ncewa
08.10.12, 20:57
Witam,
moj 3,5 latek poszedł od wrzesnia do przedszkola, nie idzie tam w podskokach, czasem rano płacze, jak go odbieram tez jest czasem jakis taki zapłakany, ale mówi ze tam jest fajnie i lubi tam chodzić. Panie w przedszkolu mówią ze jest bardzo grzeczny, ładnie się bawi, bierze udział w zabawach.
Do niedawna - dziecko anioł, odkąd poszedł do przedszkola zrobił sie okropny, wymusza wszystko na każdym kroku i tu chodzi o głupoty - kupienie jajka niespodzianki czy wyrzucenie papierka do śmieci, jak coś nie po jego myśli potrafi płakać godzine, rzuca sie po ziemi, czasem próbuje mnie uderzyć. Mąż uważa ze to reakcja na przedszkole - tam jest dyscyplina, a jak wraca do domu próbuje pokazać że to on jednak rządzi, bo tam nie może. Jak to przetrwać, przejdzie mu to? Nie moge patrzeć jak się tak złości i miota i go przytulam i próbuje tłumaczyć ale jakoś nie pomaga.
Pozdrawiam,