Jak reagować, gdy nie słucha?

10.07.12, 14:34
Synek (3) ostatnio często nie słucha nas. Wcześniej w zasadzie nie było tego "problemu".
Zawsze tłumaczymy, dlaczego chcemy, bo coś zrobił lub czegoś nie robił.
Ostatnio jednak mimo tłumaczenia, młodzian nie słucha.Przykład: załóż, proszę, buty, bo już ziemia jest zimna, jest wieczór, możesz się przeziębić itp. On ucieka, śmieje się zawadiacko.
Jedyne wyjście jeśli chcemy naprawdę uzyskać efekt, który nas interesuje - założenie butów na siłę. Jak byście reagowały? Dodam, że do tej pory różnie bywa z konsekwencją. Bywa, że mówię, żeby coś tam zrobił lub nie robił, a za chwilę trochę odpuszczam (np. nie jemy żelków przed śniadaniem, a później: no dobrze, jednego możesz wziać, ale reszta - później).
Może jego zachowanie wynika właśnie z tej mojej niekonsekwencji...Może dlatego nie traktuje moich próśb serio. A może to zwykły bunt, kształtujący charakter, etap, dojrzewanie...:)
    • joshima Re: Jak reagować, gdy nie słucha? 10.07.12, 16:51
      asienka95 napisała:

      > Ostatnio jednak mimo tłumaczenia, młodzian nie słucha.Przykład: załóż, proszę,
      > buty, bo już ziemia jest zimna, jest wieczór, możesz się przeziębić itp. On uci
      > eka, śmieje się zawadiacko.
      Najpierw uprzedzić, że skoro nie to wraca do domu Jak nie [posłucha to pod pachę i do domu.

      >np. nie jemy żelków przed śniadaniem, a później: no dobrze, je
      > dnego możesz wziać, ale reszta - później).
      Strzelasz sobie w kolano.

      > Może jego zachowanie wynika właśnie z tej mojej niekonsekwencji...Może dlatego
      > nie traktuje moich próśb serio. A może to zwykły bunt, kształtujący charakter,
      > etap, dojrzewanie...:)
      Pewnie i jedno i drugie, ale nie pomagasz sobie. Albo jesteś o słuszności jakiegoś nakazu/zakazu przekonana, i się tego trzymasz, albo nie jesteś przekonana i go nie wprowadzasz.
      • verdana Re: Jak reagować, gdy nie słucha? 10.07.12, 18:37
        Przede wszystkjim nie nudź. Nie zawsze trzeba dziecku wszystko tłumaczyć - tłumaczenie wswzystkiego jest a. nudziarstwem, b. traktowaniem dziecka jak kogoś, kto nie ma własnego rozumu - trzylatek WIOE po co wkłada sie buty. c. prowokuje do dyskusji.
        Wystarczy "Wychodzimy, włóż buty", "nie jedz żelków przed śniadaniem". Koniec. Tłumaczyć trzeba rzeczy nieoczywiste.
        Poleceń powinno byc mało, ale mają byc wykonane.
    • Gość: domza2 Re: Jak reagować, gdy nie słucha? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.07.12, 23:32
      Hej, nie wiem, czy zachowanie synka wynika z niekonsekwencji, bo ja robie (niestety) identycznie (Twój przykład z żelkami), a dziecko ( o dziwo) słucha się (pomijając jakiś dwutygodniowy okres totalnego nie słuchania żadnych poleceń). U mnie działa krótki komunikat, jak napisała Verdana, typu "buty, zęby, ręcznik!" bez żadnych dodatków. Działa też sposób - nie chciała w ogóle myć rąk dopóki mąż nie przywiózł mydeł w kształcie zwierząt i jej powiedziałam, że mydełka się kłócą, które ona sobie wybierze do mycia - efekt, jak tylko wchodzi do domu od razu leci do łazienki, z tekstem" mama, słyszysz jak się kłócą?". I myje bardzo chętnie. Sposobem u nas można dużo, tłumaczeniem takim dorosłym - niezbyt. Ale mamy także poważne umowy dotyczące zasad na placu zabaw itd.
      A co do niekonsekwencji, sama ubolewam, ale zdarza mi się wydać zakaz, by go potem zweryfikować, bo wydaje mi się głupawy i też muszę nad tym popracować. Acha, i u nas działa liczenie do trzech, z tym, że takie bardziej zabawowe, bo jak ja liczę i dochodzę do trzech typu " ostatnie moje słowo nazywa się... to córa tam wstawia "miś", albo "motyl" albo innego cudaka, jest śmiesznie, ale przybiega.A poza tym to taki okres. powodzenia!
      • joshima Re: Jak reagować, gdy nie słucha? 11.07.12, 00:00
        Gość portalu: domza2 napisał(a):

        > A co do niekonsekwencji, sama ubolewam, ale zdarza mi się wydać zakaz, by go po
        > tem zweryfikować, bo wydaje mi się głupawy i też muszę nad tym popracować.
        I bardzo dobrze. Ja uważam, że konsekwencja jest przereklamowana i powinna dotyczyć jedynie priorytetowych kwestii.
        • verdana Re: Jak reagować, gdy nie słucha? 11.07.12, 08:23
          Też tak uwazam. Konsekwencja jest dobra, ale żelazna konsekwencja - to jeden z nagorszych błędów wychowawczych. Głupi zakaz nalezy wycofać, rodzice mają prawo się omylic, ale nie powinni tkwić w błędzie dla idiotycznej "konsekwencji".
          Niedobry jest tylko brak konsekwencji w sprawach, na których nam zalezy i które powinny byc zrobiione.
    • rulsanka Re: Jak reagować, gdy nie słucha? 11.07.12, 09:38
      Ja bym pozwoliła chodzić bez butów, ale nie zjeść żelki przed śniadaniem.
    • asienka95 Re: Jak reagować, gdy nie słucha? 11.07.12, 10:59
      Dziękuję Dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. :)
      Domza2 - też zauważyłam, że takie sposoby jak Twoje z mydełkiem świetnie działają. :)
      Ze zwykłej rzeczy można zrobić magiczną. ;-) To też pole do działania dla naszej wyobraźni.
      Jeszcze raz dziękuję. :)
    • ula.malko Re: Jak reagować, gdy nie słucha? 17.07.12, 09:21
      Witam,
      Podsumowując to co już zostało doradzone.
      Po pierwsze, małemu dziecku warto mówić krótkie komunikaty - nie rozkazy, ale zwięźle i krótko mówić na czym nam zależy. Gdy mówimy za długo dziecko się gubi, zapomina o co nam chodzi. Poza tym często staje się to po prostu nienaturalne i sztuczne.
      Warto tłumaczyć rzeczy nowe, niejasne, wynikające ze zmieniających się okoliczności albo naszych potrzeb. Dobrze np rozbawionemu dziecku wyjaśnić czemu chcemy by mówiło ciszej -> jestem teraz bardzo zmęczona, albo czemu dziś wyjątkowo chcemy wcześniej wracać z placu zabaw.
      Po drugie, sztywna konsekwencja może być nawet szkodliwa, jestem za tym by zachowywać się w zgodzie z własnymi potrzebami i wartościami - jakkolwiek banalnie to brzmi:) Oczywiście jeśli co chwilę zmieniamy zdanie i raz się na coś kategorycznie nie godzimy, a potem ulegamy to dajemy dziecku bardzo sprzeczny komunikat i tego należy unikać. Dlatego warto zanim się na coś nie zgodzimy zastanowić się nad tym czy na pewno nam na tym zależy i dlaczego. Nie twórzmy ogólnych zasad po to by po prostu istniały, to nas tylko usztywnia i zmusza do tego by o nich pamiętać i się ich trzymać. Dziecko uczy się najlepiej gdy reguły tworzymy tu i teraz w zależności od okoliczności i właśnie naszych potrzeb. Młody człowiek szybciej zapamięta i zrozumie, że gdy mama jest zmęczona to nie chce by krzyczeć niż gdy powstanie zasada 'w domu nie krzyczymy'.
      Poza tym, z pewnością dobrze jest dziecko uprzedzić, że coś się będzie działo. To, że my wiemy, że o którejś godzinie wychodzimy, siadamy do stołu albo dziecko idzie się myć, nie oznacza, że ono o tym pamięta:)
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja