Dziewczynka nie-różowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.12, 00:02
Witam! Mam pytanie, będę bardzo wdzięczna za odpowiedz.
'moja córka ma 6 lat, od zawsze nie chciała spinek, ozdób do włosów, przez 3 lata przedszkola nie chciała zakładać spodniczek, sukieneczek, różowych rzeczy ( wyróżniala sie tym wsród koleżanek-"księżniczek". Jak pytalam, jaki jest jej ulubiony kolor, mowila,ze wszystkie, procz rozowego. Oczywiscie, gdy mowilam, ze sukienka bylaby lepsza- bo jest wystep, jakas okazja, nie bylo problemu, ale z niechecia. Nigdy nie bawiła sie lalkami, od zawsze pojazdami. Na bale przebierancow chciala stroje typu pirat, czarownica, nigdy ksiezniczka. W przedszkolu bawiła sie w zasadzie głownie z chłopcami, jak pytałam, kogo lubi najbardziej z grupy, zawsze wymieniala 2-3 chłopców, dopiero jak zapytałam o dziewczynki-wymieniala jedna czy dwie. Oczywiście nie zaprzecza,ze jest dziewczynka. Jest bardzo mądrym dzieckiem. I do tej pory jakoś bardzo mnie to nie zastanawialo, ale zaczęłam sie zastanawiać-czy takie zachowanie jest normalne, czy powinnam sie martwić, coś zrobić, na coś zwrócić uwagę...??? Dziękuje z góry za odpowiedz.
    • dorotakatarzyna Re: Dziewczynka nie-różowa 06.07.12, 01:35
      Jest mnóstwo takich dziewczynek. Dopóki nie twierdzi, że jest chłopcem, i da się ubrać w sukienkę, to nie musisz się martwić :) Bo znałam i takie, co zostały potem chłopcami...
    • joshima Re: Dziewczynka nie-różowa 06.07.12, 10:53
      Tak jakbyś pisała o mnie. Jako dorosła uważam się za normalną.
    • illegal.alien Re: Dziewczynka nie-różowa 06.07.12, 11:06
      Mialam dokladnie tak samo jako dziecko.
      Na bal przebierancow w przedszkolu poszlismy z bratem przebrani za batmanow - do tej pory mam zdjecie. Zawsze sie przebieralam za tego typu postacie - batman, noc, czarownica - zadnych ksiezniczek, etc.
      W wieku wczesnonastoletnim nawet mialam bardzo krotkie wlosy i czesc ludzi brala mnie za chlopca, szczegolnie na obozie sportowym, na ktorym bylam jedyna dziewczynka.
      Wyroslam na normalna kobiete, nigdy nie chcialam byc facetem, mam partnera i dziecko :)
      • magdalenas9 Re: Dziewczynka nie-różowa 06.07.12, 20:03
        tak, to się zdarza i chyba nie trzeba się zbytnio przejmować :) ale też obserwować...
        • joshima Re: Dziewczynka nie-różowa 06.07.12, 21:47
          magdalenas9 napisał(a):

          > tak, to się zdarza i chyba nie trzeba się zbytnio przejmować :) ale też obserwo
          > wać...

          A w czym to obserwowanie miałoby pomóc?
    • Gość: titta Re: Dziewczynka nie-różowa IP: *.customer.telia.com 06.07.12, 16:31
      Nienormalne jest to ze ktos uwaza to za nienormalne. Rozowy stal sie kolorem dziewczynek od niedawna (amerykanska moda?) Ja wolalam niebieski. Wiele energicznych, pewnych siebie dziewczynek woli bawic sie z chlopcami. Sa po prostu ciekawsi.
      Spinki "bola" i sa klopotliwe.
      Na dobra sprawe "ksiezniczki" to chwyt marketingowy.
      Moze malej czytasz o Pipi i ksiazki przygodowe? (lub takowe bajki oglada?)
      Ja zawsze chcialam byc rycerzem (tata mial swira na punkcie Sienkiewicza) ewentualne polawiaczem dzikich zwierzat (to z kolei wplyw "Tomkow").
      • ophelia78 Re: Dziewczynka nie-różowa 10.08.12, 22:04
        >Rozowy stal sie kolorem dziewczynek od niedawna

        Oczywiście! kulturowo, kolorem żeńskim był niebieski (od płaszcza Matki Boskiej), a róż męskim (jaki pochodny od czerwieni, koloru krwi, walki)
    • sonia_siemionowna Re: Dziewczynka nie-różowa 06.07.12, 21:06
      Pytasz, czy takie zachowanie jest 'normalne'?

      A czym jest norma? Znasz jej definicję? Jesli znasz, powinni Ci dać nagrodę Nobla, bo póki co w psychologii nie ma jednej zawsze odpowiedniej definicji normy.

      Córka nie krzywdzi swoim zachowaniem ani siebie ani innych, więc dla mnie jest to normalne.

