ile mozna wymagac od 6l i 5l

IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 22:00
mam dwojke dzieci 6 i prawie 5l.

1. od jakiegos czasu (nie wiecej niz rok mysle, chociaz trudno mi okreslic poczatek dokladnie) zaczeli draznic sie nawzajem, jestem w stanie zlokalizowac zrodlo(lub jedno ze zrodel) tego zachowania, ale nie da sie go wyelimonowac.
moze tez taki wiek? moze wyrosna?
jest to uciazliwe, bo ciagle jest pisk, miauczenie i ja musze interweniowac (tzn moze nie musze, ale mam taki odruch)

2. maja jakies tam obowiazaki - tzn moze nie scisle okreslone, ale np wymagam, aby o porzadek w ich pokoju dbali sami (zabawki, ksiazki, gry itp)

ale jesli nie przypomne, to moge pomarzyc.
najczesciej, jesli sie nie nagadam porzadnie, to moge pomarzyc!
czy w tym wieku dzieci juz nie powinny same o tym pamietac?

w sumie nie oczekuje tego, wiem, ze maja ciekawsze zajecia, chcialabym tylko, zeby po przypomnieniu to zrobili, zebym nie musiala, co kilka minut im przypominac! i kazdej rzeczy i jej miejsca osobno wytknac palcem.

pytam, bo nie mam porownania, punktu odniesienia. wiekszosc znajomych dzieci w tym wieku nie ma takiego obowiazku - rodzice robia za nich.
moze ja za duzo wymagam? moze powinnam ich wyreczac? ale po co skoro wiem, ze oni SA W STANIE to zrobic, to nie przekracza ich mozliwosci, tylko checi im brak, a nawet nie tyle checi, co skupienia, co chwila cos odwraca ich uwage i zapominaja, ze zaczeli cos robic.

czy za duzo oczekuje? wiem, ze sama zrobilabym to o wiele szybciej, lepiej i oszczedzilabym nerwow sobie i im... ale wolalabym im taki nawyk wyrobic od "nowosci". mam odpuscic?

w ogole o wszystko musze prosic po kilka razy. ostatnio...



jestem zmeczona, zdenerwowana...
prosze o rade, czego moge oczekiwac, jak to egzekwowac i jak motywowac
    • morekac Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 17.09.12, 22:40
      czy w tym wieku dzieci juz nie powinny same o tym pamietac?
      Takich to nie widziałam. Nawet te 'niebałaganiarskie' sprzątały raczej po przypomnieniu/nakazaniu, jak same z siebie.

      Ad 1. Zostaw to dzieciom, przynajmniej dopóki krew się nie leje.
      • Gość: mkd Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 23:04
        no wlasnie zaczynam miec watpliwosci!

        bo ogolnie oni sprzataja, ale musze im przypominac, czesto pomarudzic...
        o przypominanie nie mam pretensji, bo wiadomo: szkola, przedszkole - potem nie wiele czasu na zabawe, a jeszcze by sie chcialo bajke obejrzec, ksiazke poczytac, w wannie popluskac, a balagan sam nie znika...

        ale skoro tak, to im szybciej sprzatiete, tym wiecej czasu, nie? i jedno z nich to nawet rozumie, jak sie wreszcie wezmie, to sie uwija, a drugie...jak mucha w smole!

        ale ich koledzy nie sprzataja! nie musza! maja fajne zycie, w ktorym porozrzucane zabawki same wracaja na miejsce! ich rodzice twierdza, ze:
        - eee to tylko dzieci
        - jeszcze sie narobia w zyciu
        - ja szybciej to zrobie/lepiej/dokladniej
        i mam wrazenie, ze moje dzieci troche sie przez to czuja poszkodowane?
        i jeszcze koledzy maja np wielkie pojemniki na wszystko, a ja bym chciala, zeby samochodziki byly w innym, a klocki w innym, lalki w jeszcze innym - i oni z tym problemu nie maja

        a z drugiej strony ja sie zastanawiam, czy moge wymagac, nie tyle samego sprzatana, ile pamietania o tym!? bo ze same sprzatna, to nie ma w ogole kwestii, ale niestety potrzebuja - czasami dosyc silnego - impulsu!

        np w kuchni pamietaja o wszystkim: naczynia do zmywarki, smieci do kosza, okruchy, plamy zetrzec, nawet patelnie mi myja, wlaczaja zmywarke...
        buty zawsze schowane, itp itd

        ale ten ich pokoj...

        a ja mam tez inne zmartwienia/obowiazki, ktroe oczywiscie nie powinny miec zadnego wplywu na dzieci, ale jednak odbieraja mi duzo energii i czasu i marze o tym, zeby chociaz o balaganie nie myslec :(
        • Gość: mkd Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 23:06
          z tym myciem patelni, to ich dobra wola, zeby nie bylo :P
          i jeszcze pomagaja mi gotowac itp

          to nie sa jakies maega lenie, po prostu zaczynam sie zastanawiac, czy ja nie mam wygorowanych wymagan, a tym samym zameczam siebie i ich???
        • Gość: mkd Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 23:14
          AA! i jeszcze rodzice tych dzieci, ich mamy...nie maja z tym problemu, sa wyluzowane i zadowolone... wpadaja do pokoju, 3 minuty i maja porzadek :D bez spinania sie i robienia z siebie zolzy :/ a ja tlumacze, prosze, trace energie, zaczynam sie denerwowac - moze to po prostu jeszcze nie ten wiek?
    • marianka_marianka Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 17.09.12, 22:54
      Ja mam 5 i 4 latka.
      Jest podobnie.
      Chłopcy się kochają, a jednocześnie szczypią, biją, popychają itp.
      Interweniuję, ale tylko w sprawach najwyższej wagi;)
      Rozumiem doskonale, jakie to irytujące, człowiek marzy o chwili spokoju, a tu piski, krzyki, wycie.
      Egzekwuję spokój zależnie od potrzeb.
      Co do obowiązków - więcej wymagam od starszego, ale bez przypominania raczej się nie zdarza.
      Staram się nie wyręczać dzieci, chyba że się baardzo śpieszymy.
      Do mobilizowania używam argumentów typu: jeżeli szybciej ułożysz np zabawki na półkę, będziesz miał więcej czasu na bajkę, zabawę lub grę.
      Działa.
      • verdana Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 18.09.12, 09:13
        Naprawdę, masz wymagania wobec dzieci, które są stosowne do starszego nastolatka, na pograniczu dorosłości. Nie przesadzam i nie chodzi mi o samo sprzatanie, ale o wymaganie, aby stosunkowo małe dzieci były systematyczne, wykonywały bez szemrania nieprzyjemne obowiązki, miały potrzebę sprzątania pokoju i porozumiewały sie pomiędzy sobą jak dyplomaci. Poczytaj sobie książki o psychologii rozwojowej - zadne dzecko w tym wieku nie ma poczucia obowiązku takiego, jak dorosły urzędnik ministerstwa. W dodatku dzieci w tym wieku nie mają jeszcze umiejętnośći samodzielnego zmuszenia się do pracy, to przychodzi znacznie - i piszac znacznie nie mam na myśli roku czy dwóch.
        Wyluzuj - możesz wymagać sprzatania, nie mozesz wymagać samodzielnego, regularnego utrzymywania porzadku z wewnętrznej potrzeby. Powiem więcej - pięciolatek, który bez przypominania codziennie odkłada wszystko na miejsce, sprzata, sam rezygnuje z czasu zabawy aby wykonać sumiennie obowiązki powinien zostać skonsultowany przez dobrego psychologa - i wcale tu nie zartuję.
        Jesli chodzi o stosunki pomiędzy rodzeństwem, to póki jedno nie jest wyraźnie krzywdzone po prostu się nie wtracaj. Masz szansew w ten sposób wychować kochające sie rodzeństwo.
        • Gość: mkd Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.12, 10:03
          dzieki za odpowiedzi...

          jesli chodzi o ich stosunki:
          to ze sie kloca, to mnie specjalnie nie dziwi, sama mam rodzenstwo i pamietam dziwne historie ;) tylko forma tego jest uciazliwa, no ale powiedzmy, ze taki etap i bedzie to ewoluowalo, a ja musze przeczekac...

          jesli chodzi o wymagania, tak jak powiedzialam/napisalam:
          nie oczekuje systematycznosci i pamietania, ale powtarzanie sie jest po prostu wykanczajace.
          ale rozumiem, ze to taki wiek i nie powinnam sie spinac w zwiazku z tym?
          ale niech mi jeszcze ktos obiektywny powie: MAM SPRZATAC ZA NICH? wyreczac? jakies zasady ustalic? czy odpuscic calkowicie?

          • el_elefante Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 18.09.12, 11:33
            Tak całkowicie, to nie :)
            Ale nie traktować porządku w pokoju jako jednej z najważniejszych rzeczy w życiu. Żeby jednak trochę systematyczności było, można ustalić np. że sobota po śniadaniu to czas sprzątania - wszyscy sprzątają w domu, dzieci też. Zabawki maja być uprzątnięte, bo będzie odkurzane. Łatwiej posprzątać jest w jakimś celu niż dla samego zaistnienia porządku. Dzieciaki nie za bardzo ogarniają po co właściwie ma być porządek. Jak chcą się pobawić w wyścigi autek i ułożyć drogi, to klocki trzeba posprzątać. Jest cel, wiadomo co trzeba zrobić aby go osiągnąć. Jak w życiu.
            Czasami bałagan jest tak duży, że dzieciaka przerasta - nie wie od czego zacząć. Pozbiera 3 rzeczy i nie widać różnicy, to go zniechęca. Warto czasem pomóc, powiedzieć co gdzie wrzucić, ustalić że ja zbieram klocki, ty ludziki a ty autka. Rozebrać duży problem na mniejsze. Jak w życiu.
            Poprosić żeby posprzątali. Jak za chwilę przyjdą z pytaniem o bajki, to powiedzieć, że spełnisz ich prośbę jak oni spełnia twoją. Jak masz ochotę, to zapytaj czy chcą żebyś im pomogła, czy dadzą radę sami. Z naciskiem na sami, to czasami wydaje się działać, ale niekoniecznie :)
            Ustalić ramę czasową. Dzieci słabo czują czas i dla nich nie stanowi problemu odkładanie jednej zabawki przez 15 minut, bo jeszcze trzeba się po drodze nią pobawić, a w międzyczasie coś innego do głowy wpadnie i już po sprzątaniu. Zaskakująco dobrze, przynajmniej u mnie spisują się klepsydry, np. do mycia zębów. Nie wiem, czy to ma coś wspólnego z presją upływającego czasu czy z zacięciem do rywalizacji, ale jakoś to działa. Ale nie nadużywać.
            • anula36 Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 18.09.12, 11:42
              ja bym im dala ten 1-2 kosze/pudla i lup wszystko do nich, a nie wymagala odkladania kazdego auta do swojej przegrodki, taka pedanteria znajoma 5,5 latke przerasta, mysle ze i 6 latka tez.
              • Gość: mkd Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.12, 12:18
                to segregowanie, to akurat dla nich nie jest az taki problem
                wiedza, ze ulatwia zycie, przekonali sie juz nie raz, ze znalezienie samochodu w pudle z pluszakami jest klopotliwe, poza tym - poza ksiazkami - nie musza nic ustawiac, wszystko laduje w pudlach, kazde w swoim, ale bez ustawiania pod linijke tp itd

                sprawe ulatwia tez dosyc ograniczona liczba zabawek, tzn systematycznie maja wymieniane: jak im zbrzydna tory samochodowe, to na jakis czas wylatuja do piwnicy, a za to wyciagamy np wozki dla lalek, jak znudza sie pluszaki, to zamieniaja np na konia na biegunach...
                to bardzo pomaga

                dzieki za te odpowiedzi... teraz "tylko" troche wyluzowac trzeba ;)

    • kacper.wozniak Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 18.09.12, 17:58
      5 i 6 latki spokojnie mogą po sobie sprzątać. W tym wieku pomocne jest uprzedzenie o konsekwencji która wystąpi jeśli nie posprzątają. (konsekwencja powinna być logiczna i powiązana z przyczyną) W tym przypadku to co bardzo dobrze działa, to ustalenie, że jeśli dzieci nie sprzątają to rodzic chowa zabawki, które nie są sprzątnięte. Można ustalić że jest to na jakiś czas, albo dopóki dzieci nie "wykupią" ich pomagając w jakiejś innej czynności domowej.
      • Gość: mkd Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.12, 21:32
        hmm
        no wlasnie u nas dokladnie tak jest
        :/

        tylko, ze obserwujac otoczenie wychodze na wredna i wyrodna zolze! bo:
        1. kaze sprzatac zamiast zrobic to osobiscie
        2. pakuje w konsekwencji na jakis czas zabawki do szafy - juz sie nawet nie "chwalilam" :/
        3. jestem tym zmeczona..

        reszta wypowiedzi w tym watku, tez raczej tez sklaniala mnie do odpuszczenia dzieciakom troche...

        zglupialam!

        odpuszcze im troche, bede wiecej pomagac, przestane (mam nadzieje) sie frustrowac koniecznoscia przypominania, ale sprzatac beda nadal...

        i zobaczymy za kilka(nascie) dni, jak to sie wszystko rozwinie
        ale ogolnie troche sie uspokoilam, sama sobie dzieki temu posprzatalam troche w glowie
        :)
        hmmm terapii mi chyba trzeba! albo pamietnik zaczne pisac ;)

        ale jeśli ktos ma jeszcze jakies rady, to oczywiscie chetnie poczytam

        • verdana Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 18.09.12, 22:06
          Można wymagać sprzątania. Natomiast nie można wymagać, aby pamiętały o sprzątaniu. To sa dwie, zupełnie różne rzeczy.
          Mam watpliwości, zupełnie zasadnicze, co do regularnego chowania zabawek - po pierwsze, jesli robi się to za często, to nie działa - jak widać. o drugie, jest to jednak pewne nieposzanowanie cudzej własności. Niestety, w wychowaniu nie jest tak, ze pewne rzeczy sa rozłączne - jesli ty uczysz dziecko, zę można dowolnie rozporządzać jego własnoscią, to oznacza, zę trudno potem mieć pretencje do pewnej beztroski w podchodzeniu dziecka do własnosci rodzeństwa i rodziców.
          Rady p. Eksperta są doskonałe dla warunków instytucji - ale nie nalezy zamieniać domu w instytucję. W przedszkolu zabiera się zabawki, które do nikogo nie należą, w przedszkolu sprzątają razem wszystkie dzieci, w przedszkolu dziecko nie ma sie czuć jak u siebie w domu.
          Nie frustruj sie za bardzo - lata doświadczenia przekonały mnie, ze uczenie sprzatania ma niewiele wspólnego z tym, czy dorosły bedzie miał porzadek, czy bałagan w domu...
          • Gość: mkd Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.12, 22:34
            moze i masz racje...

            chociaz wydaje mi sie, ze tak jasno i dokladnie maja to wylozone, ze rozumieje zasade i motyw, chociaz fakt raczej poszanowaniem cudzej wlasnosci to to nie jest :/
            mniejsza zreszta o to

            zwykle samo moje pomarudzenie wystarcza (ale ja nie lubie marudzic), chowanie nie jest regula, owszem zdarza sie, chociaz na szczescie nie w atmosferze ogolnej tragedii, czy grabiezy mienia...

            a z tym frustrowaniem sie - to juz w ogole inna historia i poki co dzieci za duzego udzialu jeszcze tu nie maja na szczescie :)

            a tak sie zastanawiam, co by superniania mi poradzila ;)
            • verdana Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 19.09.12, 16:00
              Nie lubisz marudzić? To żartuj - działa lepiej, jest przyjemniejsze. Zamiast "Posprzatajcie wreszcie, znowu ten bałagan, ile razy mam mowić" warto wejść i zacząć siać marchewkę, bo w takim bałaganie na pewno wyrośnie. Albo usiąść na środku bałaganu i zapytać, czy jeszcze cię widać, czy już nie, i żeby Cię odgruzowały, aż będziesz mogła zobaczyć, gdzie masz nogi i czy je wogóle jeszcze masz:)
              Mozna też robić konkurs, kto szybciej sprzątnie. Albo nastawiać minutnik i powiedzieć,z ę jak zadzwoni, to samochody mają byc na półce. Jak będą - dziecko dostaje punkt, jak nie - ty dostajesz. Kto wygra pod koniec tygodnia ten ma rawo (tu coś wymyśl...).
              No i pamietaj, zę dorosly standard "szpżątnięte" nie ma nic wspólnego ze standardem dziecka i dziecko moze naprawdę sądzić, ze ma porzadek tam, gdzie Ty widzisz koszmarny bałagan - i nie ma co się temu dziwić, ani o to gniewać.
              • Gość: basca Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l IP: *.ghnet.pl 19.09.12, 19:25
                Tak twórcze podejście w zachęcaniu do sprzątania i to od Verdany. No no!
                :)
                • verdana Re: ile mozna wymagac od 6l i 5l 20.09.12, 14:03
                  Ja bym jednak nie twierdziła, ze to działa w długim przedziale czasowym:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja