marsjanka.2
28.07.12, 21:14
Prosze o rade jak sie zachowac w podobnej sytuacji..
Syn lat 5 bawi sie z dziewczynka na placu zabawu w sklep..Gotuja,sprzedaja,jest super..Przychodzi inna dziewczynka i zaczyna im "mieszac"...Syn juz niezadowolony ,bo on niby jest szefem a nowa dziewczynka psuje im niby zabawe..Syn mowi do niej: "idz sobie,nie baw sie z nami"...Juz np w tym momencie sie wtracac czy czekac na rozwoj sytuacji? Ja sie ozcywiscie wrtracilam tlumacze,ze tak nie wolno...Syn mi burczy pod nosem ,ze ta jest fajna a tamta glupia,ze im przeszkadza...Pierwszy raz mam do czynienia z sytuacja,ze syn kogos "odrzuca"...Widze,ze dojrzewa,ze dotychzas w zabawach byl bierny a teraz coraz czesciej chce rzadzi...Juz nie zaogniajac sytuacji wzielam go z tego "sklepu",zeby dziewczyny sie razem pobawily..O dziwo zaraz zaczely sie klocic i bic...Tamci rodzice tez zaczeli sie klocic .kazde bylo za swoim dzieckiem..Teraz sie zastanawiam tak ogolnie czy wtracac sie w takie sytuacje czy niech syn sam rozwiazuje...Bo przeciez niedlugo sam bedzie wychodzil i wiadomo jak to jest z dziecmi...Widze czasem z boku,ze takie przezwiska sa w normie czasem i dziei sie jakos dogaduja..Czy zwracac uwage,ze nie mowi sie "glupia" czy udawac ze nie slysze i niech dzieci same sie docieraja...Poprosze o rade bardziej doswiadczone osoby w tematach rodzicielskich:)