1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków?

IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 26.07.12, 12:12
Witam, moja córka ma 1,5 roku, porównując ją do zachowań innych dzieci: Bardzo grzeczna tj. nie wyrywa zabawek, nie wpada w furie jak czegoś nie dostanie, nie bije dzieci (co obserwuje niestety już u takich maluszków) dużo się rusza, jest bardzo energiczna, lubi klocki, książeczki, jeszcze nie mówi. Jako dziecko dwa razy była w szpitalu: raz w wyniku "pomyłki dietetycznej" lekarza ;/ w wieku 4 miesięcy i raz w wieku 10 miesięcy kiedy przeszła operację wycięcia guza podniebienia, operacja i wszelkie zabiegi przed były zarówno dla niej, jak i dla mnie traumatycznym wydarzeniem.
Mała jest silnie związana ze mną- moja mama i mąż uważają, że aż do przesady, moim zdaniem normalny etap życia dziecka, że bardziej potrzebuje matki.

Wracając do problemu, moja córka będąc maluchem miała okropne kolki, praktycznie całą dobe, zasypiała na ramieniu, bo to przynosiło jej ulge, gdy kolki mineły zasypiała w wózku na spacerze, a po kąpieli odkładana do łóżeczka zasypiała.

Niestety zdiagnozowano u niej guza, który nie okazał się niczym niebezpiecznym dla jej życia, ale pobieranie krwi, wenflon, pobudka bez mamy w obcym miejscu na sali operacyjnej, ból-po operacji doprowadził do tego, że mała zasypiała tylko kołysana na leżaczku, tylko tak się wyciszała, nie chcieliśmy jej męczyć i tak też robiliśmy, tym bardziej, że kołysanie trwało może z 3 minuty i była kima. Cały czas próbowaliśmy ją odzwyczaić od takiego zasypiania i próbowaliśmy wprowadzić zasypinie w łóżeczku, udało się na tydzień i znowy był ryk i znowu usypianie na leżaczku.
Doszło do tego, że budzi się 3-4 razy w nocy i prosi o przeniesienie na leżaczek bo inaczej nie zaśnie.
W sumie nigdy nie spała w nocy dobrze, zawsze się budziła, ale po przebudzeniu podaniu picia, zasypiała sama.
Sporadycznie uda się jej zasnąć w łóżeczku, ale i tak budzi się wówczacw nocy i chce na buju buju.

Wczoraj postanowiliśmy, że czas z tym skończyć. Leżaczkowi powiedzieliśmy papa i leżaczek został oddany innej dzidzi - wydawało się, że rozumie :)
Położyłam ją do łóżka, po wieczornej kąpieli, mleczku, buziaczku itd, przytuliła się do podusi i prosi aby ją odłożyć na leżączek, wziełam ją na ręce i pokazuje nie ma leżaczka i z powrotem do łóżeczka, no to ona prężenie w łóżeczku, ryk, więc ją wziełam i poszłyśmy do pokoju, aby jeszcze chwilkę posiedziała z nami i może zachwilkę spróbujemy jeszcze raz. doszło do tego, że za chiny ludowe nie chciała wejść do pokoju gdzie śpi, wyjeła książeczki i kazałą sobie czytać, czytalimy...lewdow już się trzymała na nogach, ale o śnie nie było mowy, po 4 GODZINACH - koło północy, kiedy już wpadła w szał, ryk, zanoszenie, szlochanie, bałam się, że zrobi sobie krzywdę, ryk był naprawdę przeraźliwy, jakbyśmy nie wiadomo jaką krzywdę jej robili, aż z trudem łapała powietrze od płaczu, jako, że ja nie jestem odporna na takie akcje, a dziecko już mi się słaniało i było zalane łzami, powiedziałam, wiem niekonsekwetnie, żeby przyniósł leżaczek, jak go zobaczyła wpadła w jeszcze większą histerie !?!?!?!? tego już nie zrozumiałam i nie dała się na nim położyć. W końcu w desperacji postanowiliśmy, że trzeba jej zmienić atmosfere, a że innego miejsca nie mieliśmy, pojechaliśmy o 1 w nocy na wycieczkę samochodem i zasneła nim wyjechaliśmy z garażu, przeniesiona do łóżeczka spała całą noc, bez ani jednej pobudki (wykończona).

Czy ona jest za mała jeszcze na takie kroki? Bo już nie wiem, może pocszekać, aż sama zadecyduję, że nie chce tak zasypiać, bo moja konsekwencja nic nie daje bo wpada w taką histerie, że naprawdę jakbyśmy jej krzywde robili (no możę ona uważa, że to krzywda) ale słuchałam moich koleżanek, które odzwyczajałay np. od smoczka i dzieci po płakałay 1h i nie było takich jazd jak ta wczorajsza u nas.

Poczekac jeszcze z tym odzwyczjaniem?
    • twitti Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 26.07.12, 12:30
      Niestety wyjmując leżaczek zrobiliście duży błąd. Nikt nie powiedział że po jednej nocy bedzie dobrze i dziecko szybko zaśnie. A jazda samochodem w nocy to już kolejna porażka. Jeszcze troche i bedziecie wieczorem jezdzic samochodem po okolicy, zeby dziecko wam zasnelo. Czasem trzeba stoczyć na prawdę dużą walkę, żeby dziecko zmieniło swoje przyzwyczajenia. Wystarczyło usiąść koło dziecka i czekać jak się uspokoi. Ja dziecko usypiałam na podstawie książki "Zaśnij wreszcie". Co prawda nie zgadzam sie z wieloma aspektami zawartymi w tej książce, ale wiele mi pomogło.
      Do drugich urodzin corka usypiała sama w łożeczku. Potem sie zaczeły bunty, po zdjęciu szczebelków zaczeła uciekać z łóżka, więc musiałam zmienić sposób usypiania.. Od tamtej pory siedze koło łożka corki, a ona zasypia sama w łóżeczku. Tak wiec zle nie jest.
      Jeśli chcecie na prawde skonczyc z lezaczkiem, musicie go WYRZUCIC DO SMIECI, zeby nie wracac do niego przy kolejnej histerii.
      • Gość: anku1982 Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.play-internet.pl 29.07.12, 23:48
        nie zgodzę się z Tobą że zrobili duży błąd wyjmując leżaczek, znam takich rodziców co stosują metodę żelaznej konsekwencji i płaczą że w wieku lat X ich dziecka, kompletnie nie mogą się z dzieckiem dogadać.
    • jola_ep Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 26.07.12, 13:17
      Zamiast walczyć z dzieckiem, spróbuj raczej sprawdzić, które z jej potrzeb możesz zaspokoić.
      Uspokaja ją kołysanie, pozwala zasnąć... niektóre dzieci tak mają :)

      Moja starsza wczoraj dzwoniła do mnie niemal z rozpaczą, że huśtawka u babci się rozpadła. Na szczęście niedługo przyjeżdżamy i może mój mąż coś wymyśli:) Cała rodzina przywykła, że jak moja córa przyjeżdża do babci to co najmniej godzinę (jak nie dłużej) słychać skrzyp, skrzyp, skrzyp ... nawet przy -15 stopniach mrozu i śnieżycy (mój brat kupił siostrzenicy gogle narciarskie ;) )
      Moja córka ma 17 lat :)
      I doskonale obywa się bez huśtania, chodzi do szkoły, zasypia bez problemu (nie huśtałam jej do snu odkąd ukończyła rok).

      Ale ona chyba musi sobie "mózg wytrząść", ma taką potrzebę. Zresztą są takie rodzaje terapii, gdzie się stosuje huśtanie.

      A Twoja córeczka ma

      > 1,5 roku

      jest maleństwem, które tak mocno powiedziało Ci, czego potrzebuje.
      Jesteś w stanie to zaspokoić?
      Tak szczerze.
      Dlaczego nie chcesz huśtać do snu?

      W moich stronach tradycyjnie dzieci w tym wieku spały w kołyskach - łóżeczka typowych rozmiarów, ale na biegunach. Rodzina się śmiała, że jak mąż miał dwa latka, to sam się bujał do snu, padał na poduszki i błyskawicznie usypiał. Nie zauważyłam u niego negatywnego wpływu kołyski ;)

      Taka kołyska byłaby wygodna: bujnęłabyś parę razy i dziecię by spało ;)

      A tak musisz poszukać innego rozwiązania, bo przenoszenie na leżaczek ani sen w nim nie są chyba dla Was wygodne.

      Może spróbuj pobujać ją na kolanach: ja kładłam poduszkę, na to dziecko - jej głowa na moich kolanach - i bujałam. Symetrycznie, niezbyt męcząco dla mnie. Potem przeszłyśmy stopniowo do kołysania na moim brzuchu: kładłam się na plecach, ona na mnie i bujałam się łagodnie z lewa w prawo. Może jakiś fotel bujany? Stopniowo z kołysania przejdziecie do bliskości. I wystarczy tylko przytulenie, bicie Twojego serca... Ja długo usypiałam moją córkę, ale przecież do wszystkiego stopniowo dorosła. Także do samodzielnego zasypiania.

      Po co walczyć? Dlaczego zaprzeczać potrzebom dziecka? Z mojego doświadczenia: im szybciej i pełniej je zaspokoisz, tym szybciej doczekasz się samodzielności. Poszukaj lepiej kompromisu: takiego sposobu, który będzie dla Was do zaakceptowania.

      Oczywiście możesz też walczyć z dzieckiem. Dzieci są mądre i przystosowane do przetrwania... Do wielu rzeczy mogą się przyzwyczaić....

      I są różne. Młodszego też chciałam długo kołysać, początkowo bardzo tego potrzebował. Ale jako 1,5 roczniak musiałam wieczorem być czujna, bo jak czuł się zmęczony to szedł, właził do łóżka i zasypiał... Jak chciałam go przytulić przed snem jak miał 3 lata to odpowiedział: " nie przeszkadzaj, nie widzisz, że zasypiam" ;) I to też trzeba zaakceptować :)

      Pozdrawiam
      Jola
      • Gość: mamaMaluszka Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 26.07.12, 13:26
        YYYY...chyba nie o to chodzi, żebym teraz przechodziła ze skrajności w skrajność.
        Chce ją oduczyć bujania, bo:
        1. przerywa to jej sen i mój-a pracuję i wstaje o 5.30
        2. nie kupie jej kołyski, bo za chiny ludowe się w niej nie położy, biegunów też nie zamontuje, bo to niczego nie zmieni.
        3. uważam, że spanie w leżaczku niszczy jej kręgosłup.

        Bardzo dużo ją przytulam, całuję okazuję czułość, więc tego jej napewno nie brakuję.

        • rulsanka Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 26.07.12, 13:40
          To, że oduczysz bujania nie oznacza, że dziecko przestanie się budzić.

          "Bardzo dużo ją przytulam, całuję okazuję czułość, więc tego jej napewno nie brakuje"
          Nie byłabym taka pewna. Jeżeli chodzisz do pracy to siłą rzeczy dziecko nie jest przytulane. Ja w tym wieku część nocy przesypiałam z synem - potrzebował tego.

          Dlatego ja bym poszła na jakiś kompromis z tym bujaniem. Więcej bujania w dzień (huśtawka) + bujanie do wieczornego zaśnięcia. Później w nocy już nie. Za to proponuję byś położyła się wtedy obok dziecka, przytuliła, pogłaskała po buźce lub stopie (mojego syna to wycisza, może twoją córkę też).
        • jola_ep Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 26.07.12, 14:04
          > 1. przerywa to jej sen i mój-a pracuję i wstaje o 5.30

          I myślisz, że jak nie będzie potrzebowała w nocy kołysania, to nie będzie się budzić???
          Moja nie była kołysana odkąd skończyła roczek. Na budzenie w nocy wcale jej nie to nie pomogło. Nie pomogło nauczenie samodzielnego usypiania.
          Jeśli pracujesz, to tym bardziej dziecko odreagowuje w nocy zwiększoną potrzebą bliskości (którą pewnie manifestuje też jak wracasz z pracy).

          > 2. nie kupie jej kołyski, bo za chiny ludowe się w niej nie położy, biegunów te
          > ż nie zamontuje, bo to niczego nie zmieni.

          Nie warto kupować, bo dziecko dość duże. Mogłaś kupić wcześniej :D
          Skąd wiesz, że niczego nie zmieni?
          Sądzę, że niektóre dzieci NAPRAWDĘ potrzebują tego kołysania. Uspokaja, stymuluje układ przedsionkowy.
          babyonline.pl/pampers_6-11_rozwoj_ruchu_artykul,3941.html
          > 3. uważam, że spanie w leżaczku niszczy jej kręgosłup.
          Dlatego w swoim zbyt długim poście (za co przepraszam) podałam Ci parę przykładów jak ominąć ten leżaczek. Bo ja też nie pozwoliłabym swoim dzieciom spać w leżaczku.
          Ja kołysałam na kolanach, potem w pozycji leżącej na brzuchu (ale moja niemal od urodzenia lubiła tak się przytulać). Bądź kreatywna i poszukaj metod, które zaspokoją potrzebę Twojego dziecka, a jednocześnie nie zepsują mu kręgosłupa.

          >
          > Bardzo dużo ją przytulam, całuję okazuję czułość, więc tego jej napewno nie bra
          > kuję.

          A może zamiast całowania wolałaby kołysanie?
          Warto uczyć się słuchać swojego dziecka.

          Pozdrawiam
          Jola
      • joshima Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 26.07.12, 15:10
        jola_ep napisała:

        > Nie zauważyłam u niego negatywnego wpływu kołyski ;)
        Bo kołysanie ma pozytywny wpływ na rozwój.
    • joshima Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 26.07.12, 15:07
      Gość portalu: mama-malucha napisał(a):

      > Witam, moja córka ma 1,5 roku, porównując ją do zachowań innych dzieci: Bardzo
      > grzeczna tj. nie wyrywa zabawek, nie wpada w furie jak czegoś nie dostanie, nie
      > bije dzieci
      Jeszcze. Co nie znaczy, że nie będzie tego robić.

      > Cały czas próbowaliśmy ją odzwyczaić od takiego zasypiania
      Ale w jakim celu? Boisz się, że do osiemnastki tak będziesz bujać?

      > powiedziałam, wiem niekonsekwetnie, żeby przyniósł leżaczek
      Żelazna konsekwencja jest przereklamowana.

      > jak go zobaczyła wpadła w jeszcze większą histerie !?!?!?!? tego już nie zrozumiałam
      No bo ją okłamałaś.

      > Czy ona jest za mała jeszcze na takie kroki?
      Może nie tyle za mała, co najwyraźniej nie dość dojrzała. Może to jakiś problem z poczuciem bezpieczeństwa?

      > ale słuchałam moich koleżanek...
      Ach te koleżanki. Słuchaj przede wszystkim swojej intuicji. To Ty, a nie Twoje koleżanki wiesz co jest dla Twojego dziecka najlepsze.
      • Gość: mamaMaluszka Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 26.07.12, 15:19
        Tak czytam te wasze rady i sorry, ale wszystkie wasze rady można sobie wsadzić do kieszeni.
        Na kolanach kołysana nie chce spać, w dzień huśtawkę ma i nie chce się kołysać.

        Nawet czytająć was pomyślałam, że ja dobrze robie, że ją w tym usypiam, a czytając rusalki stwierdziłam, że musze zwolnić się z pracy i do 17roku jej zycia pomyśleć jak tu skonstruować mega wielki leżaczek.

        Co do tego skąd wiem, że jak nie będzie się budzić w nocy, jak ją tego oducze?
        Napewno nie będzie się budzić wówczas na bujanie, tylko np na wodę. Bo tak już było.

        PS. Nigdy nie pozwole na to, aby moje dziecko biło inne dziecko, lub wyrywało mu zabawki. Dziecko nie rodzi się z agresją i nie ma "etapu" bicia dzieci i zabierania innym ich rzeczy. To rodzice poprzez nie zwracanie dziecku uwagi, że źle robią do tego doprowadzają. Więc nie będzie tego robić.
        • jola_ep Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 26.07.12, 16:13
          > Na kolanach kołysana nie chce spać,

          Cóż, jak pisałam - musicie poszukać sobie swojej własnej metody. Może inna pozycja, kołysanka-mruczanka itp. Dziecko jest w dość trudnym dla niego wieku, gdy trzyma się wyjątkowo kurczowo wypracowanych metod uspokajania (np. w tym wieku jest szczytowe natężenie ssania kciuka u dzieci, które to robią).
          Za parę miesięcy będzie lepiej.

          nie ma uniwersalnych metod, które jak za naciśnięciem guzika dadzą oczekiwany efekt. Można tylko spróbować zrozumieć dziecko, wysłuchać innych rad (a nuż akurat się sprawdzi?) i ... szukać.

          > w dzień huśtawkę ma i nie chce się kołysać.
          Bo może w dzień się świetnie bawi? Uspokojenia potrzebuje tylko do snu, albo jak jest ciemno?

          > że musze zwolnić się z pracy i do 17roku jej zycia po
          > myśleć jak tu skonstruować mega wielki leżaczek.

          O to, to :)
          Moja córa żąda hamaka. Może to jest rozwiązanie? ;)
          Nie proponowałam zwalniania się z pracy. Ja przynajmniej tego nie robiłam. Ale niestety - brak matki w dzień czasem dzieci muszą odreagować w nocy.
        • Gość: domza2 Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 26.07.12, 18:32
          Do Twojego PS. - mało które dziecko w wieku Twojego zabiera innym zabawki lub bije inne dzieci. Natomiast 2,5 latki i 3 -latki robią to nagminnie i nie ma to nic wspólnego z pozwalaniem na takie zachowania przez rodziców, tylko jest związane z określonym momentem rozwojowym. Bardzo się możesz zdziwić zachowaniem własnego dziecka , a zwłaszcza braku reakcji na Twoje zabranianie. Warto może wcześniej coś poczytać o rozwoju, by się przygotować jak reagować na NATURALNE zachowania dzieci w określonym wieku, pozdr
        • Gość: anku1982 Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.play-internet.pl 29.07.12, 23:42
          Czy to jest Twoje pierwsze dziecko? Dzieci mają etap: bicia, szczypania, a przynajmniej podnoszenia ręki na dorosłych, to nie jest związane z agresją. Moje dziecko też grzeczne, nie zabiera dzieciom zabawek, w tej chwili 3 lata. I szczypał i potrafi się zamachnąć. Kwestia tego jak zareagujesz, czy zrobisz wielkie oczy, bo przecież NIE MIAŁO tak się zachowywać, czy podejmiesz sensowne kroki.
    • Gość: domza2 Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 26.07.12, 18:29
      Leżaczka bym nie wyrzucała, jeśli dziecku jest w nim dobrze, to bujaj. Sama widziałaś, co się stało, gdy tak nagle tego zaprzestałaś. Warto toczyć takie boje i wpędzać córkę w takie stany, czy może lepiej poczekać, aż z tego wyrośnie (bo wyrośnie)? Zastanów się sama. U nas córka w tym wieku usypiała huśtana na huśtawce w domu i nikt z tego nie robił halo, że niby jest to coś nie tak. Teraz usypia sama w swom łóżeczku, po przeczytaniu jednej bajki. Na wszystko w życiu przychodzi czas, dziecko dorośleje i samo odrzuca pewne rzeczy. O ile mogę zrozumieć boje o smoczek (chociaż sama ich nie prowadziłam i córka także sama wyrosła i zaniechała ssania), otyle bujanie nie jest niczym szkodliwym dla dziecka.
      • Gość: mamaMaluszka Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.07.12, 07:43
        Zaczne od bicia dzieci, fakt faktem, że dziecko przechodzi pewien etap rozwoju, gdzie nie potrafii jeszcze radzić sobie z agresją i np. bije inne dzieci by wyładować złość, osiągnąć co chcę. Ale jeśli nie reagujemy na taki przejaw agresji, to dziecko uczy się, że tak można.
        Niestety wielu rodziców tak robi, mówiąć, że póki nie ma płaczu to nie ingerują. Ja zawsze ingeruje (chociaż ona nie bije, kiedyś w złości uderzyła mnie i zareagowałam stanowczo, od tego czasu się to niepowtórzyla, a jest w najgorszym okresie teraz) Dzieci bardzo dużo rozumieją, tylko my traktujemy je jak niepełnosprawne i wszystko tłumaczymy, etapem rozwoju.

        Co do bujania narazie poczekam, martwię się tylko jak ona zacznie sypiać w dzień w żłobku, bo od września idzie do żłobka :(
        • joshima Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 27.07.12, 08:29
          Gość portalu: mamaMaluszka napisał(a):

          > Zaczne od bicia dzieci, fakt faktem, że dziecko przechodzi pewien etap rozwoju
          > , gdzie nie potrafii jeszcze radzić sobie z agresją i np. bije inne dzieci by w
          > yładować złość, osiągnąć co chcę. Ale jeśli nie reagujemy na taki przejaw agres
          > ji, to dziecko uczy się, że tak można.
          Owszem. Ale nawet jak reagujemy to nie oznacza, że dziecko przestanie po jednym upomnieniu.

          > Ja zawsze ingeruje (chociaż ona nie bije, kiedyś w złości uderzyła mnie i zar
          > eagowałam stanowczo, od tego czasu się to niepowtórzyla,
          Przeceniasz swoją moc sprawczą.
          • Gość: mamaMaluszka Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.07.12, 08:53
            wazna jest konsekwencja jak zareaguje raz, a drugi raz to oleje- to nie zadziała.

            Poza tym nie pierwszy raz stosuje tę metodę i nigdy dzieci będące pod moją opieką nie biły innych dzieci

            Joshimawidzę, że bronisz silnie teorii, że taki rozwój. A zastanów się, czy zawsze reagujesz jak twoje dziecko bije inne i wyrywa rzeczy?
            • joshima Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 27.07.12, 09:19
              Ja nie mam sobie nic w tej kwestii do zarzucenia. Za to uważam, że Ty teoretyzujesz wyłącznie (jeśli chodzi o 2-3 letnie dzieci) i możesz się bardzo rozczarować i frustrować jak się okaże, że z Twoim dzieckiem nie jest tak jak Ci się wydawało.
              Śmieszą mnie w Twojej postawie dwie rzeczy. Prosisz na forum o radę a następnie negujesz wszystko co ktokolwiek napisze. Niewiele wiesz o rozwoju dziecka, ale wydaje Ci się, że wiesz doskonale jak będzie się zachowywać Twoje dziecko za dwa lata.

              Moim zdaniem marnujesz tu czas, bo nie usłyszysz nic co Cię zadowoli, a innych rzeczy nie przyjmujesz do wiadomości.
              • Gość: mamaMaluszka Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.07.12, 09:53
                Przeczytaj sobie wypowiedź eksperta
                forum.gazeta.pl/forum/w,851,137749928,137752933,Re_3_latka_pluje_i_warczy_na_dzieci.html
                2. neguje podane tutaj sposoby, ze względu na to, że nic mi nie pomogą, tylko jeszcze umocnią nawyk mojego dziecka.
                3. nie lubię rozpieszczonych dzieci, które poprzez brak postaw rodziców, robią krzywde innym dzieciom, bo 2 latek uderzyć może już mocno.
                4. Radzę tobie poczytać o rozwoju dziecka i o tym, że bicie nie jest ETAPEM ROZWOJU, tylko konsekwencją tego, że dziecko nie potrafii rozładować inaczej swojej agresji i frustracji.
                5. Poza tym Ty robisz podobnie, ktoś zwraca Ci uwagę, ty już atakujesz.

                PS. Czekam na wypowiedź eksperta w sprawie nawyku mojej córki. Dziękuję
                • jola_ep Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 27.07.12, 10:41
                  > 2. neguje podane tutaj sposoby, ze względu na to, że nic mi nie pomogą, tylko j
                  > eszcze umocnią nawyk mojego dziecka.

                  Jeden z podstawowych błędów rodziców wynika z tego, że nie ufają oni w rozwój swojego dziecka. Dzieci (małe) mają swoje potrzeby i paradoksalnie zaspokojenie ich potrzeb bardzo często powoduje właśnie to, że tym chętniej porzucą swoje "nawyki" - gdy staną się już rozwojowo niepotrzebne.
                  Często zupełnie niepotrzebnie walczymy z czymś, a wystarczy odrobinę poczekać.

                  Dlatego pisałam o _zrozumieniu_ dziecka. Jeśli jego potrzeba jest rozwojowa, to z niej wyrośnie. Zawsze lepiej jest też IMHO starać się stopniowo pokierować tak dzieckiem, aby bez problemu rozstało się z "nawykiem" - ale we właściwym czasie.

                  Drugi błąd to taki, że pierwsze dziecko zawsze wydaje nam się nieco większe niż jest naprawdę. Oczywiście masz pełne prawo mi nie wierzyć :)

                  > 3. nie lubię rozpieszczonych dzieci, które poprzez brak postaw rodziców, robią
                  > krzywde innym dzieciom, bo 2 latek uderzyć może już mocno.

                  Nie będziesz zawsze przy swoim dziecku. Nie zawsze Cię posłucha. Musi czasem sprawdzić, gdzie są granice. Dlatego może się zdarzyć, że nawet Twoje nierozpieszczone dziecko uderzy inne.

                  > 4. Radzę tobie poczytać o rozwoju dziecka i o tym, że bicie nie jest ETAPEM ROZ
                  > WOJU, tylko konsekwencją tego, że dziecko nie potrafi rozładować inaczej swoje
                  > j agresji i frustracji.

                  IMHO na jedno wychodzi :)
                  Chyba, że ktoś zna tajemnice świadomego ukierunkowania rozładowywania agresji i frustracji dwulatka :)

                  Pozdrawiam
                  Jola
                • mad_die Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? 27.07.12, 11:51
                  > 3. nie lubię rozpieszczonych dzieci, które poprzez brak postaw rodziców, robią
                  > krzywde innym dzieciom, bo 2 latek uderzyć może już mocno.

                  czyli uwazasz, ze tylko rozpieszczone dzieci, ktore maja olewajacych rodzicow robia krzywde innym dzieciom?
                  oj oj oj
                  baaaaaaaaaardzo sie mylisz ;) i mam nadzieje, ze juz niedlugo sie o tym przekonasz :P

                  a co do glownego pytania Twojego:
                  spojrz na to, czego corka potrzebuje i postaraj sie to zaspokoic w taki sposób, w jaki Tobie odpowiada - czyli wilk syty i owca cala
                  a do tego polecam Ci ksiazke Searsa "Zasypianie bez placzu" - koniecznie ją przeczytaj!
    • Gość: domza2 Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.07.12, 15:02
      Zgadzam się z Joshimą - zdecydowanie przeceniasz swoją moc sprawczą. Nigdy nie byłoby mnie osobiście stać na pewność, że moje dziecko za 2-3 lata nie zrobi tego czy tamtego. Zazdroszczę Ci tej pewności, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że bierze się ona raczej z niewiedzy oraz n iewielkiego doświadczenia.
      • Gość: dżoana Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.smgr.pl 31.07.12, 00:24
        Zgadzam się z dziewczynami, żeby nie walczyć z leżaczkiem. Piszę to jako mama ponad trzyletniego dziecka, które miało od noworodka takie upodobania i potrzeby, że niejedna spadłaby z krzesła;) Lezaczek, hamak i inne cuda. Wszyscy w rodzinie uważali nas za idiotów.

        My sami też byliśmy pełni obaw jak nasze dziecko będzie funkcjonowało w przyszłości. Pomogła nam wizyta u psychologa klinicznego, który tysiące dzieci przebadał i niejedno widział. Do dziś nasze dziecko porzuciło praktycznie wszystkie ekstremalne upodobania, a nasze życie normalnieje. Mało tego, bardzo przysłużyliśmy się bardzo jego rozwojowi. Dziecko wie, czego potrzebuje, co mu służy, dlatego z taką zaciętością o to walczy.

        Napisałabym jeszcze więcej, ale z nastawienia autorki, widzę, że bez sensu. Może jakaś inna mama tu zajrzy i skorzysta z rad: NIE WALCZ NA SIŁĘ Z DZIECKIEM, ONO WIE CZEGO W DANYM MOMENCIE POTRZEBUJE.
        • Gość: anku1982 Re: 1,5 r.ż-czy zawcześnie na zmianę nawyków? IP: *.play-internet.pl 31.07.12, 23:18
          to i nasza autorka zdobyła już pośrednio opinię specjalisty, uważam podobnie jak Ty, dziecko jest mądre, a wielu rodziców chce, aby różne umiejętności zdobywało akurat wtedy kiedy oni uważają że czas najwyższy, z moich obserwacji wynika że najczęściej jest to: samodzielne zasypianie, odpieluchowanie, jedzenie jak dorosły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja