ayelet
19.07.12, 21:17
Mój trzeci syn jest w tym temacie najtrudniejszym przypadkiem. Sam od bardzo dawna sam zdejmuje pieluchę, robi siusiu na stojąco do toalety, paięta o sikaniu w 2/3 przypadków. Ale poza tym robi na dywan albo podłogę, z uśmiechem tak dla zabawy, przecież to frajda raz na jakiś czas nasikać na dywan. Raz prztrwał bez pieluchy długą podróż i zawołał, że chce siku i zrobił na tawkę ale wszelkie wyjścia "na miasto" kończą się zasikanymi spodniami i póki sama nie zauważę siedzi cicho i nic nie mówi.
Jeśli chce kupę biega w rozpaczy po domu i woła mama kupa, proszę, żeby usiadł na nocnik nie chce, proponuję, że założę pieluszkę, on nie chce i kończy się tym, źe robi na dywan.
Czy mogłabym prosić o podpowiedzi co zrobić i jak dotrzeć do celu, który wydaje się tak niedaleko :))))