Gość: alicja_marki
IP: *.ip.netia.com.pl
12.07.12, 11:01
Moja 21 miesięczna córka od tygodnia co noc budzi się z ogromnym płaczem. Nie otwiera oczu, tylko się drze. Nie można jej uspokoić - nie pomagają drastyczne metody - zimna woda, klaskanie, muzyka, głośne mówienie. Wygina się, płacze, drapie itp. To potrafi trwać dobre 45 minut. Ostatnio - od dwóch dni podczas tej histerii pokazuje rączką na drzwi, że chce iść na dwór. Nie wiem co robić, bo i pomysłów na uspokojenie mi już brakuje, przecież o 3 w nocy nie będę z płaczącym dzieckiem wychodziła na dwór.
Taka histeria wcześniej się zdarzała - budziła się w ciągu dnia ze snu z płaczem. Wyła, piszczała itp. W końcu sama się uspokajała.
Mała jest bardzo upartym dzieckiem - jak na swój wiek. Jeżeli coś jej się nie spodoba, to piszczy i gryzie - brakuje już tylko kładzenia się na podłodze, lub tupania nogami. Bardzo lubi piszczeć - jak się cieszy to potrafi biec i piszczeć, a jak mówimy, żeby była cicho to się śmieje i jeszcze więcej piszczy. Staramy się to ignorować, jak wrzeszczy to wychodzę z pokoju, ale sprawdzam, czy z nią jest oki.