asienka95
10.07.12, 14:34
Synek (3) ostatnio często nie słucha nas. Wcześniej w zasadzie nie było tego "problemu".
Zawsze tłumaczymy, dlaczego chcemy, bo coś zrobił lub czegoś nie robił.
Ostatnio jednak mimo tłumaczenia, młodzian nie słucha.Przykład: załóż, proszę, buty, bo już ziemia jest zimna, jest wieczór, możesz się przeziębić itp. On ucieka, śmieje się zawadiacko.
Jedyne wyjście jeśli chcemy naprawdę uzyskać efekt, który nas interesuje - założenie butów na siłę. Jak byście reagowały? Dodam, że do tej pory różnie bywa z konsekwencją. Bywa, że mówię, żeby coś tam zrobił lub nie robił, a za chwilę trochę odpuszczam (np. nie jemy żelków przed śniadaniem, a później: no dobrze, jednego możesz wziać, ale reszta - później).
Może jego zachowanie wynika właśnie z tej mojej niekonsekwencji...Może dlatego nie traktuje moich próśb serio. A może to zwykły bunt, kształtujący charakter, etap, dojrzewanie...:)