Gość: GOSC
IP: *.ip.netia.com.pl
11.09.12, 10:24
witam,
moj syn (niecałe 3 lata) chodzi do przedszkola tydzien czasu. Wczoraj ze znajomą i jej starszymi, szkolnymi juz córkami, umowilysmy się na placu zabaw przedszkolnym. Dzieci fajnie się bawily (moj wiadomo ze względu na wiek "bawił się" z nimi, ale też i oddzielnie). caly czas obserwowałam moje dziecie co robi, znajoma zajeła się rozmowa ze swoją koleżanka.
W pewnym momencie jedna z córek znajomej stała na schodach do zjeżdzalni, moje dziecko za nia. Zaczeła machac noga do tyłu. Nie widziała chyba moje dziecka. i tak się zamachneła, że uderzła moje dziecko butem w twarz. Uderzenie było tak silne, że glowa mu do tyłu poleciała, a za głowa reszta ciała, syn spadł ze schodów na piasek. Wyglądało to naprawdę przerażająco. Jak najszybciej pobiegłam do mojego dziecka, oczywiscie był płacz. wziełam go na ręce ..... zaczełam tulić. Dziwczynka z płaczem pobiegła do swojej mamy, wpadła w panikę. Sama się pewnie przestraszyła, że coś się stało. Dziewczynka tak to przezyła, jakby ona była ofiarą. Moj syn jak zobaczył, że ona tak płacze, odrazu się uspkoił (tak reaguje jak on płacze i jakies inne dziecko). A ja zamiast opatrywać swoje dziecko, poczułam się winna całej tej sytuacji, zaczełam uspakajac dziewczynke, ze nic się nie stało, ze moje dziecko całe, bo aż w taka panikę, płacz wpadła.... wygladała tak jakby się mne bała- dziwne to było, bo nawet nic tej dziewczynce nie powiedziałam zaraz po tym incydencie czy jak się przytulała z mama. Widząc co się z nia dzieje, starałam się mowic do niej spokojnie.
Zostałam skomentowana przez koleżankę znajomej (nie widziały wypadku), że mama bardziej się od swojego dziecka przestraszyła. wiec powiedziałam, jak to wyglądało, ze wcale to nie było delikatne. No nic, poczułam się źle. Dziewczynka tak to przezyła, jakby była ofiarą, a nie sprawcą kolizji. Moj syn nie usłyszał słowa "przepraszam". Mama tamtej córki zajeła się jej przytulaniem, zero komentarza z jej strony.
Poczułam się winna, że podleciałam do mojego syna i ze tamta dziewczynka wpadła w panikę. i jest mi z tym źle :(((