tuszeani
28.08.12, 15:56
Mam nietypowy problem :) Młody (2 lata i 2 miesiące), 14m karmiony piersią, kompletnie bezbutelkowy i praktycznie bezsmoczkowy (oprócz jednego miesiąca począwszy od wieku 4 tygodni, po tym miesiącu sam sobie odstawił), teraz nagle zapałał miłością do smoczków.
Podbiera smoczki innym dzieciom, pod pozorem wyłażących piątek (naprawdę wyłażą i bolą!) wyciągnął stary gryzaczek w kształcie smoczka i ciumka go a nie gryzie.
Co robić? Odpuścić aż mu te zęby wylezą, czy stanowczo się przeciwstawić? Tak się cieszyłam, że z własnej woli bezsmoczkowy, a tu taki numer starego konia! Idzie teraz do żłobka, o ile gryzaczek jestem w stanie schować, to przecież nie upilnuję podbierania smoków innym dzieciom w żłobku!