euralla
16.08.12, 14:12
Córka ma prawie 4 lata i nie umie sie nawet przez chwilę sama sobą zająć. Chodzi za mną jak rzep i chce żebym się z nią bawiła. Kiedy proszę żeby sama się pobawiła przez jakiś czas to przewala się po łóżku i nic nie robi. Tak jakby nie miała pomysłu co ze sobą zrobić. Czeka aż skończę coś robić i znowu pyta "pobawisz się ze mną?". Ostatnio wymuszam na niej samodzielną zabawę, mówię jak przez 15 minut pobawisz się sama to zrobimy coś razem, ale nie robi wtedy nic i czeka aż czas zleci. Proponuję jej jakieś zajęcia że może pomaluje, albo pobawi się lalkami, a ona "A pobawisz się ze mną?". Mam wrażenie, że zabawa- sama w sobie- nie sprawia jej przyjemności, chodzi tylko oto żebym skupiła swoją uwagę na niej, dosłownie patrzyła na nią cały czas.
Kiedy jesteśmy na podwórku przez jakiś czas zajmuje się sobą (czyli buja na huśtawce), ale jak tylko zobaczy, że rozmawiam z innymi mamami i nie skupiam na niej całej swojej uwagi, przybiega i wymyśla jakieś problemy żebym znów skupiła się na niej(żeby ją gdzieś posadzić, albo w czymś pomóc). Widzę inne dzieci i wiem, że inne dzieci w jej wieku zajmują się sobą, bawią z rówieśnikami, a ona nie chce się z nikim- oprócz mnie- bawić.
Kiedy przychodzą do nas znajomi to znosi zabawki i oczekuje, że ciocie będą się z nią bawiły.
Wiem, że to ja popełniłam błąd, bo bawiłam się z nią odkąd była malutka, nie dałam jej szansy zająć się sobą, ale proszę o radę jak to odkręcić.
11 m-cy temu pojawił się na świecie jej brat. Moje problemy z córką pojawiły się wcześniej, więc nie wydaje mi się żeby miało to większy związek.