aleksandra1357
13.09.12, 22:17
Mały problem, ale będę wdzięczna za Wasz punkt widzenia. Ogólnie wiadomo: nie trzeba się dzielić, ale dobrze jest się podzielić. Z zabawkami sprawa jest prosta. A co z krzesełkiem przy stole? Czy to własność dziecka?
Chodzi o sytuację, kiedy mój 4-latek zabrania siadać na swoim krzesełku, np. jak przyjdą do nas jakieś dzieci, nawet jak na nim nie siedzi. Respektować to, czy sadzać inne dziecko i patrzeć na histerię 4-latka? Przyznam się, że do tej pory respektowałam jego poczucie własności, choć oczywiście tłumaczyłam itd.
To samo było z fotelikiem samochodowym, ale musiałam go użyczyć rodzinie do przewozu dziecka i nie było zmiłuj, czyli wychodzi na to, że fotelikiem dziecko samo nie rozporządza.
A krzesełkiem...?