecka to tłumaczenie zaskoczy w innym wieku.
        • jedynybasek5 Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy 10.07.12, 14:56
          jestem za tłumaczeniem , nawet dwulatkowi, którego sama jestem dumna mamą ;) czasami nawet tak krytykowane d lugie tłumaczenie przynosi efekty. Ja traktuję swoją córkę jak partnerke do rozmowy, oczywiście, wiem, że jest małym dzieckiem, ale mam do niej szacunek i jesli akurat nerwy mi nie puszczają, ( a czasem tez się zdarza) to tłumacze ile mogę.
    • Gość: domza2 Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.07.12, 08:45
      To po prostu taki okres rozwoju - dziecko nie jest w stanie oddać swojej własności i tłumaczenie, nakłanianie niewiele daje. Oczywiście , można i trzeba zachęcać do współpracy, pokazywać, że fajnie jest bawić się razem, że można się wymieniać (wymiana działa lepiej niż oddanie czegoś), chwalić, gdy dziecku uda się podzielenie się i świat się nie skończy, ale i tak ten okres po prostu musi min ąć. U nas było gorzej, gdy zostawiałam córkę w piaskownicy z dziećmi i nie ingerowałam, córka sobie nie radziła, kończyło się płaczem. Gdy zobaczyłam, że weszła w ten okres własności i jednak jest to dla niej problem to teraz siedzę obok piaskownicy i pomagam jej w kontaktach, wymianach, jestem pośrednikiem wymiany zabawek itd. - ilość konfliktów spadła niemal do zera. Gdy wyjdzie z tego okresu znów się wycofam, bo jednak stawiam na samodzielną zabawę dzieci:)
    • ula.malko Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy 17.07.12, 10:20
      Witam,
      Konflikty w piaskownicy są fantastycznym elementem rozwoju społecznego dzieci i im mniej w nie ingerujemy tym lepiej:)
      Po pierwsze, nie wywierałabym presji na dziecko, że powinno się dzielić z innymi swoimi zabawkami - bo właściwie dlaczego i w imię czego? Skoro inni mają prawo się nie dzielić, czemu ona musi?
      Dla tak małego dziecka idea dzielenia się jest bardzo często mocno abstrakcyjna, ono uważa, że oczekujemy od niego, że odda komuś swoje zabawki, co dla niego - ale i wielu nas dorosłych:) - jest niewyobrażalne. Dlatego dla części dzieci łatwiejsza jest koncepcja wymiany, choć też nie wszystkie się na to godzą, szczególnie gdy w grę wchodzą ich bardzo ukochane zabawki.
      Po drugie, nic złego się nie stanie gdy dziecku ktoś odmówi i ono będzie z tego powodu niezadowolone. Frustracja jest ważnym uczuciem z którym dobrze jest nauczyć sobie radzić. Ważne by być przy dziecku, służyć mu wyjaśnieniem, zaproponować alternatywę "Kasia nie chce Ci pożyczyć łopatki, ale możesz się teraz pobawić swoim wiaderkiem albo poczekać chwilę, może jak skończy kopać to Ci pożyczy.".
      Czasem warto wejść w konflikt tylko po to by zwrócić uwagę dzieci na ich wzajemne potrzeby - "Kasiu, zobacz, Iga chciałaby pożyczyć Twoją łopatkę, jak skończysz kopać to mogłaby ona na chwilę ją wziąć?", "Kasiu, rozumiem, że nie chcesz pożyczyć łopatki, a czy Iga mogłaby się teraz pobawić Twoim sitkiem?".
      O dzieleniu się napisałam kiedyś tekst www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79350,9871760,Co_zrobic__gdy_dziecko_wyrywa_innym_zabawki_.html
      może on doda coś jeszcze do tego co zostało powiedziane.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
    • el_elefante Re: jak reagować? zabawa w piaskownicy 18.07.12, 12:31
      > Ale jesli inne dzieci chca sie bawic jej zabawkami to mówie, ze jesli ona sie
      > akurat nimi nie bawi to powinna pozyczyc.

      A ja się z tym nie zgadzam. Każdy ma prawo do nie pożyczania własnych rzeczy bez względu na to, czy akurat się nimi zajmuje, czy nie. Decyzja należy do właściciela. Zdarzało mi się, że dzieciak chciał pożyczyć zabawkę syna i zwracał się do mnie o prośbę. Odpowiadałem, że owszem, ale to jest zabawka tego chłopca i musisz jego zapytać o pozwolenie. Pozwalał albo nie. Co najwyżej komentowałem potem: przykro mi, ale on nie chce żebyś się bawił jego autkiem. Tak jest chyba uczciwiej, nie uważasz? Nie sądzę, żeby podobało ci się aby na twoim nowym, wypasionym rowerze jeździł każdy komu przyjdzie na to ochota tylko dlatego, że ty akurat na nim nie jeździsz :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja