Gość: mama Alicji
IP: 93.91.221.*
12.10.12, 08:47
Chciałabym nauczyć moje dziecko samodzielnego zasypiania. Dotychczas wyglądało to tak, że czytamy bajkę w dużym łóżku (na razie mamy z dzieckiem wspólna sypialnie, co ze względu na remont zmieni się w ciągu miesiąca), potem Alicja gasi światło, kładzie się do swojego łóżka i zasypia, ale ja w tym czasie muszę leżeć na łóżku obok i czekać aż zaśnie.
Próbowałam robić tak, że gasiłam światło i mówiłam, że muszę coś zrobić tzn. umyć się, zrobić obiad na jutro itd. Liczyłam, że córka w tym czasie uśnie i powoli zacznie się do samodzielnego zasypiania przyzwyczajać, ale raz było dobrze a raz zasypiała bardzo późno i ciągle wędrowała, co skutkowało zmęczeniem i przysypianiem dnia następnego.
Chciałam odczekać i po kilku miesiącach spróbowałam znowu, tym razem płakała bardzo i "uciekała" z łóżka. Proponowałam, żeby położył ją spać tata, na co również jest płacz a potem przez parę dni pytanie "ale Ty będziesz mnie dziś usypiać?"
Mała nawet przez sen pyta się czy jestem obok i czy nie idę do pracy (do pracy wróciłam jak miała 1.5 roku z małymi przerwami).
Proszę o pomoc, albo sposoby do wypróbowania, bo muszę tą sytuację rozwiązać nim urodzi się drugie dziecko (marzec 2013), tak by mała nie czuła, że została zepchnięta na bok właśnie przez to.