"15 letnia Córka wędrowniczek"

14.07.12, 16:30
Moja córka ma niecałe 16 lat, wychowuję ją sama. Córka od początku była "inna", nieposłuszna, wszyscy się skarżyli na jej nad aktywne zachowanie. W wielu 7 lat rozpoznano ADHD, przeniosłam ją do szkoły podstawowej prywatnej, aby móc ściśle współpracować z nauczycielami. Charakterystyczne dla jej zachowania są trudności w koncentracji i impulsywność. Jest też nieprawdopodobnie inteligentna. Potrafiła koncertować się na sprawach wzbudzających silne emocje i takich nieustannie poszukiwała...w literaturze, muzyce....i zachowaniu, np kradła...Byłam u psychiatry dziecięcego, dostała leki (przeciw lękowe), które przedawkowała... Na szczęście, znajoma poleciła dobrą psycholog, specjalistkę od pracy z młodzieżą i córka odbyła parę konsultacji, jest szansa na dobry kontakt. Teraz jednak zaczęła uciekać z domu i "wędrować", niestety łamie wszelkie umowy. Widzę, że jej zachowania eskalują, jest po inicjacji seksualnej...., poprosiła mnie o wizytę u ginekologa, byłyśmy, ale gdy miałam kupić tabletki antykoncepcyjne i poinstruować, to "zwiała" i temat jest ...niedokończony, jak wiele innych spraw. Tu gdzie mieszkam nie mam rodziny. Wspierają mnie poprzez dobry kontakt za mną i córką moje przyjaciółki oraz znajomi córy. Niestety córa jedno mówi a drugie robi...nie wiem teraz co robić, sytuacja zmienia się dynamicznie...bo i czas "buntu" przyszedł...teraz już martwię się poważnie, w zeszłym tygodniu zaginęła wieczorem, przyszła na drugi dzień wieczorem, przenocowała w piwnicy u nowego znajomego...do tego papierosy i alkohol...Wczoraj wyszła miała wrócić przed 22 sms-em poinformowała, że wróci pojutrze. W sumie to ok tym razem , że poinformowała mnie że żyje i że jest z tym nowym znajomym, (za to nie wiem gdzie jest ) ale ja nie mam zgody na nocleg poza domem bez uzgodnienia, na alkohol i papierosy. Co mam zrobić aby respektowała podstawowe warunki na które się wstępnie zgadza ? Myślę o nadzorze kuratora
    • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.gdynia.mm.pl 16.07.12, 15:29
      NIE WRÓCIŁA JESZCZE...
      • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.gdynia.mm.pl 17.07.12, 19:58
        Wróciła dzisiaj rano....rozmawiałam z nią przez cały dzień. Dowiedziałam się, że pociągają ją silne wrażenia, że lubi nieustanne zmiany. W ciągu tygodnia miała 3 partnerów seksualnych...w związku z tym mam wiele obaw...próby mojej rozmowy z nią niestety są nieudane, bowiem "ja nic nie wiem, nic nie rozumiem"
        Córka dziś wróciła ponieważ byłyśmy umówione na spotkanie z psychologami rodzinnymi, , jest szansa, że się w końcu dogadamy. Rozmowa była trudna...ale najważniejsze, że obie mamy wolę rozmawiać.
    • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.gdynia.mm.pl 18.07.12, 00:36
      Moja córka znowu nie wróciła do domu...jestem już na skraju wyczerpania, myślę aby podjąć działania prawne poprzez ustanowienie opieki kuratora...ona zrywa wszelkie umowy, mówi jedno, obiecując, że przyjdzie o określonej godzinie i znika...tak już w zasadzie ciągnie się drugi tydzień i jest coraz gorzej, gdy przypominam stanowczo zasady, to ucieka, mając mnie w nosie i mówić "Co mi zrobisz?" Nie mogę normalnie żyć, w pracy nie byłam od poniedziałku....jetem wyczerpana, niewyspana...
      • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.gdynia.mm.pl 19.07.12, 17:01
        Córka nadal nie nocuje w domu, ulokowała się u swojego chłopaka...powoli przyzwyczajam się, że moje dziecko wyfrunęło gwałtownie w świat. Mam wiele obaw, z tego co rozumiem to na tą chwilę nie ma podstaw do podejmowania kroków prawnych. Staram się spojrzeć na całą sytuację aby pomóc córce, mam nadzieję że się na razie nie mylę? Spróbuję dać szansę psychoterapii, jutro jesteśmy umówieni na drugą konsultację.
    • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.gdynia.mm.pl 21.07.12, 22:41
      Byłyśmy na drugiej konsultacji rodzinnej. Dobre było to, że znowu byliśmy razem, bo tylko na tych spotkaniach jest możliwość wzajemnego wysłuchania się, tylko córa ma kłopot aby słuchać tego co ja mam do opowiedzenia. Ważne jest to że ona chce tam chodzić.
      • Gość: natka500 Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.lokis.net.pl 24.07.12, 15:09
        Wędrowniczek ,ale powracający.Moja córka jeszcze nie wróciła do domu.Razem z koleżanką zrobiły sobie dłuższe wakacje poza domem.Aby im po drodze nie przytrafiło się coś złego.Dowiedziałam się ,że jedną noc spały u znajomej 83- letniej pani.Chciały dłużej tam sypiać ,ale ta pani nie zgodzila się.Kobieta ta powiedziała mi ,że namawiała je do powrotu.Ale one boją się też wracać ,bo boją się konsekwencji jakim jest przyznanie przez sąd rodzinny ,jednej i drugiej Osierodka Opiekuńczego.A przecież tak niby żle miały w domu ,że uciekły.A teraz mają możliwość bycia poza domem i skończenia szkoły.Ale tam nie będzie możliwości ,aby iść na imprezę ,dyskotekę,aby spotykać się z chłopakami.Może czegoś nauczą się.Bo każdy człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach.
        • Gość: natka500 Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.lokis.net.pl 24.07.12, 15:12
          pomyliłam ,sąd przyznał im pobyt w Osierodku Wychowawczym.
          • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.limes.com.pl 27.07.12, 16:19
            Moja córa drugą noc spędziła u chłopaka, aktualnie jej główny cel to pojechać na Woodstock, zarobiła pieniądze, ale już je wydała na chipsy i batoniki, nigdy zresztą nie umiał oszczędzać, zawsze zapalała się do tego a potem impuls był silniejszy...W każdym razie oszukała dziadka, że jej ukradli pieniądze i jest wojna nerwów - może jej się uda kogoś okraść (tak się działo już często), więc chowam, wszystkie cenne przedmioty, choć zginęły mi kolczyki. Dziwne to jest, ponieważ wystarczyłoby, że sprzątnęłaby, przedstawiła swojego chłopaka itd. to pewnie bym pozwoziłabym jej pojechać. W każdym razie zupełnie się nie stara czegokolwiek zrobić w moim kierunku, a to co jaj robię "zbywa"
            W pokoju przestałam od początku wakacji jej sprzatać, to ma SYF totalny...kuchnie też tak urządziła ale wszystkie brudne naczynia wynoszę do jej pokoju, nie wiem, czy robię dobrze...? Czy mam to wytrzymać, czy w końcu ten SYF ogarnąć? Na razie czuwam aby robactwo się nie zalęgło.
            Nie wiem czy to już czas aby Sąd się tym zajął?
            Jak jest procedura?
    • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.gdynia.mm.pl 30.07.12, 23:10
      Zdecydowałam się pozwolić córce na wyjazd z chłopakiem na Woodstock...po przedstawieniu przez nią swojego nowego chłopaka. Ustaliliśmy wspólnie zasady kontaktu, no i pojechali...
      Wygląda na to, że jej "dorosłe życie" rozpoczęło się nagle i gwałtownie.
    • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.gdynia.mm.pl 12.08.12, 14:23
      Pozwoliłam córce na wyjazd z chłopakiem na Woodstock, w sumie gdybym jej zabroniła to i tak by pojechała, ustaliłam warunki codziennego kontaktu telefonicznego. Córka kontaktowała się wg ustalonych zasad. Dopiero powrót stał się dla mnie ponownie koszmarem niepewności. Rozładowały się im komórki, obliczyłam mniej więcej czas ich powrotu. Czekałam 12 godzin i żadnego sygnału. Poprzez internet ustaliłam miejsce zamieszkania ojca chłopaka, zadzwoniłam...i okazało się, że oboje wrócili i są u niego w domu od 11 godzin, córka jest chora, mocno przeziębiona. Poprosiłam, aby wróciła do domu, za godzinę około 23 chłopak ją przywiózł. Następnego dnia poszłyśmy do lekarza, lekarz przepisał lek i powiedział, że musi co najmniej tydzień leżeć w domu. Mimo to córka codziennie znajdowała pretekst do wyjścia, moje upomnienia spotykały się z jej agresywnymi odpowiedziami o zakładaniu gorsetu ortopedycznego już od 1,5 miesiąca nie było mowy. Ostatecznie jej nocowania u chłopaka rozpoczęły się od nowa z sms zapewniającymi że już wraca....właśnie idzie...i pojawiała się na chwilę, kąpała się i wychodziła...i tak znikała na dobę, dwie...czyli wszystko wróciło do koszmarnej normy. Umówiłyśmy się wcześniej na wyjazd na chrzest do mojego kuzyna i tkwię w domu...bo w zasadzie nie wiem co by zrobiła z domu gdybym wyjechała...jej pokój to ponownie oaza syfu wszelakiego, czyste ubrania wymieszane na podłodze z brudnymi, jedzeniem i innymi przedmiotami w pokoju śmierdzi. Mogę przypuszczać, że zamieniłaby całe mieszkanie w śmietnik. Nie wiem co robić? Do kolejnego spotkania terapeutycznego jeszcze miesiąc...Córa nie złożyła też do końca wszystkich papierów do LO. Wymyśliłam wizytę w komisariacie i rozmowę n/t współpracy z kuratorem lub umieszczenia jej w placówce szkolno-wychowawczej??????
      Czy robię dobrze?????
      Próba rozmowy z nią w sumie zakończyła się niczym...ona mówiła, że nic ode mnie nie chce?
      Najważniejsze jest to, że powiedziała mi, że zna konsekwencje (owa policjantka ją poinformowała) ale się nimi nie przejmuje.
      • Gość: natka Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.lokis.net.pl 19.08.12, 09:02
        Z moją córką było podobnie też przychodziła ,aby zjeść umyć się i mówiła ,że wróci za godzinę ,a po tym czasie pisała ,że zostaje na noc u koleżanki.A potem się okazywało ,że nie poszła do szkoły.I doszło do tego ,że nie odrabiała wcale lekcji,ani nie nadrabiała tych opuszczonych .Sprawy takie nawarstwiały się .A teraz czekam na jej powrót,ale niewiem jak długo jeszcze będę czekała.Zrobiłam wszystko co w mojej mocy ,aby nawrócić ją z niezadobrego wyboru.Kiedyś przyjdzie taki czas ,że zrozumie swoje błędy.Wierzę w to ...iwszm twoja córka pewnie jest zakochana w tym chłopaku i robi to wszystko dla niego ,nie licząc się z konsekwencjami i zagrożeniami.

    • Gość: iwszm Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.gdynia.mm.pl 13.08.12, 19:30
      Dzisiaj zdecydowałam się na wniosek do Sądu o nadzór kuratora. Nie wiem czy to dobra droga? Ale córka w ogóle nie chce ze mną rozmawiać i unika mnie, okazało się, że okłamała rodziców swojego chłopaka, że ja wyjechałam i dlatego ona woli nocować u nich niż sama siedzieć w domu!!!! Najgorsze jest to, że w ogóle nie chce rozmawiać, na każdy mój sygnał do rozmowy po prostu wychodzi z domu....Na tym forum to już nikogo chyba nie ma!!!!
      • Gość: Natka Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.lokis.net.pl 12.09.12, 21:33
        iwszm,czy dostałaś odpowiedż z Sądu w sprawie wniosku o nadzór kuratora?Uważam ,że w waszej sytuacji jest to dobre wyjście.Gdybym ja, rok wcześniej zdecydowała się na taki wniosek to myślę ,że kłopoty z moją córką nie pogłębiłyby się tak bardzo.A czy rozmowy z psychologiem coś zmieniły w postępowaniu i myśleniu twojej córy?Wydaje mi się ,że taka terapia dużo daje .
        • Gość: Natka Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.lokis.net.pl 06.10.12, 18:03
          U mnie jest wszystko na dobrej drodze do zakończenia problemów.Córka wróciła i przyrzekła poprawę.Widać ,że bardzo się stara dotrzymać obietnicy.
          • Gość: natka Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" IP: *.lokis.net.pl 16.03.13, 19:10
            taki ciekawy wątek ,a jednak nikt tu nie zagląda.
            • kasik_85 Re: "15 letnia Córka wędrowniczek" 09.04.13, 00:21
              Dopiero dziś natrafiłam na ten post.
              Jestem mamą dwóch dziewczynak - 4 lata i 6 miesięcy. Bardzo często zastanawiam się co będzie kiedy wejdą w ten "trudny" wiek i bardzo się tego boję. Chciałabym mieć z nimi dobry kontakt ale wtedy to będzie raczej niemożliwe....
              iwszm bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie i Twoją córkę. Podziwiam Cię, że tyle jesteś w stanie wytrzymać. Sama nie wiem co zrobiłabym na Twoim miejscu tym bardziej że cóka jak pisałaś ma ADHD co dodatkowo potęguje jej nastoletni bunt. Jeżeli zaglądasz tu jeszcze napisz jak się wszystko ułożyło i czy kurator coś pomógł?
              • jedynybasek5 [...] 09.04.13, 15:50
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja