3,5 latek reakcja na przedszkole?

08.10.12, 20:57
Witam,
moj 3,5 latek poszedł od wrzesnia do przedszkola, nie idzie tam w podskokach, czasem rano płacze, jak go odbieram tez jest czasem jakis taki zapłakany, ale mówi ze tam jest fajnie i lubi tam chodzić. Panie w przedszkolu mówią ze jest bardzo grzeczny, ładnie się bawi, bierze udział w zabawach.
Do niedawna - dziecko anioł, odkąd poszedł do przedszkola zrobił sie okropny, wymusza wszystko na każdym kroku i tu chodzi o głupoty - kupienie jajka niespodzianki czy wyrzucenie papierka do śmieci, jak coś nie po jego myśli potrafi płakać godzine, rzuca sie po ziemi, czasem próbuje mnie uderzyć. Mąż uważa ze to reakcja na przedszkole - tam jest dyscyplina, a jak wraca do domu próbuje pokazać że to on jednak rządzi, bo tam nie może. Jak to przetrwać, przejdzie mu to? Nie moge patrzeć jak się tak złości i miota i go przytulam i próbuje tłumaczyć ale jakoś nie pomaga.
Pozdrawiam,
    • Gość: domza2 Re: 3,5 latek reakcja na przedszkole? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.10.12, 09:51
      Dziecko przeżywa duży stres w przedszkolu, jak każde na początku, w domu musi ten stres odreagować, stąd "histerie", złości. Najlepiej, jeśli nie będziesz działała na zasadzie przerwania czy powrotu do stanu poprzedniego - bo ten stan już nie powróci w tamtej formie. Po prostu dziecku trzeba pozwolić się wyzłościć, wypłakać, to taki jego wentyl. Im grzeczniejsze dziecko w przedszkolu, tym - niejednokrotnie - niegrzeczne w domu. I to dobrze - dom, to miejsce, gdzie możemy być sobą, swobodnie okazywać emocje. Nie chodzi o rządzenie - że w przedszkolu nie może rządzić, to rządzi w domu. Chodzi po prostu o uwolnienie emocji, a to często odbywa się z płaczem, krzykiem, złością. Ja pozwalam dziecku swobodnie się wyzłościć, wypłakać. Tzn. nie chodzi o to, że ulegam jakimś tam zachciankom, na które normalnie nie pozwalam, czy że akceptuję wszystko, ale dziecko stawia sprawę na ostrzu noża i "dąży" niejako do awantury. Gdy bardzo się zezłości to jestem obok, głaszczę po pleckach, ale gdy ryczy, nie mowię, by przestało, by nie płakało, po prostu siedzę sobie obok. Gdy się już uspokoi, przytulam, czytam coś. Dziecko od razu staje się spokojniejsze.Waszemu maluchowi teraz to bardzo potrzebne, ta możliwość wydalenia tych emocji i Waszej akceptacji tego stanu. Nie próbuj więc tego zmieniać, tylko bądź przy dziecku. To będzie samo maleć, wraz z obniżaniem się poziomu stresu (czyli przyzwyczajeniem do przedszkola). pozdr
      • Gość: bellagnos Re: 3,5 latek reakcja na przedszkole? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.10.12, 22:34
        Może się to wiązać również ze zmęczeniem , w przedszkolu jest głośno, dzieci ciągle są zajęte. Myślę, że do tego co napisała poprzedniczka można dodać nazywanie uczuć, to też działa jak wentyl, warto sobie wydrukować listę uczuć i krótko jest nazwać.
    • ula.malko Re: 3,5 latek reakcja na przedszkole? 11.10.12, 20:07
      Witam,
      Zgadzam się, że początki w przedszkolu wiążą się zazwyczaj ze sporym stresem i zmęczeniem, które dziecko potrzebuje potem odreagować i stąd prawdopodobnie zmiana w zachowaniu synka.
      Warto pozwolić mu się złościć, być przy nim, nazywać to co się z nim dzieje, być spokojnym i cierpliwym. Dobrze też by dziecko mogło, w różnych kwestiach go dotyczących, decydować - co zje na śniadanie, którędy idziecie do przedszkola, którą koszulkę założy. Na wiele spraw nie ma wpływu i to jest dla niego trudne.
      Napisałam kiedyś o tym artykuł www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,10617612,Przedszkolakiem_byc.html (pod koniec jest fragment o odreagowywaniu).
      Pozdrawiam i trzymam kciuki,
      Ula Malko
Pełna wersja