      Sukienki i różowy kolor to nie jest coś, co dziewczynki lubią genetycznie. To otoczka społeczna, jaką my budujemy wokół faktu, że dziecko ma między nogami waginę. Odpuść trochę.
      • Gość: Sianko Re: Dziewczynka nie-różowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.12, 21:50
        Dzieki za wszystkie dopowiedzi. To nie jest tak,ze siedzę i sie zamartwiam. Mam naprawdę super dziewczynkę, a z 2. Strony wiem, ze otaczają nas stereotypy, do których nie trzeba sie uginac. Ale ponieważ to trwa większość jej życia :) zaczęło mnie zastanawiać, skąd takie zachowania. Nie ma starszych braci, a siostry, które ja otaczają nie zachowują sie tak, jak ona. Rzeczywiście lubi pipi, a jej ulubionym bohaterem książkowo-filmowym jest piotrus pan. Fajnie, ze sie wyróżnia. Tylko boje sie, bym czegoś nie przegapila... No nic. Chciałabym jeszcze poznać zdanie eksperta. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
        • verdana Re: Dziewczynka nie-różowa 06.07.12, 22:27
          A co masz przegapić, przepraszam? Że córka jest lesbijką? Transseksualistką? Transwestytą? No, daj spokój. Lubienbie koloru różowego nie jest zwiazane z płcią, tylko ze stereotypem - mamusie ubierają tak dziewczynki, bo to modne, dziewczynki lubią się tak ubierać, bo inne sa tak ubrane. Z własnym postrzeganiem płci ma to tyle samo wspólnego, co noszenie koloru brązowego i zielonych spodni. Czyli nic.
          Być moze Twoja córka nie ma ochoty odgrywać ról, stereotypowo przypisanych dziewczynkom , dlatego, zę bardziej interesują ją samochody, potwory i superbohaterowie. To też nie jest kwestia płci, tylko zainteresowań - czy dorosła kobieta-kierowca autobusu, nie jest kobietą? Kobieta w spodaniach nie jest kobietą?
          A jezeli nawet, co mało prawdopodobne, Twoja córka będzie lesbijką czy transseksualistką, nie cni pomoze, czy coś "przegapisz" czy nie, bo taka już jest i koniec.
          • sonia_siemionowna Re: Dziewczynka nie-różowa 07.07.12, 01:05
            verdana napisała:

            > A co masz przegapić, przepraszam? Że córka jest lesbijką? Transseksualistką? Tr
            > answestytą? No, daj spokój. Lubienbie koloru różowego nie jest zwiazane z płcią
            > , tylko ze stereotypem - mamusie ubierają tak dziewczynki, bo to modne, dziewcz
            > ynki lubią się tak ubierać, bo inne sa tak ubrane.

            Tudzież: lubią się tak ubierać, bo wtedy zyskują akceptację mam i otoczenia oczekujacego okreslonego wyglądu. Takie błędne koło.


            > Być moze Twoja córka nie ma ochoty odgrywać ról, stereotypowo przypisanych dzie
            > wczynkom , dlatego, zę bardziej interesują ją samochody, potwory i superbohater
            > owie. To też nie jest kwestia płci, tylko zainteresowań - czy dorosła kobieta-k
            > ierowca autobusu, nie jest kobietą? Kobieta w spodaniach nie jest kobietą?

            Właśnie. Autorko, wklep w goolge 'płeć kulturowa' i poczytaj.


            > A jezeli nawet, co mało prawdopodobne, Twoja córka będzie lesbijką czy transsek
            > sualistką, nie cni pomoze, czy coś "przegapisz" czy nie, bo taka już jest i kon
            > iec.

            Amen. Orientacji NIE ZMIENISZ, więc pozostaje Ci to zaakceptować. Chyba, że chcesz z córką walczyć, robić z igły widły i spaprać jej życie w imię zabobonów.
            • illegal.alien Re: Dziewczynka nie-różowa 11.07.12, 15:23
              Dlaczego od razu zakladasz, ze autorka watku chce z corka walczyc? Moze wlasnie nie chce przegapic momentu, w ktorym corka bedzie potrzebowala jej wsparcia? Nie chce przegapic tego, ze rowiesnicy jej dokuczaja?
    • Gość: domza2 Re: Dziewczynka nie-różowa IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.07.12, 17:46
      Też jestem z tych nieróżowych, podobnie jak moja siostra. Powiem może nieskromnie, ale moim zdaniem to objaw inteligencji i oryginalności w myśleniu - takie mam spostrzeżenia na temat nieróżowych dziewczynek w ich dorosłym życiu. Spokojnie, na inne obserwacje, jeszcze masz czas:)
      • Gość: jaja Re: Dziewczynka nie-różowa IP: 46.7.129.* 11.07.12, 20:26
        Ja tez. Sukien i obcasow nie lubie do dzis. Czasem sie zmuszam bo wesele czy cos. No i w domu dla meza. Tak, mam meza. A z hobby to np. wedkarstwo. I zyje szczesliwie po swojemu. Tez bawilam sie samochodami.
    • asienka95 Re: Dziewczynka nie-różowa 10.07.12, 14:44
      Zgadzam się z domzą!!! :)
    • Gość: Sianko Re: Dziewczynka nie-różowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.12, 22:49
      Podbijam, ale,tylko po to, by poznać zdanie specjalisty :) z góry dziękuje.
      • demonii.larua Re: Dziewczynka nie-różowa 11.08.12, 09:10
        Przypominam, że Eksperci odpowiadają na wybrane posty :-)
    • ayelet Re: Dziewczynka nie-różowa 11.08.12, 17:12
      Ja mam 2 chłopców 2 i 4 lata. Jak podoba im się różowa bluzka to taką im kupuję, jak chcieli wózek dla lalek do dostali, dlaczego nie?
      Nie lubię tego seksistowskiego wychowawnia, że róż to tylko dla dziewczynki, samochodziki dla chłpca no i nigdy w życiu wózka dla lalek czy lalki dla chłopca, bo zarezerwowane dla dziewczynki. Totalnie tego nie rozumiem.
      • gocha500 Re: Dziewczynka nie-różowa 29.01.13, 13:06
        ja tez am niestandardowa dziewczynke!od poczatku nie lubi lalek,wyskiej jakie kiedykolwiek dostala leza w szafie!na dluzej zainteresowala sie yko arieka ale chyba dlatego ze byla polryba!
        owszem lubila hello kitty co uwazam za szczyt kiczu ale rozwijalam to jej zainteresowanie.
        ponadto glownie figurki z jajek niespodzianek i malutkie autka.
        ulubiona seria z jjek to mysi doktorzy!
        mloda nie wymienia w ulubionych kolorach rozu,mowi ze go nie lubi ale nie protestuje jak wkladam e cos rozowego(bo takich ciuchow w sklepach najwiecej ale udaje mi sie kupic tez jakies inne ;))jakis rok temu miala faze czerni!chciala sie ubierac nawet cala na czarno!ostatnio lubi takie kolor jakczerwony,czarny,fioletowy,niebieski.

        na pierwszy swoj bal przebirancow w zeszlym roku w styczniu poszla rzebrana za dr san gonga z mysich doktorow na ostatnim balu byla przebrana za harrego pottera(czytamy ksiazki wiec zna postac itp)

        nigdy nie chciala byc zadna ksiezniczka,biedronka czy innymi takimi!narazie zawse za chlopca!

        w przedskolu tez ma glownie kolegow ale i 2 kolezanki.

        zawsze podkresla ze jest dziewczynka wiec mysle ze nie ma sie co martwic!
        za to moja rodzinka sie martwi ze ona nie ma azy ksiezniczkowej i ze chce sie przebirac za chlopakow na bale!nie widze w tym zadnego problemu akurat!
        wlasnie wkurza mnie takie seksistowski podejscie!kady lubi to co lubi!

        moja rodzina mysli ze tak male dziecko jak 3-4 latek nie jst swiadomy swoich wyborow a raczej to jest duzy wplyw rodzicow!ale to bzdury!jak mojej jakis temat nie podpasuje to koniec nie da sie jej przekonac i sama potrafi niektore swoje zainteresowania badz upodobania okreslic!

        tak ze sienie przejmuj!od takich rzeczy nie stanie sie chlopakiem!choc wiadomo ze sa przypadki niedopasowania plci ale mysle ze to bedzie mozna stwierdic badz wykluczyc dopiero duzo pozniej!
        • Gość: java Re: Dziewczynka nie-różowa IP: 79.97.27.* 29.01.13, 17:02
          Juz wypowiedzialam sie w tym watku, ze ja tez tak mialam. Na lesbijke nie wyroslam, choc obstawiam ze wiekszosc ludzi znajacych mnie mogla sie tego spodziewac. A gdybym wyrosla to spokojnie odnalazlabym sie w zyciu.
          Przy madrej postawie rodzicow bycie dziwolagiem to nie koniec swiata. Od dziecka sama wybieralam co jest fajne itp. i tak mi juz zostalo, ze zyje jak chce I mam silne przekonanie, ze nie musze nikomu nic udowadniac. Najwazniejsze ze bylam i jestem szczesliwa, spelniona, zdrowa, sprawna, lubiana, nie glupia. Ze z mezem tworzymy swietny zwiazek.
          Nie wiem czy to dzieki czy pomimo tego, ze zawsze odstawalam. Nie ma to znaczenia. To czy dziecko jest "rozowe" czy tez nie, nie ma wplywu na poziom szczescia. Natomiast postawa rodzicow wzgledem dziecka jak najbardziej. Nie wazne czy dziecko jest "rozowe", grube, czy jakies jeszcze inne.

          Pare lat temu na imprezie halloweenowej bylam rekinem a moj maz orlem (to z filmu). Masz dobre podejscie, gdyby wszyscy byli identyczni to byloby nudno w zyciu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja