savoir-vivre 3-latki

IP: *.radioalfa.pl 27.09.12, 21:30
Drogie Mamy i Eksperci, problem z moją 3-letnią córką polega na tym, że nie chce się żegnać ani witać. Jeśli poproszę, żeby się przywitała/pożegnała mówi "nie powiem/ nie przywitam się" czasem jeszcze dodaje "nigdy" dla wzmocnienia efektu. Chciałabym na to jakoś reagować, ale nie wiem za bardzo jak. Do tej pory jeśli pojawiały się jakieś zachowania, które chcieliśmy wyeliminować stosowaliśmy 3min w kącie i to działało bardzo dobrze, po kilku razach wystarczyło przypomnienie, że za to grozi pójście do kąta i nie wracała już do tych zachowań. Proszę o rady.
    • joshima Re: savoir-vivre 3-latki 27.09.12, 22:07
      Gość portalu: tadam napisał(a):

      > Chciałabym na to jakoś reagować, ale nie wiem za bardzo jak.
      Najlepiej wcale. Na osobności, z lekkim wyprzedzeniem (jeśli się da) przypomnieć np, że ładnie jest powiedzieć dzień dobry, a potem już nie naciskać, nie zmuszać, nie zawstydzać. Tylko dawać przykład.

      > Do tej pory jeśli pojawiały się jakieś zachowania, które chcieliśmy wyeliminować stosowaliśmy 3min w kącie i to działało bardzo dobrze,

      Jesteś pewna? Osobiście uważam, że takie metody przynoszą więcej szkody niż pożytku.
      • Gość: tadam Re: savoir-vivre 3-latki IP: *.radioalfa.pl 27.09.12, 22:11
        Czy mogłabyś wyjaśnić dlaczego wg Ciebie przynoszą więcej szkody?
        • aqua48 Re: savoir-vivre 3-latki 27.09.12, 22:22
          Ja bym spokojnie poczekała aż jej to przejdzie, nie zwracając uwagi na zachowanie dziecka. Jeśli nie będziecie robić z tego problemu, to przypuszczam, że sama zechce się wkrótce przywitać, albo pożegnać z gośćmi. W tym wieku człowiek często jest przekorny, albo staje sie nagle nieśmiały, właśnie wtedy kiedy ktoś uroczyscie chce się z nim przywitać bo takie zwrócenie uwagi zawstydza go.
        • joshima Re: savoir-vivre 3-latki 27.09.12, 22:26
          Po pierwsze ciężko mi jest wyobrazić sobie za co trzylatek mógłby dostać taką karę.

          Po drugie uważam, że stosowanie kar nie uczy dziecka jak i dlaczego należy się zachowywać. To znaczy czegoś tam uczy ale wprowadza nieprawidłowa motywację. Dziecko nie uczy się postępować słusznie dlatego, że rozumie czemu ię tego od niego oczekuje. Postępuje zgodnie z oczekiwaniami bo chce uniknąć kary, w Twoim wypadku stania w kącie. Grozi to efektem spuszczenia ze smyczy. Dziecko jak spostrzeże, że jego nieprawidłowe zachowanie może pozostać w tajemnicy i kara mu nie grozi to straci motywację do tego, żeby zachowywać się odpowiednio.

          Po trzecie, wiele zachowań trzylatka, które budzą dezaprobatę dorosłych nie wynika z jego złej woli. Często są one spowodowane impulsywnością dziecka (dzieci do mniej więcej 7-go roku życia tak mają, że najpierw coś zrobią a potem pomyślą), albo niedojrzałością. Jednym słowem często karanie dziecka w tym wieku jest karaniem go za to, że jest małe i czegoś jeszcze nie potrafi (np nie potrafi nad sobą panować). Dziecko może zrozumieć, że zamiast otrzymać pomoc dostaje kare i brak akceptacji.
    • noemi29 Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 00:31
      My z naszym 3-latkiem czytamy ksiązki o dobrym wychowaniu (takie dla najmłodszych dzieci), dajemy też dobry przykład i nie robimy sprawy, jeśli zdarzy się mu nie powiedzieć "dzień dobry", chwalimy za każdy przejaw uprzejmego zachowania. Uważam, że dobrze radzi sobie w tej dziedzinie. Ja nie karałabym dziecka, nie robiła kwestii i szumu wokól jego zachowania, może to wywolać tylko bunt.
    • el_elefante Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 09:09
      To nie jest problem. To jest temat do przerobienia: relacje z ludźmi i podstawowe zwroty grzecznościowe. Przynajmniej w odniesieniu do dziecka. W odniesieniu do ciebie, to owszem, jest problem, bo stosujesz kompletnie nieadekwatne metody i wyrządzasz szkody.

      Nie chodzi o to, żeby zmusić dziecko do powiedzenia dzień dobry ale o to, żeby go tego nauczyć. Używanie do tego stawiania do kąta jest metodą drakońską.

      Odsyłam:
      forum.gazeta.pl/forum/w,851,138819057,138873907,Re_Uciazliwa_niesmialosc_3_latki.html
      • verdana Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 09:19
        Na razie dziecko kojarzy sobie przywitanie i zegnanie się z ludżmi z karą. To fatalne po prostu. Dziecko w tym wieku nie moze byc karane za to, ze jest dzieckiem - wiele dzieci ma opory przed zwracaniem na siebie uwagi obcych osób i za to ma być karane?
        • mskaiq Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 10:27
          Dokładnie, daj jej czas i prawo wyboru. Kiedy to zrobisz sama zacznie witac sie
          i zegnać z ludźmi.
          Dziecko nasladuje i uczy sie o wiele lepiej przez naśladownictwo niż przez
          zwracanie mu uwagi. Nasladowanie nie ma oporu, który dziecku przeszkadza
          a zwracanie mu uwagi ma bardzo silny opór. Z tego oporu wynikaja wypowiedzi
          "nie powiem/ nie przywitam się" "nigdy".
          A kara niczego nie uczy, przynosi tylko opór który dziecku jest bardzo trudno
          pokonać.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • rulsanka Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 10:41
      Kara to chyba najgorszy z możliwych pomysłów. Uprzejmości uczy się na własnym przykładzie. Tylko tyle i aż tyle.
      Wszelkie przypominania, nie mówiąc o karach, mogą dać odwrotny efekt. Mnie ciągle powtarzano "powiedz dzień dobry, powiedz dziękuję" = do tej pory mam jakąś blokadę przy używaniu formułek grzecznościowych, nie przychodzi mi to naturalnie.

      Ja nie naciskałam nigdy na syna, za to pilnowałam siebie i męża, by używać zwrotów grzecznościowych, szczególnie względem dziecka. Syn stopniowo zaczął ich używać. Najpierw pojawiło się dziękuję, później poproszę, dowidzenia. Ma 4 lata. Dzień dobry i cześć powie osobom które dobrze zna i lubi. Jeżeli się wstydzi, chowa za nogę, to tego nie przełamuję. Po chwili jest już dobrze.
      Dziecko musi dorosnąć do pewnych sytuacji społecznych, przełamać wstyd i nieśmiałość. Tego karą nie załatwisz, możesz tylko popsuć.
      • Gość: tadam Re: savoir-vivre 3-latki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.12, 12:48
        Ok, może parę słów wyjaśnienia. Po pierwsze: nie została ani razu jeszcze ukarana za to, że nie powiedziała dzień dobry czy do widzenia, w żaden sposób. Po drugie: ona się nie wstydzi, wręcz przeciwnie, ostentacyjnie, zdenerwowanym głosem mówi prosto w oczy osobie, która chce się z nią przywiać czy pożegnać, że nie zrobi tego. Ludzie odbierają to jako niegrzeczność, nieuprzejmość, brak szacunku i rzeczywiście może to zachowanie być tak odebrane. Czytamy książki dla maluchów o wychowaniu, dajemy przykład. Nie chcę, żeby moja córka była przez innych ludzi uważana za dziecko niegrzeczne, źle wychowane, nie ze względu na mnie ale na nią, chcę ją nauczyć takiego zachowania, które pozwoli jej funkcjonować wśród ludzi, którzy będą ją akceptowali.
        • rulsanka Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 13:17
          "Po drugie: ona się nie wstydzi, wręcz przeciwnie, ostentacyjnie, zdenerwowanym głosem mówi prosto w oczy osobie, która chce się z nią przywiać czy pożegnać, że nie zrobi tego. "

          Taka reakcja jak najbardziej może służyć ukryciu zakłopotania i zawstydzenia.

          "Ludzie odbierają to jako niegrzeczność, nieuprzejmość, brak szacunku i rzeczywiście może to zachowanie być tak odebrane. "

          Bo chyba dawno nie mieli do czynienia z trzyletnim dzieckiem. Ona dopiero uczy się uprzejmości. Poza tym jej zachowanie trochę wynika z twojego nacisku. Jeżeli nie poprosisz jej by się powitała, to nie usłyszysz "nie przywitam się".

          "Czytamy książki dla maluchów o wychowaniu, dajemy przykład. " Moim zdaniem za bardzo się skupiasz na temacie, a za mało wierzysz w swoje dziecko, w to, że samo się nauczy. Przestań czytać te książeczki, skoro skutku i tak brak. Po prostu cierpliwie poczekaj. Warto czasem pochwalić jeżeli córka się ładnie przywita, ale z wyczuciem, bo to też poniekąd forma nacisku. Poobserwuj czy działa.
        • edytadk Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 13:39
          Podpisuję się pod stwierdzeniem, że uprzejmości dziecko uczy się na przykładzie.

          Moja 2-latka mówi "proszę" podając jakiś przedmiot i "dziękuję", otrzymując. Nikt jej tego nie uczył (zresztą nie wyobrażam sobie "uczyć" czegoś takiego 2-letnie dziecko), po prostu tak się do siebie w domu zwracamy, więc przejęła to w naturalny sposób. 5-letni syn podobnie. Z "do widzenia" jest znacznie gorzej, ale u moich dzieci wynika to z "roztrzepania" - tzn. gdy odchodzą od rozmówcy, myślami są już gdzie indziej. Jednak zwykle słysząc moje "do widzenia", dokładają swoje.

          Moim zdaniem wałkowanie tematu i nadmierne przypominanie (o słownych naganach i karach nawet nie wspominam) u wielu dzieci po prostu doprowadzi do buntu. Kiedy mój 5-latek w nieuprzejmy (z mojego punktu widzenia) sposób przywita się/pożegna, na osobności (i niejako mimochodem) wspominam później, że pani X/koledze Y byłoby przyjemnie, gdyby się pożegnał i warto o tym następnym razem pamiętać. Nie róbmy z zasad dobrego wychowania przykrego obowiązku - dajmy dzieciom przykład, że ułatwia to i uprzyjemnia funkcjonowanie wśród innych ludzi...
          • princy-mincy Re: savoir-vivre 3-latki 01.10.12, 08:53
            a my uczmy czynnie i biernie
            tzn sami zawsze do dziecka mowimy- dzien dobry, do widzenia, dobranoc, prosze, dziekuje, przepraszam
            czyli dajemy przyklad

            z drugiej strony, corka wg nas jest juz na tyle duza, ze gdy przychodzi i mowi- chce bajke/gumisia/kakao itp, to zawsze pytamy- a co sie mowi? i wtedy ona mowi- prosze mamo/tato
            dodatkowo mowimy jej, ze to ladnie powiedziec prosze bo wtedy mama/tata/osoba proszona chetniej zrobi, o co jest proszona.

            widze jednak, ze uczenie przez przyklad jest lepsze, bo gdy ja kiedys powiedzialam do mojej mamy po weekendzie u nich- dziekuje Ci mamus, buziaki, corka podeszla do babci i powiedziala- dziekujemy za goscine ;)
        • aqua48 Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 13:43
          Gość portalu: tadam napisał(a):


          > Po drugie: ona się nie wstydzi, wręcz przeciwnie, ostentacyjnie, zdenerwowanym głose
          > m mówi prosto w oczy osobie, która chce się z nią przywiać czy pożegnać, że nie
          > zrobi tego. Ludzie odbierają to jako niegrzeczność, nieuprzejmość, brak szacun
          > ku

          Toż to trzylatek dopiero, o jakiej nieuprzejmości mówisz? Dziecko, albo w ten sposob pokrywa swoją swoją nieśmiałość, albo niechęć do form powitania czy pożegnania. A być może ktoś dla dziecka niesympatyczny mu za mocno uścisnął rączkę, albo o jeden raz za dużo pocałował. A może pachniał niefajnie i dziecku sie źle kojarzy sytuacja. Pamiętasz reklamę o Kubusiu chowającym sie za meble i cioci, ktora go szczypie w policzki?
          A co Ty robisz takiej sytuacji kiedy dziecko odmawia?
          Ja powiedzialabym: szkoda, że nie chcesz się przywitać/pożegnać z ciocią czy panią, ja to zrobię z przyjemnością. I nie zwracałabym uwagi na zachowanie dziecka. Jak przestaniesz naciskać, to dziecko po jakimś czasie samo zobaczy, że to nic strasznego i wróci do poprawnych zachowań. Wiele dzieci w podobnym wieku na hasło podaj rączkę, chowa łapki za siebie i patrząc spode łba mówi nie. Jakoś im to z wiekiem przechodzi..
        • el_elefante Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 13:56
          Źle zrozumiałem pierwszy tekst, sory.
          Ale i tak zasadnicza myśl, jaką chciałem przekazać pozostaje w mocy. Młoda ma 3 lata dopiero, ma jeszcze dużo czasu żeby się nauczyć form grzecznościowych, to się nie dzieje w tydzień.
          Jak najmniej uwagi i jak najmniej nacisku na dziecko. "Nie przywitam się z tobą!" - Ok, nie ma sprawy, krótki uśmiech i na tym koniec kontaktu - tak wg mnie mógłby zareagować dorosły. Niestety dorośli często zaczynają robić z tego sprawę, dopytują się, zagajają, próbują żartować z dziecka - i jest już tylko coraz gorzej.
          Można by przerywać takie sytuacje zanim zaczną się rozwijać, powiedzieć dziecku krótko: to było niemiłe, tak nie mówimy, skończyć temat i zająć się rozmową z dorosłym, odwrócić uwagę od dziecka. Bez nauk i kołków na głowie.
    • ni_niak Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 20:14
      Miałam ten sam problem z synem, właśnie skończył 3 latka - teraz ślicznie się z wszystkimi wita, żegna, z uśmiechem aż miło. Jednak nie tak dawno temu miałam wiele sytuacji, w których było mi zwyczajnie głupio: ktoś się zatrzymuje, wita, a ten dzikus - mój syn nic! Początkowo robiłam z tego sprawę, strofowałam, prosiłam, tłumaczyłam - no powiedz 'dzień dobry!', no powiedz, on nic. Zazwyczaj spotykałam się ze zrozumieniem spotykanych ludzi... ot taki wiek :-) im bardziej ja naciskałam tym bardziej on się zacinał więc przestałam w ogóle reagować podczas samego spotkania ale zaraz po tłumaczyłam spokojnie, że należało się przywitać, że jak ja mówię dzień dobry, to on też powinien i zawsze chwaliłam jak mu się zdarzyło zachować ładnie. Więc chyba trzeba podejść do tego na luzie, przypominać ale nie naciskać, w końcu zaskoczy :-)
    • beliska Re: savoir-vivre 3-latki 28.09.12, 20:20
      Aż tak Ci zależy, by trzylatka pięknie mówiła dzień dobry i do widzenia?
      Ciagłe przypominanie o tym szczególnie w obecności obcych osób jest dla niej deprymujące.
      Zmuszasz ją i masz naturalną reakcję czyli bunt.
      Narażasz dziecko na niemiłe sytuacje, krytykę, bo całkiem sporo osób powie: dlaczego jestes niegrzeczna, dlaczego nie chcesz się przywitać, powinnas zrobic, jak mamusia mówi i tym podobne bzdety.
      Przestań męczyc dziecko, namawiac, prosić i edukować jakos specjalnie w tym względzie chocby ksiązkami ze względu na to, ze sie buntuje. Ona doskonale wie, że mówi się dzien dobry i żegna odpowiednio, jesli Wy tak postepujecie. Daj jej szansę, by czyniła to w sposób naturalny, nie wymuszony. Dzieci chętnie nasladują rodziców, lubią to robić, w ten sposób czuja się bardziej dorosłe, a tym samym niezauwazlanie uczą się minn. zasad dobrego wychowania, które wchodza z czasem w krew.
      Inna sprawa , że dzieci sa rózne i nie kazdy trzylatek lubi wchodzic w interakcje z obcymi,
      a dzień dobry juz taką jest.
      Pozwól dziecku byc dzieckiem, sobą, uwierz w nią oraz to, że nie wszystko trzeba wtłaczac dziecku do głowy w jakis szczególnie wyszukany sposób. Sporo rzeczy dzieje się ot tak samo, jesli ma odpowiedni przykład.
      • Gość: tadam Re: savoir-vivre 3-latki IP: *.radioalfa.pl 29.09.12, 08:27
        Tak naprawdę zgadzam się z Wami w całej rozciągłości. Powodem tego, że chcę bardziej reagować na jej zachowanie jest presja innych dorosłych. Serio, reakcje wkurzają mnie niemożebnie. Niektórzy odchodzą z obrażoną miną, inni stoją nad nią i drążą temat (a ona na to coraz ostrzej). I to chcę tak naprawdę przerwać, czy ona mówi czy nie mówi, to mi tak bardzo nie zależy, wiem, że w swoim czasie zacznie (tak jak było z innymi zwrotami grzecznościowymi). A więc, może postawię inaczej pytanie, jak reagować żeby dorośli czuli się ustatysfakcjonowani a ona nie czuła presji i zmuszania?
        • joshima Re: savoir-vivre 3-latki 29.09.12, 08:49
          Gość portalu: tadam napisał(a):

          > Tak naprawdę zgadzam się z Wami w całej rozciągłości. Powodem tego, że chcę ba
          > rdziej reagować na jej zachowanie jest presja innych dorosłych. Serio, reakcje
          > wkurzają mnie niemożebnie.
          To ich stopuj. Ty jesteś matką i Broń dziecka.

          > Niektórzy odchodzą z obrażoną miną,
          Gówniarskie reakcje to ich problem, nie Twój.

          > I to chcę tak naprawdę przerwać,
          To wybrałaś zły adres.

          > A więc, może postaw
          > ię inaczej pytanie, jak reagować żeby dorośli czuli się ustatysfakcjonowani
          A dlaczego maja być usatyfakcjonowani? Każdego nie zadowolisz choćbyś na rzęsach tańczyła.
        • phere_nike Re: savoir-vivre 3-latki 29.09.12, 11:12
          Olej doroslych. To ich problem ze nie radzą sobie z brakiem powitania 3-latki.
          Ja w takich sytuacjach się uśmiecham i mowie: córka tak teraz ma. I nie kontynuuję tematu. Bo moja 4-latka tez nie chce sie witac, tyle ze po prostu odwraca głowę albo sie chowa we mnie.
          • verdana Re: savoir-vivre 3-latki 29.09.12, 11:47
            Przede wszystkim nie nakłaniaj do witania się - wtedy większość dorosłych nawet nie zauważy, ze dziecko się nie wita. Jeśli dziecko niegrzecznie odpowiada, nalezy powiedzieć zwyczajnie i bez złośći "Tak się nie mowi" , a jeśli dorosły drąży sprawę powiedzieć, żeby nie zwracał uwagi dziecku - Ty jmuż zwróciłaś i starczy.
        • beliska Re: savoir-vivre 3-latki 29.09.12, 22:38
          Nie da się usatysfakcjonowac wszystkich. Albo masz na względzie swoje dziecko, albo innych.
          Akurat w tej sytuacji nie mam watpliwości, co zrobiłabym.
          To, co napisałam wczesniej plus w razie potrzeby uświadomienie tychże obrażonych dorosłych, że sa smieszni. Ewentualnie mogłabym powiedziec to trochę delikatniej.
        • el_elefante Re: savoir-vivre 3-latki 01.10.12, 10:06
          Ktoś kiedyś powiedział, że rzeczy które nas dotyczą należy podzielić na: ważne, mniej ważne, średnio ważne, takie sobie, mało ważne, prawie nie ważne i zupełnie nieistotne. Po czym należy zająć się tymi pierwszymi, a resztę o... odpuścić :)
          Dorosła osoba, która się obraża na trzylatkę nie zasługuje na to, żeby ją traktować poważnie. Niech sobie idzie. Jak ktoś jest namolny, przerywasz mu. Córka nie potrafi jeszcze, więc ty musisz, w końcu gracie w tej samej drużynie. Mniej lub bardziej delikatnie, w zależności od tego jak ci na danej osobie zależy :)
        • ula.malko Re: savoir-vivre 3-latki 04.10.12, 16:37
          Witam,
          Po pierwsze, proszę się tak nie przejmować innymi:)
          Po drugie, dzieciom w nauce dobrych manier pomaga zauważanie sytuacji w których mówią 'dziękuję, dzień dobry, proszę czy przepraszam'. Zazwyczaj częściej zauważamy gdy dziecko tego nie mówi a dużo rzadziej gdy o tym pamięta. 'Myślę, że babci było bardzo miło, że podziękowałaś babci za prezent.', 'Podoba mi się, że pamiętałeś, żeby powiedzieć do widzenia.'
          Im mniej presji tym dziecku łatwiej:) Dzieci często reagują buntem na presję i oczekiwania. Polecam artykuł www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,8636998,Savoir_vivre_dla_poczatkujacych___od_kiedy_uczyc_dziecko.html
          Poza tym, warto dawać dzieciom więcej czasu na reakcję, dla nas pewne rzeczy są już odruchowe, a dzieci się dopiero ich uczą. Zatem unikałabym tzw. 'A co się mówi?' tylko pozwoliłabym dziecku spokojnie nauczyć się dobrych manier.
          Pozdrawiam,
          Ula Malko
          • Gość: tadam Re: savoir-vivre 3-latki IP: *.radioalfa.pl 08.10.12, 11:17
            Dziękuję za odpowiedzi, bardzo mi pomogły.
        • ni_niak Re: savoir-vivre 3-latki 05.10.12, 20:14
          Ja zawsze mówiłam coś typu 'bardzo przepraszamy, Kamilek ma dziś kiepski dzień ale następnym razem na pewno się pięknie przywita'
    • moim_zdaniem Re: savoir-vivre 3-latki 09.10.12, 09:59
      U nas przyszło to naturalnie, po obserwacjach. Jak szliśmy i spotkaliśmy znajomego, ja mówiłam "dzień dobry", a do synka "powiesz dzień dobry?" Jak mówił "nie" - ok, może następnym razem. Mamy fajnych sąsiadów, którzy sa bardzo wyrozumiali, i oni sami z uśmiechem mówili "nie przejmuj się, będziesz starszy to powiesz". I faktycznie, obecnie słowa proszę, dziękuję (lub dziękuję baldzo;-)), dzień dobry, do widzenia to norma, nie zwracam mu uwagi, sam mowi. Syn nie ma jeszcze 3 lat.
      Nie reaguj, a jeśli już to delikatnie, z humorem, z uśmiechem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja