twitti
25.09.12, 15:46
Corka za tydzien konczy 3 lata. Ostatnio mial miejsce wieczor, kiedy byla nie do zniesienia. Zaczelo sie od bicia naszego psa. Na uwage - psa nie wolno bic (bo go to boli, bo w tym domu sie nikogo nie bije itp), zaczela znowu bic. Powiedzialam, zeby poszla do swojego pokoju i sie uspokoila. Poszla, po czym wyszla z pokoju, przeprosila nas i za chwile znow bije psa. No to z powrotem do pokoju. Na to ona zaczela kopac mnie. Potem meza, ktory na nia mocno na nia w koncu krzyknal. Tlumaczylismy, grozilismy. W koncu po odsiedzeniu kary, wyprowadzilismy na kolacje. TEgo dnia nie dostala bajki na dobranoc. Corka tego dnia nie spala w dzien, wiec byla zmeczona, wiec moze ta agresja tez byla tym spowodowana.
Nastepnego dnia normalnie sie zachowywala.
Ogolnie ona wykazuje dzialania agresywne. Skierowane sa glownie na naszego psa. Na nas rzadziej. Najczescie meczy psa, wtedy gdy na nia nie zwracamy uwagi, albo gdy pies jest poddenerwowany przed wyjsciem na dwor.
Co powinno sie robic w takiej sytuacji? Zwykle ostrzegam. Potem odsylam do pokoju. Przewaznie dziala, ale tego dnia nic nie dzialalo.