samodzielne zasypianie 4 latki

IP: 93.91.221.* 12.10.12, 08:47
Chciałabym nauczyć moje dziecko samodzielnego zasypiania. Dotychczas wyglądało to tak, że czytamy bajkę w dużym łóżku (na razie mamy z dzieckiem wspólna sypialnie, co ze względu na remont zmieni się w ciągu miesiąca), potem Alicja gasi światło, kładzie się do swojego łóżka i zasypia, ale ja w tym czasie muszę leżeć na łóżku obok i czekać aż zaśnie.
Próbowałam robić tak, że gasiłam światło i mówiłam, że muszę coś zrobić tzn. umyć się, zrobić obiad na jutro itd. Liczyłam, że córka w tym czasie uśnie i powoli zacznie się do samodzielnego zasypiania przyzwyczajać, ale raz było dobrze a raz zasypiała bardzo późno i ciągle wędrowała, co skutkowało zmęczeniem i przysypianiem dnia następnego.
Chciałam odczekać i po kilku miesiącach spróbowałam znowu, tym razem płakała bardzo i "uciekała" z łóżka. Proponowałam, żeby położył ją spać tata, na co również jest płacz a potem przez parę dni pytanie "ale Ty będziesz mnie dziś usypiać?"
Mała nawet przez sen pyta się czy jestem obok i czy nie idę do pracy (do pracy wróciłam jak miała 1.5 roku z małymi przerwami).
Proszę o pomoc, albo sposoby do wypróbowania, bo muszę tą sytuację rozwiązać nim urodzi się drugie dziecko (marzec 2013), tak by mała nie czuła, że została zepchnięta na bok właśnie przez to.
    • dorotakatarzyna Re: samodzielne zasypianie 4 latki 12.10.12, 09:10
      Moja ma 9,5 i nadal jestem obok, kiedy zasypia :) To nie jest duży problem, a młoda zasypia prawie natychmiast, kiedy trzyma rękę mamy. Ma też zapaloną małą lampkę, kołysanki, misia, i kota na głowie :) Takie rytuały, bez których nie ma spania.
      Dasz radę nawet mając małe dziecko.
      Jak się urodziła moja najmłodsza, to starsze miały 5,5 i 7 lat. Miały piętrowe łóżko, więc nie mogłam się obok położyć - zasypiału u mnie, a potem wynosiłam. Mam takie fajne zdjęcia, jak cała trójeczka śpi na mojej kanapie :)
      • Gość: mama Alicji Re: samodzielne zasypianie 4 latki IP: 93.91.221.* 12.10.12, 10:24
        Też myślę o tym, że nawet z małym dam radę, ale chciałabym jednak żeby zasypiała sama, bo wieczór poświęcam na obowiązki, aby w dzień był czas dla niej. Poza tym nie chcę takiej sytuacji, że małe płacze a ja w tym momencie muszę odmówić jej mojej obecności, bo małe płacze, wolałabym tego uniknąć. Mam koleżankę, która urodziła dziecko i została sama z dwójką a ta starsza musiała w pewnym momencie zacząć się sama kąpać, ubierać do spania i zasypiać... dla mnie trochę smutne ;(
        • Gość: domza2 Re: samodzielne zasypianie 4 latki IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.10.12, 11:46
          BYć może, gdy pojawi się rodzeństwo Twoja córka sama zacznie zasypiać, bo zobaczy, że inaczej już się nie da, a póki co, jeśli tego potrzebuje, ja też byłabym przy niej (mam 3,5 latkę i zasypia , gdy jej śpiewam, wychodzę już jak śpi). Nie martw się na zapas, bo nie wiesz, jak będzie. Moim zdaniem, nie ma co wyprzedzać faktów i uczyć czegokolwiek, co być może przyda się później, gdy będzie już niemowlę. Takie wyprzedzanie faktów wynika raczej z lęku. Dużo lepiej dawać córce wszystko to, co aktualnie możesz dać. Potem, jak czasem nie będziesz mogła to będzie musiało być tak a nie inaczej. Dzieci, wbrew pozorom, rozróżniają dokładnie, kiedy coś robimy, bo TAK, a kiedy robimy, bo się inaczej nie da. pozdr
        • rulsanka Re: samodzielne zasypianie 4 latki 12.10.12, 12:33
          Masz męża? Jak się młode urodzi, usypiać będzie mąż. Już teraz powinien, na zmianę albo niech przejmie część usypiania, czytania.
          Powiem Ci jak było u nas. Uczyłam syna samodzielnego zasypiania, gdy miał 3,5 roku. Udało się. Potem zaszłam w ciążę i z dnia na dzień samodzielne zasypianie się skończyło. Nie mówiłam dziecku o ciąży. Po prostu jakoś to wyczuł. Przez kilka miesięcy zrobił się mega przylepą i np. zaczął źle znosić zostawanie w przedszkolu, chociaż chodzi od 2 lat, dotąd bez problemu. Jeśli chodzi o spanie to u nas wszystko wróciło do etapu sprzed nauki samodzielnego zasypiania. Wieczorem ja leżę z synem, potem on zasypia, ja idę do dużego łóżka, albo jeszcze coś robię. Syn przychodzi do dużego łóżka pomiędzy 1 w nocy a 5 rano, sporadycznie śpi do rana sam. I tak uważam to za sukces bo w pierwszym trymestrze budził się po godzinie, dwóch.
          Ja się już nie stresuję, młode ma się wkrótce urodzić. W ostateczności będziemy przez jakiś czas spać wszyscy razem, zestawiliśmy już łóżka i w sumie jest 240cm do dyspozycji dla czwórki.
          Na twoim miejscu nie uczyłabym teraz samodzielnego zasypiania za wszelką cenę.
          • twitti Re: samodzielne zasypianie 4 latki 12.10.12, 12:47
            Na poczatek proboj siadac np. obok na krzesle. Zawsze to dalej niz trzymanie za reke. A potem mozesz odsuwac sie coraz dalej od lozka.
            • Gość: mama Alicji Re: samodzielne zasypianie 4 latki IP: 93.91.221.* 12.10.12, 13:04
              Ja mogę sobie siedzieć nawet przy drzwiach, byle ona miała świadomość, że jeszcze w pokoju jestem, jak zaczynam kombinować z wychodzeniem to zaraz to wyczuwa :)
              Może faktycznie nie ma się co martwić na zapas-wyjdzie w praniu.
              O usypianiu przez męża nie ma co marzyc-zawsze ja to robiłam i jak tylko jest temat usypiania przez tatę to wielka histeria, musiałabym wychodzić co wieczór i jeszcze dobrze to uzasadnić - to mądra bestia jest :)
              Na dłuższą metę mi to nie przeszkadza ale są wieczory, że po prostu chce w tym czasie zrobić coś innego a jak się położę i "zamulę" to już mi się nic nie chcę i ląduję o 21 w łóżku.
              • rulsanka Re: samodzielne zasypianie 4 latki 12.10.12, 13:20
                Mnie też się zdarza zasnąć u syna, ale proszę męża by mnie budził i potem zazwyczaj mam całkiem dużo energii, choć jak jestem bardzo zmęczona to już śpię do rana. Jesteś w ciąży, należy ci się odpoczynek :)
    • mruwa9 Re: samodzielne zasypianie 4 latki 13.10.12, 18:35
      no bo chcesz przeskoczyc kilka stopni na raz, zamiast po jednym, na spokojnie.
      Zacznij od ustalenia, ze nie wolno wychodzic z lozka . Wczesnej uprzedz dziecko, przypomnij o piciu, sikaniu, itd, Zorganizujcie mala lampke rozswietlajaca mrok, odtwarzacz cd czy mp3, zeby mozna bylo wlaczyc jakies bajki lub kolysanki. Po wieczornych rytualach wlacz cicho kolysanki lub bajke do sluchania. Uprzedz, ze wychodzisz na chwile (znajdz jakis racjonalny powod) i wyjdz NA CHWILE. Wroc , jak obiecalas! Stopniowo wydluzaj czas nieobecnosci, ale zawsze wracaj, jak obiecalas. U mnie dzialaly okolicznosci, gdy przez pare miesiecy zostalam sama z dziecmi. Po uspieniu mlodszego dziecka, gdy starsze ciagle jeszcze wojowalo, szlam sie kapac. Obiecywalam, ze szybko sie wykapie i wroce. Z czasem przestalam sie spieszyc z wychodzenem z wanny, bo dziecko zasypialo samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja