bas-ica
07.09.12, 09:22
Podwiozłam dziś mojego czternastoletniego syna pod szkołę.Był ubrany w bluzę, koszulę i bluzkę z krótkim rękawem.
Wysiadł. Idąc do szkoły był nadal w koszuli i bluzie. Stałam w korku na ulicy przylegającej do jego szkoły, więc parzyłam na moje dziecko, czy na pewno bezpiecznie ;) wejdzie do szkoły.
Przed szkołą stali koledzy z klasy. Wszyscy w bluzkach z krótkim rękawem. Syn do nich podszedł, przybili piątki, po czym moje dziecko zdjęło bluzę, zdjęło koszulę i zostało w bluzce z krótkim rękawem. Spojrzałam na termomert w samochodzie. Było 12 stopni.
I tak sobie myślę. Synowi na pewno nie zrobiło się gorąco. Zdjął bluzę i koszulę, żeby dopasować się do kolegów.
Wiem, że nic wielkiego się nie stało. Niepokoję się tym, że skoro zależało mu żeby dopasować się strojem, to za chwilę dopasuje się papierosem czy piwem. I teraz mam pytanie; jak zareagować?
Czy porozmawiać dziś z synem, zapytać dlaczego się rozebrał? Strzelić pogadankę o posiadaniu własnego zdania?
Czy zostawić temat i czekać co będzie dalej?