polafranklyn
19.09.12, 22:56
Syn, 5,5 latek ma bardzo dobry kontakt z rówieśnikami w przedszkolu, jest bardzo lubiany.
Dzisiaj była sytuacja: mama dziewczynki, z którą mój syn trzyma sztamę poskarżyła, że mój syn uderzył jej córkę w twarz. Ja wiem od niego, że ona go szczypała i nie chciała przestać.
Ale skargę od pani wysłuchał mój mąż, który o niczym nie wiedział. Pani wychowawczyni wyszła z mężem i synem do sali obok i poprosiła syna by powiedział co zrobił. Mój mąż zareagował kompletnym spokojem, zapytał syna dlaczego, czy był jakiś powód. Syn nie powiedział ani słowa. Później mi opowiedział conieco.
Nie mamy do niego pretensji żadnych, dzieci sobie dokuczają i za chwilę się bawią. Jednak chciałabym, by syn w takich "konfrontacyjnych" sytuacjach potrafił otworzyć buzię i powiedzieć zdanie na swoją obronę. Czy to jest wyłączeni kwestia charakteru czy też można go jakoś wspomóc w tym?