Gość: mama 3-latki
IP: *.wp-sa.pl
11.09.12, 15:09
Mam córkę w wieku 3-ch lat i jeden główny problem. Córka od maleńkości jest nieufna do innych i nieśmiała. Jak była młodsza dało się odczuć jej strach przed nowymi osobami bądź rzadko widywanymi. Na tą chwilę jak np ktoś nas odwiedza i wiadomo, że podchodzi do dziecka z uśmiechem, zagaduje to córka zaczyna wtedy się wić wokół mojej nogi wygłupiać się ani się nie przywita ani nie powie cześć, albo palce do buzi albo język na wierzch, i tym razem to nie jest strach tylko nieśmiałość bo wije się z uśmiechem, nie jest w stanie ustać na nogach. Nie muszę mówić jak mi jest głupio, gdy ktoś podchodzi do niej serdecznie (nawet prababcie) aby złożyć życzenia na jej urodzinach i nie może liczyć na podziękowanie za prezent czy buziaka, nawet prezent wstydzi się wziąć i mówi mi szeptem wijąc się między nogami "Ty weź". Nie jestem w stanie jej przekonać aby dała rączkę na przywitanie tylko się wygłupia. Na do widzenia jest trochę inaczej, jak już pobędzie w towarzystwie to potem łatwiej jej się pożegnać, a nawet dać buziaka. Najlepiej jakby nikt na nią nie zwracał uwagi jak przychodzi, wtedy łatwiej byłoby jej się przełamać, jednak nie mogę każdemu mówić "nie zwracajcie na nią uwagi". Nie wiem jak sobie z tym poradzić nie chcę się na nią denerwować ale jest mi strasznie wstyd za takie jej zachowanie. Tak jest za każdym razem jak ktoś inny niż ja, mąż i jedna babcia do niej podchodzi i chce zagadać, nigdy nie odpowie.
Proszę poradźcie mi co robić.