już nie umiem go usypiać

02.08.12, 13:54
Mam problem z usypianiem 7 miesięczniaka
do tej pory w dzień zasypiał bujany a wieczorem sam
a teraz w dzień jak widzę, że chce mu się spać to zaczynam go jak zawsze bujać, a on wtedy w płacz, odpycha się, "kłóci się" ze mną
no to ja go do łóżeczka, no bo może nie chce byc już bujany tylko spać sam, a on wtedy rozbudza się, siada i zaczyna wstawać przy szczebelkach, cały zadowolony
wezmę go na ręce to głowę wtula w klatkę piersiową wiec jest śpiący, tylko dlaczego nie chce usnąć

nie mam już na niego sposobu, a nie chcę wracać do usypiania przy piersi, bo wywalczyłam z nim, ze już tak nie robimy (bo kończyło się tym, że jak wyjmowałam pierś to nie było spania więc musiałam z nim leżeć, z piersią w buzi aż się obudził)

ostatnio kupiliśmy huśtawkę i w niej usypia bardzo szybko, ale nie chcę, żeby kojarzył huśtanie ze spaniem, bo to ma być do zabawy a nie do usypiania:(

poradźcie coś
    • keszurka Re: już nie umiem go usypiać 02.08.12, 14:46
      Może chusta? WIem, ze ostatnio chusta stała się sposobem na każde zło;). Ale jeśli nie bujanie, a mimo wszystko chce być blisko, to wsadź go w chustę, pościeraj sobie kurze, poukładaj książki czy co jesteś w stanie robić w miarę na jednej wysokości (zdarzało mi się też prasować, myć naczynia...) i niech zaśnie, jeśli jest zmęczony.
      Myślę, że warto spróbować.
    • wilhelminaslimak Re: już nie umiem go usypiać 02.08.12, 15:32
      No to jak wstaje przy szczebelkach to niech stoi.
      Mój syn też tak wstaje, jak bańka wstańka. Ja wtedy wychodzę z pokoju i zamykam drzwi. On sobie chodzi po tym łóżeczku i chodzi i jak się zmęczy to albo sam uśnie, albo mnie zawoła i wtedy przeważnie jest gotowy do spania. Poklepię po pupie i śpi.
      W życiu bym na rękach nie usypiała, musiałabym mieć parę kręgosłupów na wymianę.
    • rulsanka Re: już nie umiem go usypiać 02.08.12, 18:06
      To taki skok rozwojowy, jak nauczy się dobrze stać, to przestanie go to budzić. Na razie z zapałem ćwiczy nową umiejętność, nawet w nocy.
      Mój syn też tak miał.
      Myślę, że spokojnie możesz usypiać w huśtawce w ramach stanu wyjątkowego. Potem wszystko powinno wrócić do normy.
      Ja w skokach rozwojowych nosiłam syna w nosidle ergonomicznym bo nie mógł zasnąć. A potem wszystko mijało i było jak wcześniej.
      Może pośpiewaj? Pogłaszcz po buźce?
    • mruwa9 Re: już nie umiem go usypiać 02.08.12, 20:03
      z doswiadczenia: najtrudniej jest, gdy wielokrotnie zmieiasz zeznania i testujesz wszelkie metody za kazdym razem. N rekachw wozku, przy piersi, a dziecko zmeczone, juz niby zasnelo, a ty znow zmieniasz koncepcje usypiania.
      Zdecyduj sie na jeden sposob (na rekach albo w wozku, albo na piersi, albo w lozeczku, ale nie zostawiany sam, tylko zostajesz z nim) i nie zmieniaj tego sposobu, az dziecko zasnie. Chocby to poczatkowo mialo trwac godzine lub dluzej. Wypracujecie w ten sposob jakis staly rytm, dzieki ktoremu z czasem dziecko szybko zskoczy, ze dana sytuacja oznacza sen, wiec usypianie pownno stac sie coraz krotsze. Z zaznaczeniem, ze w okolicch 9-10. miesiaca wiekszosc niemowlat, nawet tych dobrze wczesniej spiacych, przestaje spac..taki wiek.
    • el_elefante Re: już nie umiem go usypiać 03.08.12, 09:39
      Ja bym powiedział tak: każdy ma swoje nawyki. Jedne się zmieniają w zależności od okoliczności, inne możemy w sposób świadomy kontrolować, inne pozostają i nic się z tym nie da zrobić. Maluch też ma swoje nawyki. Różnica polega na tym, że u niego zmiany następują szybko, adekwatnie do jego rozwoju. Może nagle zacząć budzić się o 4 rano, pełen energii i gotowy do zabawy. I nie uśpisz go, nie ma szans. Pobawi się 2 godziny i o 6 zaśnie z powrotem. Będzie tak miał przez 5 miesięcy, po czym nagle mu przejdzie. Lepiej wstawać do niego na zmianę i przeczekać, niż walczyć z nim nie wiedząc nawet dokładnie z czym i o co się walczy.
      Skoro usypia w huśtawce, to niechże sobie usypia na zdrowie. Dla niego huśtawka=spanie. Dla ciebie huśtawka=zabawa. Ale dla kogo w końcu jest ta huśtawka, dla ciebie, czy dla niego?
      Czasami za bardzo chcemy wpasować dziecko w nasze wyobrażenia i zbyt niechętnie poddajemy się gdy 7-miesięczna rzeczywistość te nasze wyobrażenia bezlitośnie weryfikuje :)
    • demonii.larua Re: już nie umiem go usypiać 04.08.12, 18:30
      Ty nie chcesz, ale dziecko chce. Mając niemowlę, czasem warto "posłuchać" niemowlęcia i swoje "chciejstwa" odłożyć na potem.
      Pozwól mu zasypiać w huśtawce.
    • ula.malko Re: już nie umiem go usypiać 09.08.12, 11:48
      Witam,
      Też jestem za tym by podążać za Młodym, to prawda, że jego nawyki teraz bardzo szybko się zmieniają dlatego dobrze jest 'wsłuchać się' w jego potrzeby. Jeśli zasypia w huśtawce to warto z tego skorzystać:)
      Bardzo możliwe, że za czas jakiś mu się zmieni i będzie wolał usypiać w łóżku albo z powrotem na rękach.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
    • Gość: megg Re: już nie umiem go usypiać IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.12, 00:17
      sama sobie problemu narobiłaś, po co bujałaś ? dziecko należy położyć do łóżka, usiąść obok i nie zwracać na niego uwagi
      • emi8529 Re: już nie umiem go usypiać 15.08.12, 10:33
        ja tak robilam przez prawie 4mce, odkladany sam zasypial, a potem z dnia na dzien, nie mogl zasnac bez przytulenia sie do matczynej piersi, teraz musze chodzic i bujac zeby zasnal, bo innaczej placze i sie dziecko meczy i ja. Tak sie poprostu sam zmienil, nie wiem czemu. Probuje odzwyczaic, odkladac, smoka podac, NIC nie dziala, a przeciez przez 4mce tak bylo..
        • Gość: mamamama Re: już nie umiem go usypiać IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 16.08.12, 12:08
          o proszę mój post z krytyką Pani ekspert został usunięty, no brawo...
          Dodam, że krytykanie była bezpodstawna i była uzasadniona, ale widocznie Pani ekspert musi być bezbłędna.
          Nadal stwierdzam, że to co Pani radzi tej mamie, jest straszne i prowadzi do złych nawyków
          • jedynybasek5 Re: już nie umiem go usypiać 16.08.12, 23:00
            Nie żebym chciała nawiązywać jakąś jałową dyskusję, ale przeczytałam post Eksperta chyba ze 3 razy i nadal nie widzę tam niczego złego. Co jest złego w tym, że ulegnie się dziecku w kwestii zasypiania? Tym bardziej, jeśli ta zmiana nie powoduje przeciążenia kręgosłupa matki ani innych niepożądanych skutków? Wiele razy moje dziecko właśnie w tym wieku zasypiało w huśtawce, potem się znudziło, teraz zasypia w łóżeczku, ma dwa lata.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja