Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 19:28
Mam do Was prośbę o podzielenie się wiedzą i doświadczeniem na temat wyprowadzania dziecka z łóżka rodziców.

Młody (2 lata) obecnie śpi ze mną (mąż przeprowadził się czasowo na sofę bo nie był w stanie spać przy wiercącym się ciągle i rozpychającym dziecku). Dotychczas sprawdzało się nam zawsze postępowanie intuicyjne więc i teraz chcemy posłuchać naszej intuicji, która mówi nam, że dla Młodego pora na usamodzielnienie się w tej kwestii a dla nas pora na przywrócenie mężowi prawa użytkowania małżeńskiego łoża ;)

Generalnie plan jest taki, że kupujemy mu samodzielny materac takiej samej miękkości jak nasz i w pierwszym kroku przeprowadzamy na ten materac w naszej sypialni, a potem po urządzeniu jego pokoju, przeprowadzamy z oswojonym już materacem tam.

Młody idzie od września do żłobka, gdzie nieuchronnie po adaptacji zacznie leżakować, czyli też będzie mieć samodzielne łóżko.

Zastanawiam się, jak względem tego żłobka najsensowniej przeprowadzić tę naszą domową rewolucję. Sensowne wydaje się nam albo rozpoczęcie już zaraz, czyli realnie od początku sierpnia, tak żeby we wrześniu już był nieco przyzwyczajony albo opóźnienie tego o 1-2 miesiące w stosunku do początku żłobka, tak żeby z kolei tam się zdążył przyzwyczaić.

Jak myślicie, kiedy będzie najsensowniej zacząć? A może w ogóle sobie na razie odpuścić i jeszcze czekać?
    • aga.doris Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 10.07.12, 20:20
      kupujemy mu samodzielny materac takiej samej mięk
      > kości jak nasz


      Stopień twardości/miękkości materaca powinien być dostosowany do wagi użytkownika.
      Obecnie nawet duże materace na łóżka małżeńskie robi się w dwustopniowej twardości tzw damsko-męskie. Zacznijcie więc od dobrania dziecku odpowiedniego materaca.
    • mruwa9 Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 10.07.12, 20:23
      z moich doswiadczen wynika, ze 2 lata to dobry wiek. U nas eksmisja z malzenskiej sypialni odbywala sie wlasnie w tych okolicach. Zaczelismy od urzadzenia pokoju dla dziecka, nowe meble, nowa kolorowa posciel, tak, zeby sie samemu chcialo wskoczyc do lozka. Dziecko tez zreszta bylo gotowe pojsc spac chocby w poludnie, podniecone perspektywa swojego nowego krolestwa. Lozko ( my zaczynalismy od materaca na podlodze) o wymiarach 80-90cm*200cm, to wazne, zeby dorosly zmiescil sie obok, wiec idea lozeczek dla juniorow do mnie nie przemawia, a na podlodze, zeby w razie sturlania sie w nocy zmniejszyc ryzyko urazu. Przez jakis czas zostawalismy z dzieckiem az do zasniecia w jego pokoju i przychodzilismy w nocy, gdy dziecko sie budzilo i wolalo. Dlatego wazne bylo wystarcajaco duze lozko,bo nie raz zdarzalo sie, ze zasnelismy i dosypialismy (jedno z nas) noc w pokoju dziecka. Wazne bylo, ze dziecko uznalo swoj pokoj i swoje lozko za naturalne miejsce do spania. Stopniowo pobudek bylo coraz mniej i coraz pozniej ( przesuwaly sie coraz blizej switu), az do zupelnego zaniku. Zreszta dziecko nauczylismy tez, zeby w razie nocnych smutkow przychodzilo do nas i kladlo sie obok bez budzenia rodzicow. To wszystko dzialo sie stopniowo. Samodzielne zasypianie w swoim lozku to tez kolejny etap, ale to nie bylo priorytetem u dwulatka.
    • pszczolka1020 Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 11.07.12, 11:31
      U nas zanim synek dostał swój pokój miał łóżeczko w naszej sypialni, spał ze mną tylko jak go karmiłam piersią , potem usypiałam go na naszym łóżku i przenosiłam do łóżeczka, próby zaśniecia w łóżeczku kończyły się awanturą i trwało to poprostu dużo dłużej, na naszym łóżku zasypiał szybko, potem przenosiłam do łóżeczka. Jak dostał swój pokój i nowe "dorosłe łóżko", tak właśnie jak miał około dwóch lat, nie chciał na początku w nim usypiać , ciągnął mnie do naszej sypialni i tam zasypiał, przenosiłam go wtedy do jego łóżka i tam spał do rana, nie naciskałam na niego żeby tam u siebie usypiał, aż pewnego dnia gdzieś po dwóch tygodniach, sam powiedziała że dzisiaj idziemy spać do jego pokoju i tam usnął , od tamtej pory usypiał w swoim łóżku. Potem jak pojawiał się drugi synek i troche podrósł to też czasem usypiam ich w naszym łóżku , bo czytam razem im bajkę najpierw i jest nam wszystkim wygodnie, oni zasypiają i przenosimy ich do ich pokoi. Jest jeszcze jedna sprawa, moje dzieci zawsze mogą do nas przyjść w nocy do naszego łóżka i spać z nami jak się obudzą w nocy, nigdy nie goniłam dzieci spowrotem do pokojów, jak czasem się zdarza że obaj przydreptają w nocy to jest na trochę ciasno, ale ogólnie bardzo rzadko do nas przychodzą. Ja też się kieruję swoją intuicją , wiem że dzieci same dorosną do wielu rzeczy, nie jestem zwolenniczką zmuszania dziecka do zasypiania samemu w swoim pokoju, bo się przyzwyczai i będzie z znami spało jeszcze długo, my też śpimy we dwoje lubimy się do kogoś przytulić w nocy one też potrzebują i jak potrzebują to mogą zawsze do nas przyjść, moje się jakoś nie przyzwyczaiły, śpią u siebie , nie ma reguły, uważam że trzeba słuchać siebie i już. Myślę , że twój plan jest dobry i myślę że powinnaś zacząc jak najszybciej tylko nic na siłę , ja poczekałam aż synek sam zapragnie spać u siebie i się doczekałam , powodzenia :)
      • justcam Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 11.07.12, 14:44
        Nowy pokój nowe własne super fajne łóżko mogą być dobrym ułatwieniem do zmiany całkowicie i od razu całego pomieszczenia bez wiekszych problemów , przynajmniej u mnie to działało bez wersji pośredniej czyli własne łóżko, ale u mamy i taty w pokoju.... może warto spróbować przenieśc synka od razu do własnej sypialni , może nawet wspólnie wybrać wesołe łóżko do spania takie gadzety są często bardzo pomocne wbrew pozorom... przeciwko turlaniu mozna dokupic barierke lub sa łóżeczka z takimi barierkami bezpieczeństwa..... możecie też udekorować ściany razem z dzieckiem itd aby mu sie naprawde podobało :-) i zeby potraktowalo tę zmiane nie jako przymus tylko uroczysty prezent :-) taki awans dla duzego chłopaka
    • ula.malko Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 17.07.12, 09:50
      Witam,
      Metod jest zapewne bardzo wiele, z pewnością ważne by jak słusznie Pani zauważa zacząć ten proces jak najprędzej skoro od września Młody idzie do żłobka. Dobrze by takie dwa ważne wydarzenia nie działy się równocześnie. Adaptacja do żłobka będzie zapewne stresująca i nowa, wyjście z łóżka rodziców też może takie być. Może się nawet okazać, że nawet jeśli teraz uda się synkowi przeprowadzić do własnego łóżka to we wrześniu będzie chciał do Państwa wrócić.
      Polecam bardzo artykuł - www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79340,6375283,Przenosiny_do_wlasnego_lozeczka.html
      Jest w nim opisane po kolei w jaki sposób można przeprowadzić przenosiny. Ważne by robić to stopniowo i być cierpliwym - to proces i przyzwyczajenie się do spania we własnym łóżku może zająć dziecku trochę czasu.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam,
      Ula Malko
    • Gość: Darienberg Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.12, 08:56
      Warto zachęcić dziecko czymś w jego własnym pokoju. Najczęściej rodzice decydują się po prostu na zakup nowego łóżka lub na jakąś wizualną zmianę w pokoju. Dzieci najczęściej jednak spać chcą w łóżku jakie same wybrały lub w takim które jest dla nich interesujące. Najlepszym wyborem będzie więc łóżko w kształcie samochodu lub na przykład łóżko piętrowe.
      Polecam zajrzeć na www.lozkapietrowe.com
    • Gość: asia_i_p Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 22:31
      Nasza córka wyprowadziła się z łóżka wtedy, kiedy sama chciała. Kiedy miała 3 lata, kupiliśmy jej łóżko, ale spała nadal z nami. Pewnego dnia, z pół roku później powiedziała, że chce spać sama, została położona sama, w swoim pokoju, nad ranem tego albo następnego dnia chyba przyszła, ale potem już raczej sypiała sama.
      Nie da się zrobić tak, żebyś spała między mężem a dzieckiem? U nas to się sprawdzało - córka od ściany, potem ja, mąż od brzegu. W ten sposób nikt nikomu nie przeszkadzał.
      Mnie się wydaje, że kluczowe jest nieprzeoczenie tego momentu, kiedy dziecko chce - podejrzewam, że gdybyśmy nie pojechali kupić tego samego dnia pościeli i nie wykorzystali jej pędu do samodzielności, następna okazja mogłaby przyjść DUUUUŻO później.
      • nimeska Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 17.09.12, 11:01
        ja nie radze sobie by 3 latke przeniesc do swojego lozka ..:(
        metod zachecania jej do spania dzialaja przez kilka dni ( np nowe naklejki na lozko)

        juz nie wiem co robic ....
        marze by spac bez niej :(
        jej mlodszy brat spi u siebie cala noc a Ona nawet przeniesiona przez sen zaraz wraca jak bumerang :/

        • hatsu33 Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 17.09.12, 12:52
          he he;) taki typ Ci się trafił... moja 2latka spi z nami, i jeszcze w nocy sprawdza czy na pewno jestem obok, a starszak z kolei zawsze lubił spać sam - za gorąco i za ciasno mu było z nami, lubi swoje łóżko.
          Każdy mały człowiek jest inny, ale chyba każdy się wyniesie w końcu z łóżka rodziców?:)
        • mruwa9 Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 17.09.12, 23:01
          bo im bardziej sie spinasz, tym efekt bardziej przeciwny do zamierzonego. Ja rozumiem, ze jestes zmeczona, ale w przypadku 3-latki to juz blizej, niz dalej.
          Po pierwsze, sugerowalabym odpuscic. Nic na sile. Po drugie-jakie mala ma lozko? Male lozeczko czy normalne, dorosle? Sugeruje inwestycje w duze, normalne lozko, ktore pomiesci doroslego. Motywowac do zasypiania w swoim lozku i nie przejmowac sie, gdy w nocy mala przywedruje do was. Warto nauczyc, zeby przychodzila z wlasna koldra i poduszka, oraz kladla sie obok bez budzenia rodzicow. Wkurza cie trojkat w lozku- idz do pokoju corki poloz sie w jej lozku. Tam sie wyspisz, a mloda moze przekona sie, ze jej lozko jest rownie dobre do spania jak to rodzicow.
          No i nie przejmuj sie, teraz byc moze mala budzi sie szybko , zeby do was przyjsc, ale z czasem te pobudki beda sie coraz bardziej przesuwac w noc, w kierunku swtu, az ustana zupelnie.Nie warto toczyc o to piany
    • tully.makker Re: Wyprowadzanie dziecka z łóżka rodziców 17.09.12, 14:14
      ja mysle, ze przede wszystkim bledem jest wprowadzanie co-sleepingu jesli jest to dla rodzicow, lub jednego z nich, opcja niekomfortowa, nielubiana i nie z wyboru. Potem, zamiast czekac na gotowasc dziecka, przenosi sie je do pustego lozka bo tak pasuje rodzicom. To juz chyba lepiej od razyu przyzwyczajac do lozeczka i samodzielnego spania, niz jedna reka cos dawac, a potem zabierac.

      PS. Nasz sredni synek przeprowadzils ie do wlasnego lozeczka jako 2-latek, bo tak mial ochote, potem z kolei wrocil do nas i teraz z okazji posiadania mlodszego brata spi znowu z nami - tyle ze nam to nie przeszkadza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja