Gość: tuszeani
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.07.12, 19:28
Mam do Was prośbę o podzielenie się wiedzą i doświadczeniem na temat wyprowadzania dziecka z łóżka rodziców.
Młody (2 lata) obecnie śpi ze mną (mąż przeprowadził się czasowo na sofę bo nie był w stanie spać przy wiercącym się ciągle i rozpychającym dziecku). Dotychczas sprawdzało się nam zawsze postępowanie intuicyjne więc i teraz chcemy posłuchać naszej intuicji, która mówi nam, że dla Młodego pora na usamodzielnienie się w tej kwestii a dla nas pora na przywrócenie mężowi prawa użytkowania małżeńskiego łoża ;)
Generalnie plan jest taki, że kupujemy mu samodzielny materac takiej samej miękkości jak nasz i w pierwszym kroku przeprowadzamy na ten materac w naszej sypialni, a potem po urządzeniu jego pokoju, przeprowadzamy z oswojonym już materacem tam.
Młody idzie od września do żłobka, gdzie nieuchronnie po adaptacji zacznie leżakować, czyli też będzie mieć samodzielne łóżko.
Zastanawiam się, jak względem tego żłobka najsensowniej przeprowadzić tę naszą domową rewolucję. Sensowne wydaje się nam albo rozpoczęcie już zaraz, czyli realnie od początku sierpnia, tak żeby we wrześniu już był nieco przyzwyczajony albo opóźnienie tego o 1-2 miesiące w stosunku do początku żłobka, tak żeby z kolei tam się zdążył przyzwyczaić.
Jak myślicie, kiedy będzie najsensowniej zacząć? A może w ogóle sobie na razie odpuścić i jeszcze czekać?