prawie roczne dziecko-zabawianie przy jedzeniu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 20:41
Moja córeczka nigdy nie była obzartuchem - jest bardzo drobna (11,5mca, waży 7,5kg), ale wyniki ma ok - ale zawsze "swoją porcję" zjadała i było ok. Od pewnego czasu (właściwie zaczęło sie z dnia na dzień) bez zabawiania nie chce nawet otworzyć buzi. Na początku wystarczyło jej jak opowiadałam "jak robią zwierzątka", itp, teraz już trzeba pokazywać, dawać fanty do zabawy... Wiem, że to nie jest dobre. Ale boję się zastosować metodę "nie je to nie, jak zgłodnieje to zje", bo raz próbowałam, i młoda zjadała 1/4 tego co zwykle i nie upominała się o jedzenie między posiłkami. Owszem, rzucała się na jedzenie przy kolejnym posiłku, ale zaspokajała pierwszy głód i juz. Jest drobniutka i obawiam sie, że przestałaby przybierac na wadze... Boję się, że nastąpi eskalacja i bez coraz bardziej wyrafinowanych metod zabawiania nic nie zje... Co robić? Jest szansa, że ten stan sam ulegnie zmianie?

Dodam tylko, ze poza koszmarem zwiazanym z jedzeniem córka jest pogodnym, kontaktowym i ruchliwym dzieckiem. Aha, jak definitywnie zamyka buzię, to nie wmuszam już.
    • joshima Re: prawie roczne dziecko-zabawianie przy jedzeni 28.08.12, 21:16
      A co córka je i pije między posiłkami?
      • lady_iris Re: prawie roczne dziecko-zabawianie przy jedzeni 03.09.12, 21:17
        joshima napisała:

        > A co córka je i pije między posiłkami?

        Między posiłkami nie dostaje żadnych przekąsek, pije wodę albo herbatę koperkową (zaparzaną, nie w granulkach). Soków nie lubi. Na obiad zwykle jest już głodna, ale zaspokoaja tylko pierwszy głód. W takim systemie mogłaby jeść chyba po 4-5 łyżeczek ale co godzinę... mam nadzieję, że to minie. :/
        • joshima Re: prawie roczne dziecko-zabawianie przy jedzeni 03.09.12, 21:56
          lady_iris napisała:

          > Między posiłkami nie dostaje żadnych przekąsek, pije wodę albo herbatę koperkow
          > ą (zaparzaną, nie w granulkach). Soków nie lubi. Na obiad zwykle jest już głodn
          > a, ale zaspokoaja tylko pierwszy głód.
          To je dokładnie tak jak moja córka w tym wieku.

          > W takim systemie mogłaby jeść chyba po 4
          > -5 łyżeczek ale co godzinę... mam nadzieję, że to minie. :/
          No nie. Moja córka zadowalała się góra dwoma takimi posiłkami dziennie, plus mleko z piersi. Minęło. Pewnego dnia wręcz rzuciła się na jedzenie i potem już jadła normalne porcje.
    • Gość: marta Re: prawie roczne dziecko-zabawianie przy jedzeni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.08.12, 22:00
      Z moja było podobnie, po miesiacu przyjelam zasadę "nie to nie". Dziecko praktycznie nie przybralo na wadze przez kolejne dwa lata. Ale opłaciło się bo teraz jako czterolatka je wszystko, chętnie próbuje nowości, lubi posiłki. Jest chuda strasznie ale jedzenie ewidentnie sprawia jej radosc. Może spróbuj odpuścić np. Miesiac. Poobserwuj. Między posiłkami podawaj tylko wodę.
      • rulsanka Re: prawie roczne dziecko-zabawianie przy jedzeni 28.08.12, 22:44
        Z moim synem też było podobnie, z tym że ja zabawiałam i karmiłam. Nigdy nie zmuszałam do jedzenia, za to biegałam za dzieciątkiem z łyżeczką, bo miał ważniejsze sprawy od jedzenia. Dzieciątko otwierało paszczę chętnie, dopóki było głodne, ale przy stoliku siedzieć nie chciało. U nas niestety było tak, że waga sporo poniżej 3 centyla skutkowała zahamowaniem wzrostu. Syn rośnie pod warunkiem, że jest co najmniej na 3 centylu wagowym.
        Przyjęłam zasadę, że dopóki dziecko "jest niejadkiem", nie dostaje nic, co zawiera cukier. Żadnych soków, kupnych jogurtów, kaszek niemowlęcych. Pilnowałam też przerw między posiłkami, których było 5, ale dziecko nakarmione aż do momentu gdy odmówi kolejnej łyżeczki. W przerwach tylko woda.

        Jako czterolatek je wszystko (i dużo!) chętnie próbuje nowości, lubi posiłki. Uwielbia warzywa i owoce. Jest chudy strasznie ale jedzenie ewidentnie sprawia mu radość. :)

        Wygląda na to, że niektóre dzieci po prostu muszą dorosnąć do tego, by odczuwać głód i być w stanie go samodzielnie zaspokoić.
    • kacper.wozniak Re: prawie roczne dziecko-zabawianie przy jedzeni 02.09.12, 10:19
      W sprawie jedzenia jestem zwolennikiem zdania się na potrzeby dziecka, bo to ono jest najlepszym ekspertem od własnych potrzeb fizjologicznych. Znam dzieci, które jadły bardzo mało w wieku 3-4 lata (np tylko naleśniki), a potem dieta się stopniowo wzbogacała i ilość posiłków w ciągu dnia również. Oczywiście odczuwanie tych potrzeb może się zaburzać, jeśli dziecko ma dostęp do zbyt dużej ilości cukru, soli, glutaminianu sodu.
    • tully.makker Re: prawie roczne dziecko-zabawianie przy jedzeni 03.09.12, 10:19
      Wydaje mi sie, ze to taki wiek, i ze to minie. Moj synek ma 12.5 miesiaca, do niedawna bez zabawiania nie chcial jesc, ba zamykal buzie i pokazywal, co mu dac, i nie otworzyl, az nie dostal wskazanej zabawki. Nie robilismy z tego wielkiej sprawy, i teraz znowu zaczyna jesc bez zabawiania.

      Inna sprawa, ze rozmowa przy jedzeniu to cos, to odroznia ludzi od zwierzat, w tym sensie dobrze, ze dziekco oczekuje interakcji podczas posilku, to elemement rozwoju spolecznego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja