misi84
23.08.12, 22:17
witam! Mam problem z moim 3,5 letnim synkiem. Od jakiegoś miesiąca gdy się złości lub coś pójdzie nie po jego myśli, wyzywa mnie- mama parzy, mama śmierdzi, mama śmierdziucha. Próbowałam różnych metod ( tłumaczenie, mówienie, że jest mi smutno, przykro, że nie wolno, że wiem że się złości ale można to pokazać inaczej), ale nic nie działa. Jak myślicie czy przeczekać ten okres, czy jakoś inaczej przeciwdziałać, bo może się to utrwalić? Z tego co zauważyłam, przeżywanie złości przez mojego synka zmienia się co kilka miesięcy, może to też zmieni się w coś bardziej dojrzałego?