twitti
01.08.12, 12:38
Witam i proszę o poradę w dwóch sprawach.
1. Moja corka za 2 miesiace skonczy 3 lata. Od jakiegos czasu większość jej zabaw polega na tym ze cos wymysla np ze ma pieska i go wyprowadza, ze jedzie wymyślonym autobusem, ze idze na niby do przedszkola, ze jeździ na wymyślonym rowerze itp. Po części ja tego ją nauczyłam, poniewaz kiedyś zaproponowałam jakąś zabawę na niby i córka to podłapała. Od tej pory w zasadzie większość jej zabaw na tym polega. Zabawkami pobawi się 10 minut i już ją nudzą. Czy to normalne że dziecko tak fantazjuje? Czasem dzieci na placu zabaw się chcą z nią pobawić, a ona woli ze mną i z wymyślonymi zwierzątkami.
2. I tu pojawia się moja druga wątpliwość - Czy dziecko prawie 3-letnie powinno się już umieć samo bawić? Tzn. corka nie chce się w ogóle sama bawić. Prawdopodobnie duża wina jest po mojej stronie. Jak była malutka, zdarzało się jej się umieć samej pobawić, choć w porównaniu z innymi dziećmi to bardzo krótko. Jak wróciłam do pracy, starałam się ten czas po pracy poświęcić jej w 100%. Jak nie ja się nią zajmowałam to mąż. Oczywiście nie zawsze robię wszystko z córką, ale nie jest tego czasu zbyt dużo. I teraz widzę, że córka nie umie się sama zająć sobą nawet na chwilę. Często nawet nie wie co ma robić jak zostaje sama, trzeba jej podpowiadać czym może się zająć. Czasem jak mówię, że sobie odpocznę chwilę, to córka zamiast iść się pobawić, mówi "to ja poczekam". Niestety są też złe aspekty - zdarza się że kiedy z mężem np. rozmawiamy lub coś robimy to zaczyna się wyładowywać z nudów na psie. Czy można jakoś nauczyć dziecko zabawy samej ze sobą? Czy to przychodzi z wiekiem?