"zabawy" dzieci - 3,5 lat i 1,5 roku

17.09.12, 10:43
Witam, bardzo proszę o podpowiedź, bo sama już nie mam ani pomysłów ani siły. Mam dwoje dzieci, córkę, która ma 3,5 roku i syna, który ma 1,5 roku. Ich przebywanie razem w domu zaczyna być horrorem. Starsza córka zaczyna potrafić się sama zająć zabawą i jest w miarę grzeczna dopóki młodszy brat do niej nie podejdzie. Wtedy zaczyna na niego krzyczeć, odpychać i bić. A mały lgnie do niej strasznie, nie da się zająć jakąś swoją zabawką czy książeczką. Chce się bawić akurat tym co ona, tylko jeszcze nie potrafi. Zamknięcie drzwi do córki pokoju też nie pomaga, bo synek wiesza się na drzwiach i ryczy. Nie wiem co mam robić, tłumaczyć starszej, że można się bawić wspólnie czy znosić płacze syna. Nie wyobrażam sobie spędzenia jesieni i zimy w domu z ich dwójką ;(((((( Walczę z tą zazdrością córki już 1,5 roku i przegrywam coraz bardziej, mimo, że naprawdę poświęcamy dzieciom cały swój czas.
    • joshima Re: "zabawy" dzieci - 3,5 lat i 1,5 roku 17.09.12, 12:24
      miska-moniska napisała:

      > Nie wiem co mam robić
      Zająć się młodszym dzieckiem i bawić się z nim, żeby nie dręczył starszej siostry.
      • hatsu33 Re: "zabawy" dzieci - 3,5 lat i 1,5 roku 17.09.12, 12:44
        to potrwa jeszcze jakiś czas, ale musisz dać córce szansę spokojnej zabawy. To znaczy, że musisz zająć się młodszym synkiem. Na siłę nie da się zmusić ich do wspólnej zabawy, bo mały w ogóle się umie się "współbawić". Córka musi mieć też trochę przestrzeni dla siebie.
        Ja przez jakiś czas (też mam dzieci 2 lata różnicy) w tym okresie, załatwiałam dodatkową pomoc, np. dziadkowie zabierali jedno dziecko lub babcia przychodzila pomóc, lub ,młodszą sadzałam w krzesełku i coś z nią w kuchni robiłam. Przyznam, że nie było łatwo i dziadkowie, koleżanka byli zaangazowani nieco (ale z własnej woli;)), ale to wszystko mija, szybciej niz Ci się wydaje. Już niedługo zobaczysz, jak się ładnie razem bawią (i kłócą;)), ale teraz jeszcze nie ten czas.
    • aleksandra1357 Re: "zabawy" dzieci - 3,5 lat i 1,5 roku 17.09.12, 13:24
      Moi mają teraz 4,5 i 2 lata i już jest lepiej, więc u Ciebie w zimie może być już całkiem OK, nie martw się na zapas. Razem niech się bawią w zabawy, w którym maluch nie przeszkadza. Wszelkie puzzle itd., gdzie maluch coś rozwala, odkładałam na czas, kiedy młodsze śpi.
      Z każdym miesiącem jest więcej zabaw wspólnych. Oczywiście, są konflikty i bójki, ale ten mały już się uczy negocjacji, zaczyna prosić o zabawki i argumentować "daj mi plose, oddam za chwilę..." Słodkie :)
      • aleksandra1357 Re: "zabawy" dzieci - 3,5 lat i 1,5 roku 17.09.12, 13:29
        Jeszcze się zastanawiam, czy Twoja córka zawsze unika młodszego brata?
        Moi jednak nawet pół roku temu do siebie lgnęli i mieli wiele wspólnych zabaw, dość głupich co prawda. Np. wspólne skakanie po łóżku, rzucanie poduszkami, chowanie się pod koc, bieganie dookoła. Mój starszak nawet się dopytywał, kiedy młodszy się obudzi, jak się nudził, bo lubił go tarmosić, a ten młodszy na wszystko starszemu pozwala, bo go uwielbia.
        Może spróbuj ukierunkować jakoś te zabawy, żeby maluch nie przeszkadzał, tylko okazał się niezbędny. Bawcie się razem np. w chowanego. Albo na spacerze jedno robi bańki, drugie łapie. Staraj się też podkreślać rolę starszego dziecka jako nauczyciela. Mój 4-latek jest bardzo przejęty swoją rolą przewodnika po świecie młodszego brata i lubi mu różne rzeczy pokazywać i wyjaśniać. Np. bierze dwie gumki po włoszczyźnie i mówi do młodszego "Chodź, pokażę ci, jak się strzela gumką", młodszy biegnie zachwycony, a ja mam 5 minut wolnego ;)
        • miska-moniska Re: "zabawy" dzieci - 3,5 lat i 1,5 roku 17.09.12, 14:21
          Nie, starsza nie unika malucha przez cały czas. U nas to mąż jest prowodyrem właśnie takich wydurnianych zabaw, gdzie się lata,biega, krzyczy i skacze. Wtedy jest jeszcze OK. Problem zaczyna się pojawiać, gdy córka zajmie się klockami, puzlami, rysowaniem. No i oczywiście jest straszliwie zazdrosna - nagle chce się bawić zabaweczkami dla niemowlaków itd. :((((
          Naprawdę czekam kiedy będzie lepiej, bo jak na razie to nie radość tylko horror.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja