nie radzi sobie z poażkami itp.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.12, 11:08
Synek przed chwilą skończył 5 lat nie daje sobie rady z porażkami. Przykłady: pani wybrała na główna rolę w przedstawieniu innego chłopca – histeria, trener wybrał na kapitana drużyny jego kolegę – mega histeria z kładzeniem się na boisku. Nie chce brać udziału w konkursach plastycznych przedszkolnych (bo co będzie jak nie wygram). Nie chce pojechać na odebranie nagród w innym konkursiku (zaproszono tylko dzieci które zdobyły jakieś nagrody) – bo co będzie jak nie zająłem pierwszego miejsca. Na wieść o przedszkolnej mini olimpiadzie – nie chce jechać bo sa dzieci które biegają szybciej i on wtedy nei wygra. No masakra a ja nie wiem co zrobić. Może macie Państwo jakies sugestie?
    • aqua48 Re: nie radzi sobie z poażkami itp. 17.10.12, 13:53
      W zasadzie w tym wieku to normalne- mało które dziecko sobie świetnie radzi z porażkami. Dlatego na wszelkich rozgrywkach szkolnych i festynach w szkołach podstawowych zasadą jest aby każde dziecko biorące w nich udział dostało coś do łapki. Jakąś nagrodę. Trzeba przepracowywać temat w domu. Dużo grać w rozmaite gry planszowe całą rodziną - typu chińczyk na przykład. I premiować KAŻDE miejsce jakąś małą wygraną - np cukierkiem, gumą, naklejką. Dziecko musi się nauczyć, ze zajmuje w konkurencjach różne miejsca i nie wpływa to na jego wartość.
      Warto poza tym umówić się z nim zanim weźmie udział w jakichkolwiek rozgrywkach, że nawet jeśli NIE zajmie pierwszego, drugiego, czy innego miejsca, to coś w nagrodę dostanie od rodziców. Choćby za sam udział i odwagę.
      No i nie zmuszać i nie nakłaniać do udziału w konkurencjach wbrew dziecku, jeśli odmawia, to widocznie czuje, że porażka na razie jest ponad jego siły. Pięciolatek spokojnie ma do takiego zachowania prawo.
      • martyna1985 Re: nie radzi sobie z poażkami itp. 17.10.12, 14:18
        NORMALNE!
        Ponoć przechodzi ok 7 r.ż.
    • mag_pie Re: nie radzi sobie z poażkami itp. 17.10.12, 14:31
      Dziwi mi trochę fakt ilości konkurencji, konkursów w których 5 latek bierze udział.
      Wydaje mi się że dziecko pod presją rodziców i stad boi się porażki.

      Musi brać udział we wszystkim ?
      • Gość: quechua Re: nie radzi sobie z poażkami itp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.12, 14:45
        przedstawienie w przedszkolu to norma, wyjazd calego przedszkola na mini olimpiade - tez musial jecha jakby odgórnie, treningi piłki nożnej wrecz na nas wymusił, bo piłke kocha, po powrocie z wakacji zrobił kilka naprawde fajnych prac wakacyjnych i akurat we wrzesniu byly dwa konkursy w przedszkolu i w gazetce przedszkolnej - zaproponowalam czy zglosi prace - zgodzil sie. Jakos nie naciskamy na udzial w konkursach.
        Zreszta taka sama reakcja jest na moja propozycję gry w chinczyka (nie chce grac bo nei wygra).
        • aqua48 Re: nie radzi sobie z poażkami itp. 17.10.12, 15:21
          Gość portalu: quechua napisał(a):

          > Jakos nie naciskamy na udzial w konkursach.
          > Zreszta taka sama reakcja jest na moja propozycję gry w chinczyka (nie chce gra
          > c bo nei wygra).

          No to odpuść na jakiś czas. A przy okazji wypytaj delikatnie co się dzieje jeśli nie wygrywa, nie jest pierwszy, jak się w takiej sytuacji czuje. Pomóż mu nazwać emocje i panować nad nimi. Umacniaj jego poczucie wartości i temperuj ambicje.

          Ja do tej pory pamiętam jak uczyłam się jeździć na nartach jako dziecko i wpadałam głową w zaspę po zjechaniu paru metrów, a moja kuzynka nie. Miałam sześć lat. Frustracja i wściekłość - kosmicznej wielkości. Chyba nigdy potem nie doświadczyłam tak mocnego poczucia żalu.
          • Gość: quechua Re: nie radzi sobie z poażkami itp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.12, 15:43
            Zeby to był tylko po prostu mega żal (rzecz ludzka) a mój mały to po prostu z mejsca wyje przeraźliwie, kładzie sie na podłodze i wyje, lub klęka i wyje. I nie sposób go uspokoic, wytlumaczyc, nic nie dociera... Tak było właśnie na tej piłce ostatnio. Na piłke bardzo bardzo chce chodzić mimo tej akcji z niewybraniem na kapitana.
            • aqua48 Re: nie radzi sobie z poażkami itp. 17.10.12, 16:26
              Gość portalu: quechua napisał(a):

              > Zeby to był tylko po prostu mega żal (rzecz ludzka) a mój mały to po prostu z m
              > ejsca wyje przeraźliwie, kładzie sie na podłodze i wyje, lub klęka i wyje. I ni
              > e sposób go uspokoic, wytlumaczyc, nic nie dociera...

              Cóż, radzi sobie jak umie. W tym wieku ma prawo. Przytul go mocno i pozwól mu powyć. Bez żadnych tłumaczeń w takiej chwil, po prostu bądź z nim. Tłumaczenia zachowaj sobie na moment kiedy będzie odprężony, szczęśliwy, coś mu się uda.
              • Gość: quechua Re: nie radzi sobie z poażkami itp. IP: *.torun.mm.pl 17.10.12, 20:08
                No tak właśnie robię. Chociaz szkoda mi ze w grupie kilkunastu dzieciakow w podobnym wieku tylko moj reaguje az tak donośnie...
                • aqua48 Re: nie radzi sobie z poażkami itp. 18.10.12, 13:16
                  Gość portalu: quechua napisał(a):

                  > No tak właśnie robię. Chociaz szkoda mi ze w grupie kilkunastu dzieciakow w pod
                  > obnym wieku tylko moj reaguje az tak donośnie...

                  Eee tam, ciesz się, że ma zdrowe płuca :) I skup bardziej na jego zaletach!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja