dziecko zbyt emocjonalne, bierze wszystko do siebi

IP: *.bibl.pg.gda.pl 19.09.12, 08:55
Dzień dobry, czy ktoś mógłby mi poradzić, jak postępować z córką (5 lat) , która bierze wszystko do siebie. W domu tego nie zauważyłam, bo prowadzimy zawsze wiele rozmów, omawiamy wiele rzeczy, dyskutujemy, mogę córce wszystko powiedzieć. Jednak gdy Pani w przedszkolu jej zwróci uwagę (ale nie z powodu niegrzecznego zachowania, bo jest grzeczna), po prostu zwyczajnie jej coś powie, to zdarza sie że wybucha ona płaczem, zbytnio się tym jakby przejmuje w niedojrzały sposób. Taka sytuacja miała miejsce, gdy np dziadkowie męża przyszli na dzien babci do przedszkola - nie wyrobiła i się popłakała podczas występów.
Dodam, że córka nieustannie wymaga być chwalona, dowartościowywana, potrzebuje tego ode mnie. I to robię.
Jak jej pomóc, aby zrozumiała, że inni ludzie, np pani w przedszkolu mają prawo coś jej powiedzieć i nie trzeba z tego powodu wpadać w histerię czy panikę.
    • el_elefante Re: dziecko zbyt emocjonalne, bierze wszystko do 19.09.12, 09:51
      Może to nie chodzi o to, że bierze coś do siebie, tylko nie radzi sobie z czyjąś uwagą skierowaną na nią. Obojętnie co i kto powie, czy choćby popatrzy - ktoś zwraca na nią uwagę, poszukuje kontaktu. Ona natomiast nie chce, bo to jest sytuacja powodująca dyskomfort. Dyskomfort zakłóca jej myślenie, nie wie co ma odpowiedzieć, zrobić, nic jej nie przychodzi do głowy, to ja stresuje jeszcze bardziej i wreszcie wybucha płaczem, bo inaczej nie umie. I to ja przypuszczalnie nakręca jeszcze bardziej. W domu tak nie działa, bo jest na swoim terenie, z osobą, z którą czuje się bezpiecznie.

      Myślę, że córka jest zwyczajnie nieśmiała. Ale jeśli mogę coś poradzić, to zanim zaczniesz cokolwiek z tym zrobić, poznaj nieco temat. Poczytaj o nieśmiałości, porozmawiaj z pedagogiem przedszkolnym (powinien być) albo przejdź się (sama) do psychologa dziecięcego. Nieśmiałość to bardzo delikatna sprawa.

      Dobrze, że chwalisz córkę. Nie napisałaś jak to robisz, więc domyślnie przyjmuję że są to zachwyty w rodzaju "Ach, jak pięknie zjadłaś, jak pięknie zjechałaś, cudownie wypiłaś lekarstwo" itp. Jeśli się mylę, to przepraszam. Tymczasem wg mnie (sprawdzone na synu) lepsze jest samo stwierdzenie faktu: wszystko zjedzone, bardzo dobrze, to był dobry zjazd, o - lekarstwo wypite, mamy z głowy. I tyle, żadnych ozdobników. To samo zresztą dotyczy porażek - stwierdzam fakt, bez robienia z tego problemu. Ta jednorodność reagowania w obydwie strony wydaje się całkiem nieźle działać.
      Podobnie jest zresztą np w przypadku rysunku, z którym młody przybiega się pochwalić. Już się nauczyłem gryźć w język przed powiedzeniem standardowego i kompletnie nijakiego "Ach, jaki piękny rysunek". Zamiast tego mówię np. o, widzę tu jakieś auto, czerwone i światła ma z przodu, a to co jest to tutaj, aha, słoneczko, no rzeczywiście, przecież ma promyki naokoło, pewnie na dobry humor, bo uśmiechnięte. No dobra, powiedzmy że nie zawsze jestem tak twórczy, ale wiadomo o co chodzi.
    • kacper.wozniak Re: dziecko zbyt emocjonalne, bierze wszystko do 19.09.12, 15:20
      Nie nazywałbym tego typu zachowań niedojrzałymi, wynikają one po prostu z niezrealizowanej potrzeby bezpieczeństwa. To co rzeczywiście pomocne w takiej sytuacji będzie dawanie dziecku uwagi. Nie koniecznie pozytywnych ocen, ale po prostu uwagi. Warto pomóc jej budować własne poczucia wartości. Jeśli pyta np "Czy ładnie narysowałam?" można opisać to co widzimy na rysunku (język opisu bez ocen), zapytać też o jej opinię: "A tobie się podoba ten rysunek?", zauważyć że np dużo czasu mu poświęciła i ew. powiedzieć czy nam się podoba. To że Państwa córka popłakała się podczas występów to też nic dziwnego. Niestety zauważyłem, że występy w wielu przedszkolach często organizowane są w atmostferze "sprawdzianu doskonałego wystąpienia" i wiele jest przy tym niepotrzebnego stresu dzieci i nauczycieli. Wiele dzieci potrzebuje czasu i prób w bardziej kameralnych warunkach, żeby przekonać się do publicznych wystąpień.
Pełna wersja