moje dziecko rządzi

16.09.12, 08:18
innymi dziećmi.
Są w zerówce szkolnej w takiej ekipie 5-6 znajomych dziewczyn z przedszkola, gdy ostatnio podeszła jakaś dziewczynka spoza tej grupy i zapytała jednej - czy mogę się z wami bawić? - dziewczynka powiedziała; poczekaj, zapytam się XY??!!! (moja córka),a moja córka powiedziała - nie.
Martwi mnie : to, że moje dziecko wydaje rozporządzenia i zarządza zasobami ludzkimi
oraz to, że są nadal taką zamkniętą grupą i nie dopuszczają nikogo z zewnątrz. To akurat mogłabym wytłumaczyć jeszcze zbyt krótkim czasem ich wspólnego przebywania w nowym otoczeniu, wiadomo, w znajomej grupie raźniej. Chyba że źle rozumuję.
Pogadanka na temat wydawania dyspozycji i pozwolenia innym ludziom już była, czy mam dalej ingerować?
Przykro mi, bo czytam Was od dawna, najczęściej piszą zmartwione mamy nieśmiałych, ja mam inny problem - zbyt ekspansywne dziecko. Dodam, że jest lubiana w grupie, pożądana towarzysko; tamta dziewczynka, która spotkała się z odmową, poproszona, żeby bawiła się z inna grupą powiedziała, że tam jest nudno, ona chciałaby tu.
    • aqua48 Re: moje dziecko rządzi 16.09.12, 14:47
      A pani nie panuje nad tymi dziewczynkami? Ile jest dzieci w tej zerówce? Ja bym poruszyła problem przy okazji widzenia się z wychowawczynią, bo to nie jest dobra sytuacja ani dla córki, ani dla innych dzieci. Wystarczy zaplanować i zorganizować przecież zabawy, w których przewodzić będą inne dzieci, a ścisła grupa zostanie podzielona.
      • kamatulive Re: moje dziecko rządzi 16.09.12, 16:12
        zamierzam o tym porozmawiać z wychowawczynią, o sprawie wiem od rodziców.
        • aqua48 Re: moje dziecko rządzi 16.09.12, 16:24
          Możesz jeszcze umawiać się na zabawy po zerówce z rodzicami innych dzieci (tych spoza grupy) żeby Twoja córka zobaczyła, ze z nimi też można fajnie spędzać czas. Albo po uzgodnieniu z córką zapraszać do domu po jednej dziewczynce z grupy i jednej spoza. Niech się bawią we trójkę na początek. A córce wcześniej zapowiedzieć, że jako gospodyni musi zadbać o to żeby żadna się nie nudziła, ustalić z nią w co będą się bawiły, czy grały, tak żeby ta spoza gupy nie poczuła się odsunięta lub zdominowana. Np niech każda po kolei ma możliwosć zaproponowania zabawy.
          • kamatulive Re: moje dziecko rządzi 16.09.12, 16:35
            o tym tez myślałam; ale jak rozwiązać problem zarządzania przez moją córkę grupą? Z tego co wiem, to ona często wymyśla zabawy, i co jest w ogóle niezrozumiałe (!!!)- jak ona doszła do takiego "autorytetu",że koleżanki pytają ją o zgodę w różnych sprawach?
            Ja wiem, że demokracja wśród 6 latków jest zupełnie niemożliwa, ale sytuacja jest dla mnie drażniąca. W swoim życiu byłam raczej po drugiej stronie barykady - to ja zabiegałam o uznanie w oczach liderek, byłam zapraszana "z łaski" do zabawy, jak nikogo atrakcyjniejszego towarzysko nie było w okolicy. Pamiętam, że były już od przedszkola grupki koleżanek, do których aspirowałam. Wiem więc, jak czują się w podobnej sytuacji koleżanki mojego dziecka.
            • aqua48 Re: moje dziecko rządzi 16.09.12, 19:01
              kamatulive napisała:

              > Ja wiem, że demokracja wśród 6 latków jest zupełnie niemożliwa, ale sytuacja je
              > st dla mnie drażniąca. W swoim życiu byłam raczej po drugiej stronie barykady -
              > to ja zabiegałam o uznanie

              Myślę, że patrzysz na całą sytuację za bardzo właśnie z tej drugiej strony barykady. Pamiętaj, że nie jesteś już tym dzieckiem zabiegającym o uznanie. Pomagaj córce, uczulaj ją na uczucia innych, pokazuj, że nie zawsze musi być pierwsza, i warto posłuchać też innych, ale nie angażuj się tak bardzo.
              • verdana Re: moje dziecko rządzi 16.09.12, 19:10
                Mnie się też tak wydaje. Są ludzie, którzy potrafią kierować grupą i takie zdolności są wazne - także dla tych, co nie potrafią. Uznanie "rzadzenia" za złe z definicji i oduczanie od tego dziecka jest szkodliwe. Co powinnaś natomiast robić, to rozmawiać z dzieckiem, czytać książki itd - o odruceniu i mpokazywać, zę wymyślanie zadań i rozdzielanie ról jest OK, o ile inni chcą słuchać, natomiast tępienie tych osób, które nie chcą sie podporzadkować juz dobre nie jest.
                Mozna czasem zagrać z dzieckiem w grę, gdzie Ty wydajesz polecenia, a ona ma je wykonać, a jesli nie to zostaje odrzucona, ma odejść. Uprzedzić,z ę to gra - ale i tak córka nauczy się, jak inni czuja sie w takiej sytuacji.
                • kamatulive Re: moje dziecko rządzi 17.09.12, 16:08
                  dzięki, słusznie prawicie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja