knati
23.07.12, 21:14
Mój synek ostatnio strasznie marudzi, płacze o wszystko np. chce mi się pić-nie powie normalnie tylko od razu "miałczy" i tak jest praktycznie o wszystko miałczy albo od razu płacze (z małymi przerwami). Wstanie rano, musi się potulać (czego oczywiście mu nigdy nie odmawiam) bo inaczej od razu płacze.
Sikać nie idzie sam (już był tego nauczony), muszę być przy niem bo inaczej nie pójdzie-choć i tak sam wszystko zrobi.
Dodam, że chodził już rok do przedszkola na 5h i poza początkami było ok. Ładnie się bawi z rówieśnikami, słucha Pań.
Ma starszego brata (5lat) i też się z nim potrafi bawić.
Problem się zaczął w wakacje jak jestem całymi dniami z nimi w domu, czasem to na krok mnie nie odstępuje (taki mamin synuś). Mimo to chętnie zostaje z tatą, babciami czy dziadkami. Co robić, jak go oduczyć takiego marudzenia? Czy to taki okres?