kamatulive
16.09.12, 08:18
innymi dziećmi.
Są w zerówce szkolnej w takiej ekipie 5-6 znajomych dziewczyn z przedszkola, gdy ostatnio podeszła jakaś dziewczynka spoza tej grupy i zapytała jednej - czy mogę się z wami bawić? - dziewczynka powiedziała; poczekaj, zapytam się XY??!!! (moja córka),a moja córka powiedziała - nie.
Martwi mnie : to, że moje dziecko wydaje rozporządzenia i zarządza zasobami ludzkimi
oraz to, że są nadal taką zamkniętą grupą i nie dopuszczają nikogo z zewnątrz. To akurat mogłabym wytłumaczyć jeszcze zbyt krótkim czasem ich wspólnego przebywania w nowym otoczeniu, wiadomo, w znajomej grupie raźniej. Chyba że źle rozumuję.
Pogadanka na temat wydawania dyspozycji i pozwolenia innym ludziom już była, czy mam dalej ingerować?
Przykro mi, bo czytam Was od dawna, najczęściej piszą zmartwione mamy nieśmiałych, ja mam inny problem - zbyt ekspansywne dziecko. Dodam, że jest lubiana w grupie, pożądana towarzysko; tamta dziewczynka, która spotkała się z odmową, poproszona, żeby bawiła się z inna grupą powiedziała, że tam jest nudno, ona chciałaby tu.