miklasz3344
16.07.12, 00:00
Witam,
proszę Państwa ekspertów o poradę ws. zachowania synka. Mamy 5-letniego synka i 1,5-roczną córkę. Wychowujemy dzieci, starając się okazywać im dużo miłości, robiąc dużo różnych rzeczy razem - zarówno ja, jak i mąż. Oczywiście kiedy urodziła się córka syn przechodził różne etapy (zazdrość, złość, itp.). teraz częściej się bawi z siostrą, docenia, że jest, często opowiada o niej z dumą, jednocześnie wciąż często jest zazdrosny, domaga się takich samych pieszczot, itp. Mąż niekiedy dość ostro syna traktuje (kary, gdy młody zrobić coś źle, nie słucha się). I dziś taka sytuacja: syn i córka tarmoszą się ze mną na łózku, jest fajnie i śmiesznie, ale w pewnym momencie mam trochę dość i mówię do syna, by zszedł ze mnie. Bez reakcji, ponownie spokojnie to mówię. Bez reakcji. Mąż ostro do syna: - stań na 5 min. przy ścianie, bo nie słuchasz mamy! Syn zły, usta zaciśnięte, próbuje się tłumaczyć, mąż nieugęty. Syn stanął przy ścianie, powstrzymywał się od płaczu, zaciśnięte usta, widać że mu bardzo przykro i jest zły. Po zakończonej karze poszedł do swego pokoju. Poszłam do niego, ale nie chciał mnie widzieć, kazał mi wyjść, cały czas powstrzymywał się od płaczu, twierdził, że nie jest smutny, tylko zły. Widać było jak bardzo mu przykro. Czy takie zachowanie jest normalne u 5-latka? okropnie się martwię, proszę o choć kilka słów.