Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu.

IP: *.smgr.pl 29.08.12, 15:58
Jestem idealną mamą, do czasu...gdy moje dziecko nie może, nie chce iść spać. Ma 3 i pół roku i od urodzenia koszmarny problem z zasypianiem. Ten problem zrujnował nasze życie towarzyskie, pracę, życie małżeńskie. Nie chcę się zagłębiać, tylko jakby nakreslić sytuację.
Jak to określa mój mąż, od 3 lat nie żyjemy, a wegetujemy.

Nasze dziecko potrzebuje snu w dzień, czasem zasypia normalnie, a czasem jest cyrk, 3 godziny poświęcamy nawet na uspanie. To jest loteria. Dzisiaj umówiłąm się na popołudnie z koleżanką, która też ma dziecko, dzieci lgną do siebie. Miało być fajnie.

Ale nie mogłam przez 2 godziny uspać lejącego, zmęczonego dziecka. Straciłam cierpliwość, nawrzeszczałam, że życie rujnuje mi to spanie, że mam dość, co za mutant, że zabiję nas oboje, a na koniec szarpnęłam i trzepnęłam kilka razy poduszką. Moje dziecko zasnęło po tej akcji, spłakane, a ja z nim ryczałam.

Nienawidzę siebie za to i myślę nawet, żeby skończyć se soba. Jestem sama w domu nie mam z kim pogadać nawet, gdzie znaleźć pomoc. Przeraziłam się siebie. Nie mogę uwierzyć, że zrobiłam coś takiego swojemu dziecku!

Na co dzień nie klapsujemy, nie krzyczymy, nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, rzadne histerie, napady złości, bunty, nic. Szanujemy nasze dziecko, jego uczucia itd. A w kwestii spania, czegoś, na co moje dziecko nie ma wpływu, wyszedł ze mne potwór.

Nie moge się uspokoić. Jak ja mam się zachować jak się obudzi? Jak mogę to naprawić? Jak pomóc sobie? Pomóżcie proszę...
    • Gość: korr Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.12, 17:00
      ehhh moja 6l. tez "tak ma"
      tez mnie to meczy
      tzn w pewnym momencie mocno odpuscilam jej i sobie - nie powiem, zeby to bylo idealne rozwiazanie, ale... troche ulzylo, przynajmniej mi

      dwoje moich dzieci przestalo spac w dzien zanim skonczyli 2lata, sami z siebie, ja nie walczylam zbyt dlugo. poczatki byly trudne, ale sie przestawili dosyc szybko, wieczory tez sie dzieki temu staly duuuzooo spokojniejsze!
      ja bym 3,5 latka nie usypiala w dzien, jesli nie ma na to ochoty zwlaszcza

      nie wiem jak rozwiniete jest twoje dziecko - z moich doswiadczen wynika, ze 3,5latkiem mozna juz porozmawiac bardzo powaznie i sensownie, ale rozne sa dzieci... moze sprobuj mu wyjasnic, ze stracilas cierpliwosc i ze - oczywiscie jesli sie zdecydujesz - odpuscisz spanie w dzien na probe i jesli bedzie lepiej, to wszystkim wam to pomoze?
      • Gość: lib Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.12, 17:24
        Bardzo ci współczuję. Chyba każda matka czasem się tak czuje.
        Ja nigdy nie usypiałam dziecka. Może ty też przestań? Czy dobrze rozumiem, że w ciągu dnia usypiasz je trzy godziny, żeby pospało może tyle samo? Po co? Mój syn jak był zmęczony, to spał. Przestał spać w dzień tak jak dzieci poprzedniczki, zanim skończył dwa lata. Dlaczego uważasz, że powinien spać w dzień? Myślę, że strasznie zamęczasz i dziecko, i siebie. I nie widzę powodu.
    • morekac Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 29.08.12, 17:35
      Myślę, że przestań go usypiać w dzień - jedna z moich córek miała taki przejściowy okres, kiedy rezygnowała z dziennej drzemki - nie dało się jej położyć w ciągu dnia, chociaż bywała nieprzytomna ze zmęczenia. A jeśli już się wyspała w dzień - nie mogła zasnąć wieczorem.
    • Gość: gość 004 Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 19:08
      Moja siostra miała podobny problem, z tym, że u niej "skopany" był cały rozkład dnia. Wstawali 10-11, drzemka w okolicy 14-15 a wieczorem dzieciak na chodzie do 23-24. Ona zmęczona, wściekła ale... nic z tym nie zrobiła :(
      Nie wiem, jak jest u Ciebie ale może warto przyjrzeć się całemu rozkładowi dnia?
    • joshima Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 29.08.12, 19:18
      Gość portalu: GOŚĆ napisał(a):

      > Na co dzień nie klapsujemy, nie krzyczymy...
      No cóż, ale może różne napięcia i emocje się w Tobie kumulują i wybuchają w najmniej oczekiwanym momencie? Ja,przed urodzeniem pierwszego dziecka byłam impulsywna. Gdybym starała się być ciągle dla swojego dziecka łagodna i cierpliwa to wybuchałabym co jakiś czas z ogromną siłą. Wolę czasem coś ostrzej, bardziej stanowczo, bardziej szorstkim tonem powiedzieć i spuścić ciśnienie.

      Inna sprawa, że akurat jeśli chodzi o spanie to byłaby to ostatnia rzecz, jaka wzbudziłaby moją irytację. No bo cóż winne dziecko, że nie może zasnąć. A jeszcze Tobie na tym bardzo zależy i dziecko może wyczuwać napięcie i tym bardziej nie może zasnąć. Naprawdę wolałabym, żeby nie spało niż by miało się przewalać po łóżku 3h.

      Z resztą czy Ty nigdy nie masz tak, że nie możesz zasnąć?

      > Nie moge się uspokoić. Jak ja mam się zachować jak się obudzi?
      No chyba przeprosić, nie?
    • rulsanka Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 29.08.12, 19:52
      Twoje dziecko powinno chodzić do przedszkola.
      W wieku 3,5 roku większość dzieci już nie śpi w dzień, a czas przejściowy między tym, kiedy jeszcze umie a już nie umie spać w dzień - bywa trudny.
      Ja, jak mój syn jest zmęczony, to każę mu leżeć przez pół godziny z zamkniętymi oczami, w tym czasie go głaszczę, śpiewam itp. Jeżeli po tym czasie nie zaśnie, to wstajemy i tyle. W weekendy, w dzień usypiam w huśtawce. Wiem, że syn snu potrzebuje, ale nie zaśnie, taki już jest.
      Usypianie przez 3 godziny to jakiś kosmos, męczycie się bez sensu oboje i w pewnym momencie nerwy siadają.
    • Gość: charlene Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.12, 20:50
      Eee, ja tez nieraz mowilam sobie, ze nie moge uwierzyc ze zachowalam sie jakos wobec swojego dziecka (ktore kocham nad zycie). Czasem nerwy puszczaja.
      Tez bym sugerowala rezygnacje z drzemki. Piszesz, ze dziecko jej potrzebuje, ale moze po prostu jest zmeczone, bo jego rytm snu nijak jest dostosowany do jego potrzeb i nie wysypia sie dobrze w nocy. Sprobuj sie przemeczyc kilka dni i nie klasc (3,5latki rzeczywiscie rzadko spia). Wtedy powinno lepiej spac w nocy i jednoczesnie budzic sie wyspane.
      Moze w okresie przejsciowym sprobuj jakos inaczej je relaksowac jak jest zmeczone (ale niechetne do snu). Usiadz, poprzytulaj, poczyaj ksiazke, pospiewaj, poglaskaj...Czaem po 15 minutach takiego uspokojenia dzieciowi wraca dobry humor.

      U nas w sumie problem jest podobny - Mloda (wiek ten sam) nie chce spac w dzien, ale kolo 12-13 ma kryzys, wyje o byle co, jest zmeczona itp. Wiem jednak, ze spac sie nie polozy, a jesli nawet to nie pojdzie ladnie spac wieczorem co zawali nastepny dzien i bledne kolo sie bedzie nakrecac.
    • triss_merigold6 Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 29.08.12, 21:05
      Bywa. Nie chlastałabym się z powodu wyrzutów sumienia.
      Budź dziecko o 7 rano i nie kładź na drzemkę w ciągu dnia. Na noc melisa lub cokolwiek o podobnym działaniu. Nie usypiaj - 15 minut czytania, a potem niech sobie leży przy włączonym audiobooku z bajką.
      3,5-latek powinien już chodzić do przedszkola, cały dzień zajęć i wrażeń działa nasennie.
      • Gość: GOŚĆ Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.smgr.pl 29.08.12, 21:35
        Z tym spaniem to jest tak, że hmmm, no nie wiem nawet jakich użyć słów. No coś, co powinno być czystą fizjologią, u naszego dziecka jest zaburzone. Odkąd jest pod opieką endokrynologa, problem z wieczornym spaniem się uregulował - noce są ok.

        W dzień musi spać, bo jego przeciążony mózg musi po prostu odpocząć, w związku z nadwrażliwością sensoryczną, bardzo szybko się męczy, a nie potrafi wyhamować. Nie jest w stanie funkcjonować w dzień bez tej drzemki. Ja po prostu taki dzień mogę spisać na straty. Nigdzie nie wyjdziemy, ani nic nie zrobimy, bo wszystko to następny bodzieć, który go "dręczy".
        Stąd moja frustracja. Wiem, że potrzebuje snu, ale nie wiem co zrobić, żeby zasnął. Stosuję się do wszystkich zaleceń terapeuyty, ale czasem one nie działają. Dziecko niewinne, umęczone, a matce odpala. :(
        • morekac Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 30.08.12, 07:30
          , bardzo szybko się męczy, a nie potrafi wyhamować
          >
          To jest ogólna przypadłość 3,5 latków. ;-)
          Moim zdaniem dziecko po prostu wyrasta z dziennej drzemki - dzieci w tym wieku kończą ze spaniem w dzień. Posiadanie czy też nie zaburzeń SI tego nie zmienia.
          A skoro wyrasta - nie zmusisz go do spania, bez względu na to, jak bardzo sądzisz, że dzieciak tego potrzebuje.
        • agnieszka.z.lodzi Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 30.08.12, 10:15
          Gość portalu: GOŚĆ napisał(a):

          > Z tym spaniem to jest tak, że hmmm, no nie wiem nawet jakich użyć słów. No coś,
          > co powinno być czystą fizjologią, u naszego dziecka jest zaburzone. Odkąd jest
          > pod opieką endokrynologa, problem z wieczornym spaniem się uregulował - noce s
          > ą ok.

          Dlaczego endokrynolog? Ma problemy hormonalne? Bierze leki (w tym na sen na noc, czy tylko hormony, które go uspokajają na noc?)?
          >
          > W dzień musi spać, bo jego przeciążony mózg musi po prostu odpocząć, w związku
          > z nadwrażliwością sensoryczną, bardzo szybko się męczy, a nie potrafi wyhamować
          > . Nie jest w stanie funkcjonować w dzień bez tej drzemki. Ja po prostu taki dzi
          > eń mogę spisać na straty. Nigdzie nie wyjdziemy, ani nic nie zrobimy, bo wszyst
          > ko to następny bodzieć, który go "dręczy".

          To jest bardzo chaotyczne. Napisz, jeśli możesz, o co chodzi? Jak syn się zachowuje jak jest zmęczony a nie może zasnąć? Skąd wiesz, że jest zmęczony i WŁAŚNIE TERAZ potrzebuje snu i należy go położyć?
          Czy ogólna komunikacja z dzieckiem jest w porządku, tj rozmawia, da sobie wytłumaczyć, jest zainteresowany, czy raczej "zamknięty w swoim świecie"?

          > Stąd moja frustracja. Wiem, że potrzebuje snu, ale nie wiem co zrobić, żeby zas
          > nął. Stosuję się do wszystkich zaleceń terapeuyty, ale czasem one nie działają.
          > Dziecko niewinne, umęczone, a matce odpala. :(

          W tym momencie powiem tylko tyle: nie wartościuj => mama zła, syn dobry. Mama jest dobra i syn też. Każdy kto ma dziecko wie, jak jest. Jak dziecko, nawet najgrzeczniejsze potrafi dać popalić, a jeszcze do tego jak trafi na jakąś naszą "kumulację" hormonów i emocji to jest klops. I najprawdopodobniej tak jest u Ciebie. Dlatego wg mnie najważniejsza, już od urodzenia, od pierwszych tygodni życia, rozmowa. Dostosowana do poziomu, ale rozmowa, gdy mama dużo gada (ale nie non stop, żeby nie zamęczyć dziecka), opisuje co widzi, jak się czuje, co ją rozśmieszyło a co zdenerwowało. To najlepszy przewodnik dla dziecka, które z czasem będzie własnie umiało powiedzieć "nie lubię jak mnie usypiasz, wolę sam z misiem". To uproszczenie ale o to chodzi. Teraz też z nim porozmawiaj. Powiedz mu to co nam, ale bez tych oskarżeń - przeproś, wytłumacz co Cię zdenerwowało i ukochaj. I szanuj i ceń siebie za bycie dobrą mamą, bo taką jesteś! Głowa do góry.
          • Gość: GOŚĆ Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.smgr.pl 30.08.12, 21:48
            agnieszka.z.lodzi napisała:

            Dlaczego endokrynolog? Ma problemy hormonalne?

            Ma za mały poziom hormonu snu - melatoniny.

            To jest bardzo chaotyczne. Napisz, jeśli możesz, o co chodzi? Jak syn się zacho
            > wuje jak jest zmęczony a nie może zasnąć? Skąd wiesz, że jest zmęczony i WŁAŚNI
            > E TERAZ potrzebuje snu i należy go położyć?

            Mój syn gdy jest zmęczony dostaje hiperaktywności, nie można go opanować, drażni go dosłownie wszystko, im dłużej to trwa, tym jest gorzej, dochodzi do działań autodestrukcyjnych - uderzania glową o ściany, tarzania się, no obłęd w oczach, ryk, pisk, wrzask, całym sobą woła jestem zmęczony. On nawet werbalnie mi to mówi: mamo chcę spać! Ale NIE MOŻE zasnąć. Jego, oczy, w ogóle twarz się wtedy zmienia. Mąż, gdy wraca z pracy, tylko spojrzy na małego i wie, czy jest po drzemce, czy nie. Gdy się prześpi zupełnie inaczej wygląda. Jak juz pisałam wczesniej, są takie dni, gdy idzie spać wzorowo (np.dziś), oraz takie jak wczoraj - gdzie nie wiem jaka jest przyczyna?

            W związku z zaburzeniami modulacji sensorycznej i nadwrażliwością mój syn nie potrafił nigdy zasnąć sam z siebie, bez naszej pomocy. Potrzebuje pomocy z zewnątrz (opinia psychologa klinicznego i terapeuty SI) pewnych działań "przedsennych" oraz usunięcia wszelkich bodźców z otoczenia (ciemność, cisza), nie może mieć skarpet, baboli w nosie, musi być napity, najedzony, kupa i siku zrobione, nic nie może uwierać, nie może być za zimno, ani za gorąco itp. Na to mam wpływ, ale są prawdopodobnie jeszcze niezidentyfikowane "przeszkadzacze", o których nie mam pojęcia i to mnie cholernie frustruje. :(

        • wrzesniowamama07 Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 30.08.12, 11:30
          3,5 latkowi zaproponowałabym czytanie w zaciemnionym pokoju, albo - jeszcze lepiej - bez mamy puszczone znane i lubiane bajki (świetnie sprawdza się małpka fiki-miki, pchła szachrajka, koziołek matolek). Długie na tyle, żeby albo uspały, albo dały wypocząć (dziecko leży i słucha). Można ew. połozyć się obok, co za różnica.

          Jak przypomnę sobie mojego 3,5 latka, to w życiu bym go nie usypiała. Ostatni raz pozwoliłam na drzemkę (jak był zdrowy, oczywiście chore dziecko to co innego) jak miał 3 lata i 4 miesiące - po obudzeniu zrobił mi taki armagedon (nie mógł się jakby odnaleźć, czy to dzień czy to noc - był grudzień) że podziękowałam ;)
        • Gość: tezmama Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.oeiizk.waw.pl 31.08.12, 08:51
          a moze integracja sensoryczna to za mało?moze trzeba zrobic eeg? Znaleźć naprawde uważnego neurologa (choc wiem ze o takiego trudno).
    • Gość: domza2 Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 30.08.12, 16:29
      Hej, dobrze Cię rozumiem, bo zdaje się, że mam/miałam podobne problemy. Z tego co opisujesz o zmęczonym, przebodźcowanym dziecku, które za nic nie chce się położyć, a nie nadaje się w ogóle żeby funkcjonować - to znam dobrze (córka ma ponad 3 latka).
      I mi też zdarzyło się stracić cierpliwość właśnie przy tym nieszczęsnym kładzeniu spać. Rozumiem co czujesz, też się samobiczowałam. Ale pomogło mi trochę sobie odpuścić na co dzień, nie wymagać od siebie bycia idealną mamą, wtedy więcej cierpliwości zostaje na takie awaryjne i trudne sytuacje. Myślę, że możesz znajdować się pod sporą presją bycia ideałem - temu bym się przyjrzała.
      Napisz jakie hormony/badania wykonywałaś dziecku, jaką ma diagnozę, co bierze i co z jego nadwrażliwością sensrosyczną, bo jestem właśnie na takim etapie, że chciałabym swoje dziecko dokładnie wtych kierunkach przebadać. A póki co, przeproś dziecko, opowiedz po prostu co czułaś, jak było Ci ciężko w tej sytuacji - moja córka (dużo młodsza) wydaje się, że zrozumiała moje wywody w podobnej sytuacji, a na moje słowo "przepraszam" wyraźnie się odprężyła. pozdr
      • Gość: GOŚĆ Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.smgr.pl 30.08.12, 22:16
        Gość portalu: domza2 napisał(a):
        Napisz jakie hormony/badania wykonywałaś dziecku, jaką ma diagnozę, co bierze i
        > co z jego nadwrażliwością sensrosyczną, bo jestem właśnie na takim eta

        Dzięki za słowa otuchy:)

        Endokrynolog kazał zbadać hormony tarczycowe oraz snu, czyli melatoninę (niedobór)
        Bierze...melatoninę, od niedawna w zasadzie, ponieważ w Polsce nie podaje się dzieciom, a pani doktor tak "po cichu" zasugerowała nam, żebyśmy na próbę podali, długo się wahaliśmy, ale gdy sytuacja zrobiła się naprawdę kiepska, to podaliśmy i pomogło.


        Jeśli chodzi o SI to ma nadwrażliwość słuchową, wzrokową, dotykową, a podwrażliwość systemu proprioceptywnego. To wszystko ma wpływ na zachowanie, nieprawidłowe reakcje emocjonalne, zaburzenia percepcji słuchowej, somatosensorycznej i wybrane funkcje ruchowe.

        W sumie diagnoza wraz z zaleceniami zajmuje 9 stron A4.






    • asia_i_p Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 30.08.12, 17:39
      Najlepsze, co możesz dla dziecka teraz zrobić, to się uspokoić. Przeprosić, owszem, ale bez dramatyzmu - bo prawdę mówiąc zachowałaś się bardziej jak dziecko niż jak potwór. Ręczę, że twoje dziecko też niejedną taką jazdę miało. Potrzebuje matki spokojnej i pewnej siebie, nie pełnej wyrzutów sumienia i przepraszającej po 100 razy.

      Większość ludzi ma kwestie, w których wychodzi z nich potwór. Jeżeli się tak zachowałaś, to znaczy, że właśnie kwestie spania odbierasz jako naruszające najbardziej twoje granice. Bo zachowałaś się jak osoba przyparta do ściany - chaotyczny, histeryczny atak, w zasadzie defensywny.
      Czyli w kwestii usypiania coś trzeba zmienić. Odejść od ideału stałego planu dnia i usypiać tylko wtedy, kiedy zasypia od razu. Jeśli nie, nawet padające ze zmęczenia puścić do zabawy, najwyżej zaśnie w trakcie zabawy (mam zdjęcie córki, jak śpi na stojąco, oparta o kanapę). Maksymalnie skrócić czas, w którym usypiasz dziecko, bo tego usypiania masz dość. A ono teraz będzie miało jazdy przy usypianiu, bo akurat jest w wieku, w którym niektóre dzieci wyrzucają popołudniową drzemkę - już nie potrafią spać, ale jeszcze snu potrzebują i są biedne i marudne. Może zorganizuj mu leżakowanie przy słuchowisku bez obowiązku uśnięcia? Albo odpuść, niech zasypia przy zabawie.
      • Gość: GOŚĆ Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.smgr.pl 30.08.12, 22:24
        asia_i_p napisała:

        Jeśli nie, nawet padające ze z
        > męczenia puścić do zabawy, najwyżej zaśnie w trakcie zabawy mam zdjęcie córki,
        > jak śpi na stojąco, oparta o kanapę


        No właśnie o to rozbija się cały nasz "dramat" życiowy. Nasze dziecko nigdy nie zaśnie samo, w zabawie, w samochodzie nawet nie! Choćby nie wiadomo jak padnięte, dostanie świra i zwariuje, dostanie pomieszania zmysłów, umrze z zmęczenia, a nie zaśnie! Od zawsze.

        Jeśli ja nie zaingeruję, zadbam, sam się nie wyłączy. Nasz syn jest zaburzony pod tym względem, nie ma samoregulacji. Dlatego jestem taka sfrustrowana :(

        Do łez doprowadzają mnie dzieci znajomych, które śpią na kolanach, padają w samochodach, marketach, na podłodze wśród zabawek, nasze dziecko musi mieć egipską ciemność i grobową ciszę oraz milion innych warunków spełnionych :(

        • Gość: domza2 Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 31.08.12, 12:29
          Doskonale Cię rozumiem, dziecko śpiące wśród zabawek - dobre sobie, znam to świetnie. Chyba mamy podobne dzieci, więc dopytam jeszcze, w jakim wieku zaczęłaś diagnozować syna, od czego zaczęłaś. Diagnozę uzyskałaś w poradni psychologicznej? Bardzo proszę napisz jak najwięcej, bo zdaje się, że mam podobny problem, z tym, że moja córka raczej nie ma aż takiego problemu z zasypianiem, ale z nadpobudliwością, rozkręcaniem się i nie możnością wyhamowania. Dzieje się tak na placu zabaw (zresztą jeśli Ci się chce, to jest mój post o tym widoczny "nadopobudliwość 3 lata pomocy". Czy Twój synek miał/ma podobne problemy jak moja córka?
          A co do samej opisanej przez Ciebie sytuacji, naprawdę mamy "spokojniejszych" dzieci nie są w stanie zrozumieć, jak to jest z "takim" dzieckiem. Jest o wiele, wiele trudniej. Czasem naprawdę cięzko tow ytrzymać, nawet świętemu, więc się winą nie obarczaj, pozdr ciepło:)
          • Gość: GOŚĆ Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.smgr.pl 03.09.12, 00:09
            Gość portalu: domza2 napisał(a):

            w jakim wieku zaczęłaś
            > diagnozować syna, od czego zaczęłaś. Diagnozę uzyskałaś w poradni psychologicznej?

            Jeszcze raz dzięki za słowa otuchy i zrozumienia:)

            Diagnozy szukaliśmy w zasadzie od urodzenia,bo jako noworodek i niemowlak synek nie zachowywał się standardowo. Długa historia :) Gdy miał 2 lata, pojechaliśmy do stolicy, do psychologa klinicznego, człowieka o ogromnym doświadzeniu w pracy z niemowlakami i małymi dziećmi (mam nadzieję, że nikt nie uzna tego za reklamę - Zbigniew Przyrowski sensum mobile) no i tam otrzymaliśmy pomoc. Upewniłam się, że nie jestem nieudolną mamą, a mąż nieudolnym tatą:) tylko nasze dziecko wymyka się standardom (na plus też).

            Np. juz jako niemowlak był strasznie ruchliwy, domagał się ciągle noszenia, bujania, skakania. Gdy zaczął chodzić to już zrobiła się masakra jakaś. W miejscach publicznych był jak tornado.
            W Warszawie, tn psycholog (jest też "ojcem" terapii SI, szkoli terapetów), pokręcił syna na kole i po takiej karuzeli dziecko powinno mieć oczoplą porotacyjny, a nasz synek nic.
            Przyrowski powiedział nam, że jego mózg nie zarejetrował tego bodźca, że synek taki jest ruchliwy właśnie z tego powodu, taj jakby mózg krzyczał: nic nie czuję! ruszaj się! chcę coś poczuć!

            Od tamtej diagnozy prowadzimy terapię i jest o niebo lepiej, ludzie, którzy dawno nas nie widzieli, teraz mówią: czy to to samo dziecko? Niedowierzają, bo syn naprawdę się zmienił bardzo.

            • Gość: domza2 Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.09.12, 08:13
              Dzięki za informacje, przydadzą mi się i powodzenia dla Was!
    • milosza_mama Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 30.08.12, 20:28
      Co możesz zrobić? myślę że najlepszym rozwiązaniem jest przeprosić dziecko, to juz duży człowiek, wiele rozumie. I zgadzam sie w 100% z joshimą, lepiej czasami ostrzej zareagować, a nie kumulować w sobie złość. Druga sprawa to myślę że usypianie 3h jest zupełnie bez sensu, dziecko daje znać że nie potrzebuje drzemki, a czas pomiędzy rezygnowaniem z drzemki a zupełnym brakiem jest po prostu trudny. Możesz wtedy poleżeć z nim, poczytać mu, poprzytulać ale nie usypiać, można wyciszyć i odpocząć w inny sposób niż tylko poprzez sen.
      Mój synek ma równe 4 latka, w wieku 3 lat spał w dzień do 4 h, było to bezsensu, bo wstawał zły, płakał, etc. Potem sen nocny był przesunięty na 22...Widziałam i czułam że dziecko potrzebuje odpowiedniej ilości snu, ale ta dzienna drzemka nie służyła i jemu i nam. Powoli zaczęłam nie kłaść go w dzień, a spanie nocne przesunęłam na 20. Dziecko zaczęło spać w nocy 12h-13h. Teraz śpi 11-12H ciągiem. W czasie przejściowym jak i teraz kiedy widzę że synek jest zmęczony, czytam mu, kładę sie z nim na chwilę...
      Teraz sobie myślę że nie zadałam najważniejszego pytania, ile dziecko śpi w nocy godzin, o której zasypia? ile godzin śpi w ciągu dnia? Opisz proszę jak wygląda u Was rozkład dnia? plus minus ale ile dziecko godzin łącznie śpi?
      Dzieci w tym wieku potrzebują około 12-13h snu na dobę.
      • Gość: GOŚĆ Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.smgr.pl 30.08.12, 22:29
        milosza_mama napisała:

        ile dziecko śpi w noc
        > y godzin, o której zasypia? ile godzin śpi w ciągu dnia?

        To jest różnie. 9-11 w nocy, w dzień 1-1,5.

        , o której zasypia?

        Jeśli nie zaśnie w dzień, to o 17.00 padłby już na noc, ale przetrzymijemy go do 20.

        Gdy śpi w dzień, wieczorem zasypia 21.00 -21.30


        • triss_merigold6 Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 31.08.12, 10:15
          Przetrzymaj do 18 bez drzemki i niech padnie spać już na całą noc.
          Jak mój miał 3,5-4,5 roku to zdarzało się, że po dniu w przedszkolu, po powrocie do domu i obiedzie, padał spać tam gdzie się bawił albo kładł "na chwilę" i zasypiał kamiennym snem. Spał do rana, do tej 6:30 spokojnie.
          • morekac Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 31.08.12, 12:54
            Moja starsza w okresie rezygnacji z drzemki padała o godzinie 18-18.30. Spała potem do 7.
        • Gość: justcam Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.5-4.cable.virginmedia.com 31.08.12, 12:42
          hm a przed chwilka myslalam ze twoj syn naprawde ma jakis problem z zasypianiem a tu czytam godz 17 00 i by padl.... poprostu trzeba zmienic te regulacje snu i moze byc to trudne na poczatku zwlaszcza ze twoj synek robi sie bardziej zmeczony i dokuczliwy gdy jest ma nadmiar wrazen , ale musisz to jakos przetrzymac. W tym wieku molo które dziecko usypia w dzien i choc rozumiem ze Twojemu synkowi by sie przydala taka drzemka to jednak niestety przyszedl ten czas kiedy musicie te spanie uregulowac inaczej i okres przejsciowy bedzie trudny.... bez sensem jest usypianie go 3 h a do tego powiem ze to z jego strony bardzo naturalne , malo ktore dziecko dalo by sie uspic w tym wieku ... chyba ze twoj syn to trudny przypadek medyczny i potrzebuje farmakologii do usypiania??? Moja corka jest mlodsza a ma teraz podobny problem z zasypianiem a jak nie zasnie to o 5, 6 pada tyle ze nie na noc a na 40 min. Ale jesli zasypia juz o 5 na noc to chyba nie jest to takie straszne jak usypianie dziecka przez 3 godz w dzien.
          • Gość: GOŚĆ Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.smgr.pl 31.08.12, 23:22
            Gość portalu: justcam napisał(a):

            > hm a przed chwilka myslalam ze twoj syn naprawde ma jakis problem z zasypianiem
            > a tu czytam godz 17 00 i by padl...

            No źle się wyraziłam. W naszym domowym języku, słowo "padł" oznacza tylko tyle, że jest tak bardzo zmęczony, że zaśnie w trakcie usypiania. Sam nie.

        • Gość: asia_i_p Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.12, 20:46
          A próbowaliście, co będzie, jak mu dacie o 17-18 paść na noc? Wstanie o czwartej?
          Moja córka chodzi spać o ósmej (siedmiolatka) i niestety wstaje przez to między szóstą a siódmą. Trochę od waszego rytmu dnia zależy, co wam odpowiada - ale gdyby tak sam ci padał o szóstej, to masz cały wieczór dla siebie, to nie jest takie złe.
    • Gość: tuszeani Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.12, 15:35
      Myślę, że również Cię rozumiem, bo mamy ze swoim dwulatkiem tylko drobną część Waszych problemów, a odczucia czasem zupełnie podobne!
      Tak, mamy spokojniejszych dzieci nie są w stanie sobie nawet wyobrazić, jak to jest, jak dziecko budzi się z powodu ciężarówki przejeżdżającej 6 pięter niżej za zamkniętym oknem i ile trwa nakłonienie go do ponownego snu ;) Pewnie, że nie postąpiłaś właściwie i należy dziecko przeprosić, ale potraktuj to jako wypadek przy pracy i nauczkę, że należy jakoś upuszczać emocje zanim wybuchną.

      My póki co uznajemy, że nam się po prostu trafił bardziej wymagający egzemplarz, ale zaczynają się pojawiać delikatne głosy, że może warto i jego przebadać. Zobaczymy, jak będzie w żłobku.

      Apropos niemożności wyhamowania: u nas też są z tym trudności choć nie tak wielkie jak u Was. Co ciekawe, ja też to mam, np. musiałam nauczyć się ile mogę przejechać na raz rowerem, czy przejść w górach, bo nie mam kompletnie systemu wczesnego ostrzegania, że zaczynam się męczyć i należy zacząć myśleć o powrocie czy choćby odpoczynku. Po prostu zasuwam jak nakręcona dopóki mi całkowicie nie siądą baterie i jedynie rozumowo jestem w stanie to ogarnąć, bo organizm nie wysyła właściwych sygnałów. Mój syn ma to samo. Być może jest to jakiś problem neurologiczny, ale ja nie byłam nigdy na to diagnozowana i nauczyłam się z tym funkcjonować względnie normalnie.
    • kozauwoza Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 31.08.12, 18:51
      Poprostu połóz się z dzieckiem o okreslonej porze dnia, poopowiadaj cos lub poczytaj albo co takm uspokaja Twoje dziecko i albo uśnie, albo nie. Jak nie to znaczy że nie potrzebuje tego snu. U mnie dziecko bardzo wczęsnie przestało sypiać w dzień, za to szło wczesnie spać wieczorem i było troche spokoju :-). Od czasu do czasu usnęła w dzień bo tak potrzebowała, zwłaszcza po intensywniejszych przeżyciach.
    • guderianka Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 01.09.12, 21:53
      Skoro dziecko wyśpi się w dzień-nie chce spać w nocy ?Ty tak nie masz? Bo mi wystarczy choćby krotka drzemka w ciągu dnia, np. 15 minut (rzadko bo rzadko ale sie zdarza) i moja aktywność wieczorna przedłuza sie do późnych godzin nocnych-zamiast iść spać ok.23 kładę się po 1 ej lub 2 ej.
      Nie zmuszaj dziecka do snu w dzień-to jest bardziej chore niż emocje, które wymknęły Ci się spod kontroli. Moja Młodsza córka przestała spać w dzień gdy miała 14 mcy. Potem zaczęła mając 3,5 roku (przedszkole)-ale tam działała presja grupy.
    • twojabogini Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 03.09.12, 12:59
      Wszyscy piszecie o dziecku, nikt o mamie. Dziecko mimo, że należy do grupy dzieci trudnych, jest zadbane, ma kochających rodziców, uwzględniających jego indywidualność. Zatem choć dziecko jest problemowe, nie tworzy istoty opisanego problemu.
      Problemem jest to, że mama "nie wytrzymała". Takie wybuchy nie wydarzają się bez przyczyny. Najprawdopodobniej mama od dawna tłumi w sobie wiele emocji, ogranicza swoje potrzeby. O sile kłębiących się emocji świadczy także reakcja mamy już po wybuchu: nienawidzę siebie, myślę żeby ze sobą skończyć. Wielu mamom, które założyły ze nigdy nie uderza swojego dziecka przytrafia się sytuacja, gdy w złości jednak dadzą tego klapsa czy szturchną. Oczywiście takie wydarzenie rodzi dyskomfort, skłania do refleksji nad tym co się stało (i bardzo dobrze) - ale opisana reakcja jest znacznie przesadzona.
      Sądzę, że mama jest zwyczajnie przeciążona, że czuje się osamotniona, nie tylko w macierzyństwie, ale ogólnie w życiu. Że czasem ma dość, ale bardzo kocha swoje dziecko, więc wszystkie negatywne emocje tłumi. A te emocje są bardzo potrzebne - to dzięki nim wiemy, że coś w naszym życiu powinno się zmienić, że jakieś nasze ważne potrzeby nie są zaspokojone.
      Dobry rodzic, to taki który dba nie tylko o swoje dziecko, ale również (aż boję się napisać przede wszystkim) o siebie. Rodzic, który umie określić i egzekwować swoje prawa - w małżeństwie, w rodzinie, w relacjach z dzieckiem - prawo do odpoczynku, prawo do bycia zmęczonym, prawo do czasu wolnego, do spędzenia czasu w towarzystwie bliskich ludzi, albo nawet po prostu znajomych
      I to jest moja rada - zadbałabym w tej sytuacji przede wszystkim o siebie, może niania, może babcia albo ojciec mogą zająć się dzieckiem przez parę dni? Mama mogłaby wtedy na krótko wyjechać, aby mieć czas przemyśleć spokojnie jakie są jej potrzeby, co chciałby zmienić, co sygnalizują wszystkie te emocje?
      • Gość: Dominika Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.12, 11:22
        Włąsnie- myslę, że to jest sedno sprawy. Niestety sama mam podobne doświadczenia. Jednak czasem "odciążenie jest prawie niemożliwe" - mąż w delegacjach, rodzina daleko - pozostaje zatrudnienie od czasu do czasu opiekunki , ale to poważna decyzja. Moje dziecko chodzi juz do przedszkola, ale czasem też daje tak popalić, że zdarza mi się wybuchnąć...to bardzo smutne.. trudno sobie poradzić z taką sytuacją.
    • madzia.7 Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 03.09.12, 13:32
      mojemu barkuje do 3 lat 2 miesiecy i juz nie spi w dzien..
      poczatki byly ciezkie..nie chcial spac w dzien a ja go na sile, bo tez widzialam, ze bedzie przemeczony i nie wytrzyma do 19:00 na nocna drzemke, albo jest zmeczony a mimo wszystko nie chce spac..na nic moje nerwy sie zdaly..
      On i tak postanowil ze nie bedzie juz spac w dzien..bylismy na wakacjach w Polsce i mial z kim sie bawic i biegac na codzien..nie bylo mowy o spaniu!..
      zwyczajnie mu odpuscilam..
      na poczatku po kilku dniach niespania w dzien w koncu padal zmeczony sam..obecnie nie spi w dzien juz od 2 miesiecy a srednia od miesiaca nie widze juz po nim zmeczenia takiego duzego w ciagu dnia..
      srednio chodzi spac 19:00-19:30 a wstaje miedzy 6:30-7:30
      chyba sie juz przestawil i zyje bez dziennych drzemek..w przedszkolu tez mowili mi ze on juz nie chce spac w dzien i nie musi chyba--widze ze mieli racje..
      • aqua48 Odpuść sobie i dziecku 23.09.12, 14:30
        Odpuść, i nie usypiaj, jeśli dziecko leje się przez ręce ze zmęczenia, niech się położy w ubraniu, przykryj kocykiem i włącz jakąś bajkę do SŁUCHANIA. A Ty wyjdź z pokoju i zajmij się czymś innym. Jak poleży, odpocznie, niech sobie wstanie i bawi się dalej. Wieczorem stwórz jakiś rytuał przed zaśnięciem - przeczytaj JEDNĄ bajkę, pocałuj, zgaś światło i wyjdź z pokoju. Niech robi co chce, jęczy, marudzi, śpiewa. Jak się zmęczy i znudzi to zaśnie. Rano budź o określonej porze, nie dawaj pospać, bo zasnął później. Najwyżej w ciągu dnia sobie poleży.
        My przy starszym synu też dawaliśmy się wpuścić w maliny "usypiania". Godzina marudzenia z mamusią, potem godzina z tatusiem, i jeszcze godzina z mamusią i tatusiem. Dzieciak wstawał rześki jak skowronek, a my wściekli padaliśmy na nosy.
        Jak zaprzestaliśmy tych masochistycznych praktyk skończyły się nasze problemy.
    • gag-nes Re: Uderzyłam dziecko, a jestem przeciwna biciu. 24.09.12, 18:31
      Daj spokój z tym spaniem. Szkoda męczyć dziecko i siebie. U nas zasypianie w dzień od niedawna jest horrorem. Młody wrzeszczy, płacze, więc zrezygnowałam z drzemek... I jest fajnie :)
      A co do tego wybuchu złości... Myślę, że sama musisz dojść do ładu z własnym sumieniem... Żadna z nas Cię rozgrzeszyć nie może.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja