dziwne zabawy z ojcem

10.07.12, 13:17
Poradzcie, czy ja jestem przewrażliwiona, czy jednak mam powód do niepokoju.
Ojciec bawi się z naszymi córkami (3 i 5 lat) w ten sposób, że klepie je po pupach a one mają z tego świetną zabawę. Tak im się spodobało, że zaczęły w domu przy mnie sciągać majtki i wystawiać pupy i wołają "goła pupa", "mamusi klepnij mnie w pupę".
Ja tłumaczę im poważnie, że to nie jest najlepszy pomysł na zabawę. Po to nosimy majteczki, bo pewne części ciała się zakrywa i tyle. A świecenie gołą pupą to nie jest dobra zabawa. Kto Was tak nauczył? Starsza: Tatuś. Ja lubię jak mnie tatuś klepie po pupie.
Ja pytam: "A czy tatuś też wam pupę pokazuje?" Córka powiedziała, że tak.
Czy to jest normalne? Wg mnie ojciec nie powinien się bawić z dziećmi w ten sposób. Co Wy myślicie?
    • joshima Re: dziwne zabawy z ojcem 10.07.12, 13:51
      Jest to co najmniej głupia zabawa. Ja bym się bardzo zaniepokoiła.
    • Gość: gosia891712 Re: dziwne zabawy z ojcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 13:52
      Od takich zabaw zaczyna się molestowanie seksualne. Nie jesteś przewrażliwiona, masz powód do niepokoju. Mężowi bym powiedziała, że nie życzysz sobie żeby pokazywał im gołą pupę
      • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 10.07.12, 14:04
        Bardzo Wam dziękuję, zabawa sama w sobie jest beznadziejna, nie wiem czy wierzyc córce, że ojciec tez pokazuje pupę (ale lepiej wierzyć, niż nie). Będę interweniowała.
        • Gość: gosia891712 Re: dziwne zabawy z ojcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 14:11
          Napiszesz jak rozwiążesz problem?
          • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 08:01
            Oczywiście, akurat nadarza się okazja, bo w związku z rozwodem mamy wkrótce badanie w RODK, takim ośrodku rodzinnym i tak zamierzam zgłosić swoje zaniepokojenie takimi zabawami i poprosić o wyjaśnienie mężowi, że takie zabawy są nie na miejscu. W każdym bądź razie na to liczę. Inaczej nie wiem, jakbym to rozwiązała, bo mąż to wręcz zrobiłby na złość gdybym mu zwróciła uwagę niestety i jeszcze by nasilił zabawy tego typu.
            No i liczę na dzieci, mam nadzieję, że zrozumią i same zwrócą uwagę ojcu, że mamusia mówiła, że pupę trzeba zakrywać czy coś w tym stylu.
            No bo co mogę zrobić. Liczę, że zmyją mu głowę w RODK.
            • jola_ep Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 08:53
              Najpierw pomyślałam, że troll. Okazuje się jednak, że rozwód. Taki znak współczesnych czasów. To, co opisałaś, można zinterpretować dwojako - albo jako coś niewinnego (a resztę dopowiedziały dzieci lub Ty), albo jako molestowanie. Pamiętaj jednak, że wciągając dzieci w urzędową machinę musisz mieć 100% pewność. Fałszywe (błędne) oskarżenie odbije się na dzieciach :(
              Czyli zaczynasz "niewinne" pytania w RODK z pełną świadomością tego, co właśnie robisz.
              • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 09:17
                Ja żadnej machiny nie zamierzam uruchamiać. Planuję zgłosić swój niepokój w RODKu, opisać zabawy tak jak tu na forum, bo jest ku temu okazja, spytam ich czy uważają te zabawy za stosowne i poproszę o zwrócenie mu uwagi, argumentując, że nie mogę sie porozumieć z nim w żadnej kwestii. Nie mam pewności, czy córka nie kłamie, że on też pokazuje im goły tyłek, ale to że się z nimi w ogóle tak bawi to jasne. Mam nadzieję, że go pod tym względem spedagogizują. Wg mnie powinnam to poruszyć, nie jest to jeszcze żadne uruchamianie machiny urzędowej.
                • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 09:19
                  Wg mnie to nie jest jeszcze molestowanie, ale może się tak skończyć, skoro córka lubi jak ją tata klepie a ten nie widzi nic złego w takich zabawach. Liczę, że zwrócą mu uwagę i sobie przemyśli.
                  • verdana Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 09:31
                    Nie, kochana. Liczysz na to, ze odbiorą mu prawa rodzicielskie.
                    Jakos nie wierzę w tak powazne oskarzenia w momencie rozwodu. Zdajesz sobie oczywiscie sprawę, ze nie przxeprowadza rozmowy z Twoim mężem, tylko wielokrotne, długotrwałw wywiady z dzsiećmi, łacznie najprawdopodobniej z badaniami lekarskimi, zby sprawdzić, czy dzieci nie były molestowane? Żew będą je wypytywać o inne czynności seksualne, których mógł sie dopuścić mąż? Że zastanowią sie, jaka jesteś matką, skoro widzisz molestowanie i nie reagujesz? Nie masz pojęcia, co zaczyna sie dzieć przy zgłaszaniu tego typu spraw - moja przyjaciółka jest biegłą sądową w sprawach o molestowanie i twierdzi,z ę zadne dziecko nie wyszło z tych spraw zdrowe psychicznie.
                    Mam wrażenie, zę znalazłaś sobie broń przeciw mężowi - tyle, ze jest to tak naprawdę broń przeciw dzieciom. Jesli jesteś pewna, ze ojciec pokazuje dzieciom goły tylek i jednoczesnie klepie je po gołych pupach - to przepraszam, jak mozesz dopuścić do molestowania dzieci? Jesteś współwinna. Jeśli zaś to bajeczka na potrzeby rozwodu - to jest to bajeczka, która zniszczy dzieci. Tak czy inaczej, zachowujesz się co najmniej dziwnie - albo patrzysz przez palce na molestowanie, albo chcesz skłamać, aby pogrążyć faceta. Stawiam na to drugie.
                    • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 09:42
                      Verdana, po co tak pezpodstawnie atakujesz.
                      W takim razie powiedz, co mam zrobić? Dzieci zaczęły takie zabawy po ostatnim weekendzie u niego. No i co mam zrobić? Przeczytaj siebie jeszcze raz sama, co napisałaś.
                      O pozbawienie go praw nie wniosłam, tylko o graniczenie, bo w żadnej z kwestii dotyczących córek nigdy się nie mogliśmy porozumieć. Szanowny pan ma bowiem 100 % racji we wszystkim. Więc znowu bezpodstawne oskarżenie o spisek.
                      Chyba wyraźnie napisałam, że chcę prosić, żeby go pouczyli, że ma conajmniej dziwne zabawy i tyle. Nie robię z igieł wideł, ale po prostu wcześnie reaguję. Nie myślę, żeby zaczęli jakoś dzieci męczyć. Przecież póki co nie zgłaszam molestowania tylko niepokój niestosownymi zabawami, które mogą sie kiedyś przerodzić w coś innego albo i nie.
                      A co Verdana wg Ciebie powinnam zrobić?
                      • jola_ep Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 10:26
                        Za natury jestem bardzo ufna w stosunku do ludzi.
                        Ale tym razem niestety uważam podobnie jak Verdana.
                        To nie jest atak z jej strony - to jest ostrzeżenie. Jeśli naprawdę zależy Ci na dzieciach - dobrze to przemyśl.

                        > Przecież póki co nie zgłaszam molestowania tylko niepokój niestosownymi zabawami,

                        Moim zdaniem na jedno wychodzi.
                        • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 10:35
                          To czyli nie robić absolutnie nic, taka wasza rada, a potem miec do siebie pretensje, że nic się nie zrobiło. Niech się dalej tak bawią. Byleby tylko nie zaszkodzić biednemu tatusiowi.
                          Może jakieś konstruktywne rady dacie, zamiast oceniać moje pomysły reakcji, bo przecież o to się zwróciłam. To że jest to niepokojące (zwłaszcza ze ściąganiem majtek), to już zostało ocenione. No to teraz proszę o rady. Warto tu jeszcze z mojej strony zaznaczyć, że jeszcze mąż nie odpowiada mi ani dzień dobry, ani do widzienia jak się zgłasza po dzieci. Na moje sugestie w mailach dotyczące różnych spraw, które mu zgłaszam ma - ZAWSZE - inne zdanie, po złości.
                          • jola_ep Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 11:07
                            My radzimy, abyś dobrze rozważyła, to co chcesz zrobić - ze względu na dobro dzieci (a nie tatusia lub mamusi).
                            Czy już rozmawiałaś o tym z mężem?
                            Z jakiego powodu chcesz ograniczyć mu prawa rodzicielskie? (bo to, że nie możecie się porozumieć argumentem nie jest).

                            Mojemu mężowi zdarzało się klepanie po pupie dzieci, mi zresztą też. Molestowaniem to nie było. Choć jakby się uprzeć, to na sumieniu mam to i owo: choćby spanie z dziećmi jak były małe, albo - o zgrozo - karmienie piersią powyżej roku.

                            > To czyli nie robić absolutnie nic, taka wasza rada, a potem miec do siebie pret
                            > ensje, że nic się nie zrobiło. Niech się dalej tak bawią. Byleby tylko nie zasz
                            > kodzić biednemu tatusiowi.
                            > Może jakieś konstruktywne rady dacie, zamiast oceniać moje pomysły reakcji, bo
                            > przecież o to się zwróciłam. To że jest to niepokojące (zwłaszcza ze ściąganiem
                            > majtek), to już zostało ocenione. No to teraz proszę o rady. Warto tu jeszcze
                            > z mojej strony zaznaczyć, że jeszcze mąż nie odpowiada mi ani dzień dobry, ani
                            > do widzienia jak się zgłasza po dzieci. Na moje sugestie w mailach dotyczące ró
                            > żnych spraw, które mu zgłaszam ma - ZAWSZE - inne zdanie, po złości.
                          • demonii.larua Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 11:53
                            >To czyli nie robić absolutnie nic, taka wasza rada, a potem miec do siebie pret
                            > ensje, że nic się nie zrobiło
                            Nie. W momencie gdy dowiedziałaś się o takich zabawach, kategorycznie ojcu powinnaś ich zabronić, argumentując to zwyczajnie nieposzanowaniem intymności dzieci, naruszeniem obyczajności czy igraniem na granicy prawa. Córkom należało wytłumaczyć, że odsłanianie pupy i jej klepanie to nie jest zabawa. Oraz oświadczyć, że w przypadku gdy zabawy się powtórzą, wniesiesz o dozór kuratora podczas jego spotkań z dziećmi i wizyty do decyzji sądu i tyle. Koniec. Kropka. Bez wdawania się w dyskusje, sugestie i inne pitu pitu. Tu nie ma miejsca na zabawy czyja raca jest bardziej słuszna. Nie ma znaczenia, czy mąż odpowiada na dzień dobry, czy na inne sposoby sobie umilacie rozwód. Żądasz zaprzestania takich zabaw, nie skutkuje wdrażasz do pomocy sąd. Koniec.
                            • demonii.larua Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 12:03
                              Dodam, że klepanie samo w sobie po pupie ubranej to nic złego - moje dzieciaki bardzo lubiły klepanki. Natomiast klepanie po gołym tyłku i pokazywanie go sobie w ramach zabawy zabawą nie jest.
                      • sonia_siemionowna Re: dziwne zabawy z ojcem 15.07.12, 03:54
                        Jasne, słuchaj Verdany i siedź cicho aż pewnego dnia dzieci poproszą Cię, żebyś im pokazała ptaka, bo przecież tato co wieczór pokazuje.

                        Molestowanie to nie tylko gwałt i najczęściej zaczyna sie ot właśnie poprzez niewinne z pozoru zabawy.

                        Jeśli ojciec ma takie skłonności to i dobrze, niech mu te prawa rodzicielskie zabiorą. Inaczej Twoje córki mogą być tak zwichrowane jak ja, bo mój tato też się lubił tak 'bawić'.
                    • sonia_siemionowna Re: dziwne zabawy z ojcem 15.07.12, 03:52
                      Nieeeeeeee, w Polsce za takie coś nie odbiorą mu praw. W Polsce prawa rodzicielskie zachowują nawet rodzice zadowalajacy się seksualnie kosztem swoich dzieci. Panie z RODK po prostu zwrócą panu uwagę i tyle. Nie siej paniki bez sensu.
    • sabciasal Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 09:48
      Klepanie przez rodzica dziecka w pupę nie zawsze jest molestowaniem. Ja lubie klepać moje córki (obecnie tylko młodsza) i nie jest to molestowanie. Dziwne jest jedynie to zdejmowanie majtek. Dziwne jest również to, ze nie zapytałaś o taką sprawę męża. W spokoju czekasz na wizytę w ośrodku. Jezeli boisz się ze to molestowanie, nie powinnaś pozwolić na kontakt, jeśli tylko głupia zabawa - pytasz męza i już. Przecież on nie jest kretynem, nie będzie ich klepał "bardziej" tylko tobie na złość.
      • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 09:53
        No, ale ponieważ to zdarzyło się po ostatnim kontakcie, a przed następnym jest badanie w ośrodku, więc wyjaśnimy sobie przy świadkach jego idiotyczne zabawy i tyle. I przynajmniej on swoje stanowisko pokaże, czy widzi w tym coś niestosownego.
        • verdana Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 14:39
          Nie "wyjasnicier". Osrordek ma obowiazek zgłosić taki przypadek do prokuratury. Twoje córki będą zbadane - nie wykluczone, zę ginekologiczxnie - i będą musiały zezsnawać. Jesli to bgyło molestowanie, to nigdy więcej ojciec nie powinien sie z nimi spotykać sam. Jesli nie było - to prawdopodobnie i tak córki stracdą ojca, bo sprawy sadowe ciągną sie latami, dzieci są wielokrotnie przewsłuchiwane (choć nie powinny), a potem, nawet w razie uniewinnienia, czują sie jak dzieci gwałcone przez rodzonego ojca. To nie jest "drobiazg" i rozmowa - to na 200% poczatek długotrwałego procesu.
          • Gość: max Re: dziwne zabawy z ojcem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.12, 15:26
            widzę zawziętą babę, która mści się na facecie
            co z tego, że kosztem dzieci? - on mnie popamięta
          • agnieszka.z.lodzi Re: dziwne zabawy z ojcem 12.07.12, 13:42
            Zgadzam się z verdaną.
            Jeśli chcesz załatwić sprawę polubownie, to najpierw rozmawiasz z ojcem dzieci, sam na sam, pytasz o tę sprawę. JEŚLI ojciec cię zlekceważy, wyśmieje, zignoruje twoje obawy, wtedy głośno i wyraźnie mówisz mu, że w tej sytuacji poruszysz sprawę w ośrodku.
            Niestety, ale widać w tobie ogromny, niestrawiony żal. Chcesz mu dać ujście, znalazł się temat więc działasz. Nie zapominaj jednak, że robiąc aferę w taki sposób skazujesz własne dzieci na koszmar. Ty sobie poradzisz, mąż też, ale dzieci - będą cierpiały męki. Tego chcesz?

            • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 12.07.12, 21:38
              Wiecie, przekonalyscie mnie. Jutro sie z nim spotykam. Zobaczymy co on na to. Pewnie sie wyprze... albo zignoruje, wysmieje. No zobaczymy. Zamierzam mu powiedziec, ze ma skonczyc idiotyczne zabawy. Boje sie z nim gadac, bo to kretacz, manipulant i typ przemocowca, a z takim to wiadomo jak sie gada.
              • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 13.07.12, 20:38
                No i była rozmowa, on się wszystkiego wyparł, mówi, ze u niego dzieci rano się ubierają i nie zdejmują wcale majtek, a z toalety korzystają same. Dodał, że skoro u mnie tak zrobiły, to znaczy, że ja mogę molestować. Czyli odwrócił kota ogonem. Jak mu powiedziałam, ze córka tak mówi, że się z tatusiem tak bawią, to on spytał bezczelnie komu ja wierzę, córce która ma fantazję czy jemu, hehe. No tym to przegiął. Nie ma gadania z kimś takim, kto kłamie i się wypiera. Udało mi się ustalić, że jeśli dzieci będą chciały się tak bawić, to on ma im wytłumaczyć, że tak się nie bawią i jest to dla niego niby jasne. Ale co można ustalić z kimś i wierzyć temu, kto notorycznie kłamie i łamie ustalenia od dawna? Chyba zostawię to na razie, liczę, że się przestraszy i będzie bardziej dobierał zabawy dla dzieci.
                • iskierka40 Re: dziwne zabawy z ojcem 14.07.12, 11:52
                  zrób to samo mężowi tylko z zwiększoną siłą.
    • tempera_tura Re: dziwne zabawy z ojcem 11.07.12, 22:44
      Jezu.
      Uwielbiam klepać pupę mojego syna, jest słodka i śliczna.
      Dzięki bogu ze czytać nie potrafi bo zgłosiłby się na policję...
      Mógłby tam jeszcze dodać że zdarza mi się dać buziaka w pośladek....i ze ojciec (!) również ma kontakt z jego pośladkami bez bariery majtkowej np przy kąpieli.

      Zacznij przede wszystkim od wyjaśnienia z ojcem dzieci czy faktycznie ten tyłek pokazywał! Dwie rozbrykane rezolutne dziewczynki na idiotyczne swoją drogą pytanie (!) mogą dla jaj palnąć głupotę. Nie maja świadomości ze nie można oszukiwać/wydurniać się w sprawach "pupnych". Dzieci same potrafią wymyślić idiotyczną i niesmaczną dla nas zabawę nie wiedząc jakie to może mieć konsekwencje. Mój syn mając półtora roku wymyślił sobie ze oderwie sobie siusiaka:) W związku z tym ze mu nie wychodziło prosił o pomoc mnie:) Gdyby to ojciec był z nim w domu i ja po powrocie z pracy zastałabym sytuację w której panowie "praktykują" taką zabawę pewnie umarłabym na zawał (myśląc twoimi kategoriami).
      Pomyśl co się stanie jak to wszystko to jedna pomyłka..... Dziewczyny dorosną, zapomną o sprawie za tydzień i przez resztę życia będą myślały że ojciec je molestował/obnażał się itd......
      Oczywiście musisz sprawę wyjaśnić ale nie przeginaj, nienawidzisz go (czuć aż smutno) i chętnie wyłapujesz na niego co lepsze kawałki głupot, w duchu cieszyłabyś się bo sprawa z ojcem raz na zawsze zakończona.... Ale to nie o ciebie chodzi w tej sprawie.
      Argument ze facet nie mówi ci dzień dobry jest marny. Napisz mu maila "Mój drogi, jeżeli nie umówisz się ze mną na poważną rozmowę idę na policję i nie masz już możliwości wyjaśnienie sprawy." Zakładam że debilem nie jest i ma świadomość co się będzie działo później.

      Mam nadzieję że opisywanie tego na forum nie jest próbą dokumentacji twoich obserwacji ojca molestatorta które zamierzasz wykorzystać w sądzie... rozwód w toku więc brzmi to podejrzanie...jakbyś właśnie opracowała plan ostatecznej masakry na byłym mężu
      • senait Re: dziwne zabawy z ojcem 12.07.12, 07:40
        Powiedz mężowi, że jesli nie przestanie, to zgłosisz to w osrodku.
    • sonia_siemionowna Re: dziwne zabawy z ojcem 15.07.12, 03:49
      Uderzanie w pośladki powoduje reakcję fizjologiczną polegającą na przekrwieniu narządów płciowych, co prowadzi oczywiście do uczucia przyjemności.

      Zabawy natychmiast bym zakończyła. Bez zawstydzania dziewczynek. Za to z ojcem na osobności porozmawiałabym szczerze i bez ogródek. Są inne metody na zabawę z dzieckiem niż pobudzanie i seksualizacja, choćby nieświadoma.
      • Gość: mawitka Re: dziwne zabawy z ojcem IP: 195.200.212.* 17.07.12, 08:09
        Czy nikogo nie zdziwiło, że ojciec wszystkiego się wyparł? Gdyby wszystko było w porządku nie musiałby przecież kłamać. Widocznie sam wie, że te zabawy nie były całkiem niewinne.
        Naskoczyłyście na autorkę, że w każdym poście widać jej niechęć do byłego męża. Ale może ma ku temu podstawy. Może wie czego może się po nim spodziewać i dlatego czuje, że powinna chronić przed nim dziewczynki.
        Nie wiem co ja bym zrobiła w podobnej sytuacji, ale na pewno bym tego tak nie zostawiła.
        • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 17.07.12, 11:53
          Sluchajcie, bylismy na tym badaniu w rodk, on sam je wnosil, bo poprzednia opinia mu sie nie podobala, wiec zostalismy skierowani po raz drugi. Wiec zrywalam dzieci o 4 nad ranem, pociagami z przesiadkami, a ten idiota, bo inaczej go nazwac nie mozna NIE WYRAZIL ZGODY NA BADANIE DZIECI. Na pytanie dlaczego powiedzial ze nie ufa badajacym, ze badanie moze sie odbyc tylko w jego obecnosci, na co panie powiedzialy ze to niemozliwe. Mi sie od razu nasunelo, ze cos ma do ukrycia, no bo jak zinterpretowac to zachowanie kiedy sam o to badanie wnosil! W sumie dzieci byly obserwowane podczas zabawy wspolnej max 15 minut.
          Ponadto, zeby uprzedzic moze moj atak, sam powiedzial, ze zona sie z nim spotkala i oskarzyla o molestowanie corek. Wiec musialam sprostowac, i powiedzialam tak jak Wam napisalam, ze chcialam wyjasnic z nim ze te zabawy sa niestosowne i ze takie zabawy to niedaleka droga do molestowania, nie bede wnikac czy sie zabawial czy nie, ale zadalam deklaracji (od klamcy - wiec w sumie nie wiem po co), ze takie zabawy nie beda miec miejsca. Wiecie co panie w osrodku zrobily? Calkowicie to zignorowaly i niby zazartowaly, ze moze my zamontujemy kamery u dzieci na 24 h na dobe. Nie wiem co mial znaczyc ten zart.
    • Gość: domza2 Re: dziwne zabawy z ojcem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.07.12, 16:37
      Broń Boże tego tak nie zostawiaj.
      • laura771 Re: dziwne zabawy z ojcem 17.07.12, 19:22
        To co mam zrobic?
        Licze na to ze on bedzie teraz ostrozny. ale moze sie myle skoro to idiota.
        I będę uczulać córki. Poradzcie moze jakie pytania zadawac im po wizytach u niego.

        Ostatnio wyczytalam w ksiazce "Trudne osobowosci" i socjopatach, którym okazal sie moj mąż, że są złymi rodzicami.
        "Ojcowie nie potrafią nawiązać dobrych rodzicielskich stosunków z córkami, więc zamiast tego często nadają relacjom zabarwienie seksualne. Wprawdzie przeważnie (ale nie zawsze) powstrzymują się od bezpośredniego molestowania seksualnego, lecz traktują córki bardziej jak miłosne partnerki niż jak dzieci. Ponadto socjopaci często zaniedbują lub gnębią potomstwo. Bywa że dzieci są im przydatne dla stworzenia odpowiedniego wizerunku, a wówczas stają się nagle oddanymi rodzicami."
        • Gość: sebalda Re: dziwne zabawy z ojcem IP: *.89.98.152.static.cdpnetia.pl 19.07.12, 16:18
          >NIE WYRAZIL ZGODY NA BADANIE DZIECI. Na pytanie dlaczego powiedzial ze nie ufa badajacym, ze badanie moze sie odbyc tylko w jego obecnosci, na co panie powiedzialy ze to niemozliwe. Mi sie od razu nasunelo, ze cos ma do ukrycia, no bo jak zinterpretowac to zachowanie kiedy sam o to badanie wnosil!

          Do tego momentu nie bardzo wiedziałam, jak zinterpretować całą sprawę, bo faktycznie dzieci czasami trochę konfabulują, dopowiadają, gdy zada im się pytanie nakierowujące, potwierdzają. Ale to, że bał się badania, o które wcześniej sam prosił, jest bardzo niepokojące. Chyba bym tego tak nie zostawiła. Teraz on może nastawiac dzieci, manipulować nimi, zabraniać im opowiadania matce, co się działo podczas wizyty.
          Może pójść z tym do jakiegoś naprawdę dobrego psychologa i zapytać o opinię? Sama nie wiem.
        • sonia_siemionowna Re: dziwne zabawy z ojcem 21.07.12, 17:04
          Jeśli Twój mąż jest socjopatą, to sytuacja się powtórzy. Będzie też krzywdził dzieci na inne sposoby, ponieważ tacy ludzie nie potrafią nawiązać więzi emocjonalnej z nikim.

          Na Twoim miejscu skontaktowałabym się z kimś, kto naprawdę zna się na molestowaniu np, z prof. Beisert. Ona mogłaby polecić dobrego psychologa lub sama przeprowadzić badanie. Prywatnie to kosztuje ale trudno.

          Na panie z RODiK złożyłabym pisemną skargę do dyrekcji. Wiem z własnego doświadczenia, jakie klimaty panują w niektórych RODiK - chodzi o to, żeby pić razem kawkę i się nie przepracowywać. Może panie sobie przypomną, na czym polega ich praca. Takie żarty są nie na miejscu i już zwłaszcza nie w takiej sytuacji. To jest nieprofesjonalne i szkodliwe.
          • Gość: Jasmina Re: dziwne zabawy z ojcem IP: *.play-internet.pl 09.08.12, 22:16
            Jestem w trakcie rozwodu i wiem o czym mówi Laura. jestem psychologiem i pedagogiem. Uważam, że dzieci potrzebują do wychowania oboje rodziców. Mój małżonek poklepuje córkę ale i nie dalej jak 2 mce temu dowiedziałam się, że podciera jej pupę po czynnościach fizjologicznych. Powiedziałam mu o tym w obecności córki, że nie ma takiego prawa i że on jako ojciec ma dążyć do usamodzielnienia córki, poza tym mówiłam o tym przed blokiem gdzie chodzili przechodnie. musiałam tak zrobić ponieważ ŻADNE rozmowy a w zasadzie monologi z mojej strony były kwitowane smiechem. Od tamtej pory zdobył wrazenia że ktos słyszał i tego nie robi. Za to rozmawiam z córką często i mówi mi wiele rzeczy. Pamiętaj, że dzieci w sytuacjach okołorozwodowych gdzie rodzice sie nie dogadują (mam mężą makiawelika isocjopatę)z racji probleów z prawdomównością i zakłamaniem ojca starają się nie sprawiać przykrości mamie z jednej strony, bo wiedzą że mama się zezłości jak się dowie a z drugiej strony tata się zdenerwuje jak się dowie że mama wie. dziecko działa jak bufor. Ja tez przerabiam rzeczy typu "nie mów mamie co mi powiedziałaś, że chcesz dostać pod choinkę, bo mikołaj się pogniewa i nic ci nie przyniesie" rozumiem Laurę i to nie jest proste , bo psychopaci mają aparycję i jak kłamią to nie widać (Brak summienia, empatii i poczucia winy).
            trzymam kciuki
            • Gość: gościówa Re: dziwne zabawy z ojcem IP: *.wolomin.net 09.08.12, 22:47
              a mój ojciec jak przyjeżdżam z moimi dzieciakiami wymyśla różne szalone zabawy od ciuciubabki, robienia za konia, gry w łapki i kowala po dupniaka, który polega na wypinaniu tyłka (nie gołego) i zgadywaniu kto klepnął. Zabawa głupia niezmiernie, babcia też musi się wypinać, a zabawę dzieciaki mają przednią. Ja biernie obserwuję, nie nie biernie, bo trzymam się za brzuch ze śmiechu, jak dzieciaki chcą dziadkowi porządnego klapsa sprzedać i nie zawsze wychodzi. Więc może zabawa męża był zbliżona, dwa przestraszył się, że w tym badaniu zostaną wyciągnięte błędne wnioski. Oczywiście nie traciłabym czujności i bacznie obserwowała co się dzieje, a małżonek powinien sobie dać spokój z podejrzanymi zabawami.
              • laura771 do jasminy 13.08.12, 10:04
                Cześć Jasmina,
                czy byłaby możliwość żebyś skontaktowała się ze mną na maila gazetowego? Chodzi mi o kwestię porozumiewania się z ojcem w kwestiach wychowywania dzieci. Ja mam taki przypadek że dopiero co po wizycie w rodku zaczął mi odpowiadać dzień dobry na moją uwagę. W niczym się nie szło i nie idzie dogadać. Nawet postanowienie sądu łamał. Boję się z nim podpisać porozumienie, bo wiem, że i tak się nie będzie stosował.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja