Odstawiłam 21 mies.synka i padam na pysk

27.08.12, 10:42
Kiedy Młody miał półtora roku już zaczęłam mieć poważnie dość karmienia. W ciągu dnia nie domagał się piersi, do drzemki tylko. Kolejne karmienie było wieczorem, następne nocą. Ze trzy to był standard. Jeśli nie było piersi, nie było spania. W grę jeszcze wchodził wózek, samochód. Próbowałam Go w wieku tych 18 miesięcy odstawić, ale to była masakra. Odpuściłam.
Teraz podjęłam decyzję spontanicznie. Zaczęłam w czwartek. Odmówiłam piersi do drzemki, mówiąc, że nie ma już mleka, że zepsuta. Nie ma piersi, nie ma drzemki... Mały dłużej "cięgiem" śpi w nocy, ale śpi dużo mniej. Spał nawet i 11 godzin, teraz 7-9, a później jest nieprzytomny i drażliwy. O samą pierś już się nie upomina, kiedy miałam chwilę słabości i proponowałam, sam odmawiał. Wieczorem jeszcze jakoś zaśnie, ale w dzień nie ma szans. Nie mogę przecież Go codziennie usypiać na spacerze, czy w samochodzie. Chodzi za mną, jęczy, wiesza się po mnie. Mam wrażenie, że jest to raczej skutek niewyspania, co jest skutkiem niemożności zasypiania w inny sposób, niż przy piersi ;) niż samego odstawienia. W nocy niby śpi, ale "łazi" po całym łóżku. Tej nocy wędrował tak przez prawie 2 godziny, a ja ciągle nad nim czuwałam, bo śpi ze mną na dużym łóżku. Barierki są, ale Młody koniecznie musiał podążać w kierunku "dziury" do schodzenia z łóżka. W ogóle zasnął dopiero ok.23 (w dzień spał w wózku na dworze), a wstał już o godzinie 5.40. Siedział na sofie i zasypiał na siedząco. Jest to bardzo męcząca sytuacja dla mnie i dla synka. Momentami mam wrażenie, że robię Mu ogromną krzywdę. Ale z drugiej strony karmienie okrutnie mnie wkurzało. Miałam ochotę opędzać się od Młodego, jak suka od szczeniąt.
Naczytałam się o długim karmieniu, samoodstawieniu i czuję się teraz jak wyrodna matka ;) Mam nadzieję, że nie jest jednak ze mną tak źle? I jak załagodzić sytuację? To minie?
    • asia_i_p Re: Odstawiłam 21 mies.synka i padam na pysk 27.08.12, 12:06
      Pierwsza rzecz - miękka kołdra pod dziurą na łóżku i nie pilnuj, tylko śpij. Kiedyś musisz się wyspać.
      Wydaje mi się, że większa część tych jazd to wyrzucanie popołudniowej drzemki - przywyknie do nowego rozkładu dnia, to się uspokoi. Też wspominam bez entuzjazmu okres, kiedy córka już nie chciała spać po południu, a jeszcze ją to męcżyło.
    • mruwa9 Re: Odstawiłam 21 mies.synka i padam na pysk 27.08.12, 23:14
      jestes samotna matka?
    • monia76 Re: Odstawiłam 21 mies.synka i padam na pysk 29.08.12, 16:07
      to niestety dosyć normalne, chociaż ciężkie do przeżycia. synek musi się przestawić na 'nowe' i nauczyć nowych sposobów usypiania i uspokajania się. u nas, po odstawieniu córki, które przebiegło lajtowo, taka adaptacja trwała ok. 3 miesięcy, łącznie z cudowaniem z usypianiem w wózku, na rączkach, samochodzie oraz karmieniem słonymi paluszkami przed snem (o zgrozo!). minęło a teraz córka nie ma żadnego problemu ze snem. rozumiem, że czujesz się okropnie i nachodzą Cię myśli o wyrodnej matce, ale wkrótce sama zobaczysz, że to była dobra decyzja i że odstawiając go, puściłaś synka w świat. to minie, i to zaraz, a póki co, trzymaj się. aha, jeszcze jedno, u mojej córki najlepiej działało rysowanie jej na plecach i mizianie oraz zabawa w 'tu kokoszka kaszkę ważyła', może i Ty spróbuj?
    • matylda07_2007 Re: Odstawiłam 21 mies.synka i padam na pysk 30.08.12, 09:04
      Na szczęście z nocy na noc Młody coraz mniej wędruje po łóżku. Kołdra nie zdałaby egzaminu, bo pod łóżkiem tylko parkiet, a samo łóżko jest wysokie.
      Dzięki wielkie Monia za zrozumienie! Właśnie moje sumienie nie dawało mi żyć, ale jest coraz lepiej. Mizianie właśnie stosujemy. Tak zawsze wygląda zasypianie na noc. Niestety zasypianie w dzień, to katastrofa. Ciągnie ile może, a później pada w samochodzie jadąc na zakupy, czy do lasu. I jest to godzina np.16. Później lata do 23. Mnie brakuje wytchnienia, bo taki niewyspany jest okropnie męczący, nie mogę nic zrobić w domu spokojnie. Tyle, że mimo wszystko cieszę się, że odstawiłam gościa. Mały też sam za piersią nie tęskni, tylko musi się przestawić na nowe.
      Dziś już decyzji nie żałuję. Poczekam te parę tygodni, skoro piszesz, że później oboje o tym zapomnimy ;)
      • monia76 Re: Odstawiłam 21 mies.synka i padam na pysk 30.08.12, 10:35
        Zasypianie w dzień u nas szwankuje do dziś, bo córka walczy i opóźnia póki starcza jej sił, ale na pocieszenie Ci powiem, że jeszcze trochę i drzemka dzienna nie będzie tak kluczową kwestią, a dziecko w najgorszym razie przeżyje bez niej. Chociaż przyznaję, ta kwestia jest faktycznie poważnym minusem odstawienia, szczególnie dla umęczonej matki, która marzy o chwili dla siebie ;-)
        Przede mną odstawienie drugiego ssaka, tym razem faceta, więc trzymaj za mnie kciuki. Pozdrawiam.
        • matylda07_2007 Re: Odstawiłam 21 mies.synka i padam na pysk 31.08.12, 09:10
          Zatem trzymam kciuki! Za nami już najgorsze :) Młody wczoraj zasnął na dywanie podczas zabaw z tatą i starszą siostrą. O godzinie 19. Zdążyłam pojechać do koleżanki, po powrocie obejrzeliśmy jeszcze z mężem film. Przedtem byłoby to nie do pomyślenia, bo najpóźniej 2 godziny po zaśnięciu byłyby krzyki "mama! Cyca dań!" ;)
          Pozdrawiam ja też.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja