asienka95
29.10.12, 13:43
Mój synek (3,5) co jakiś czas (ostatnio było to ok. pół roku temu) mówi, że "ręce są klejące".
Pociera nimi o koc na łózku, o swoją bluzkę. Proszę spokojnie, żeby w takim razie umył sam rączki. Myje i za chwilę znowu. Kręci się przy tym, wygina, czasem płacze, widać, że go to męczy.
Z czym to może być związane? Czy to mogą być początki nerwicy natręctw?
Na co dzień jest bardzo radosny, twórczym, wrażliwym dzieckiem.
Bawi się z nianią od rana do popołudnia (wiem, wiem, czas na socjalizację i usamodzielnianie, ale jakoś nikt się do tego nie kwapi). Szaleją, śmieją się, wygłupiają. Generalnie jego świat do zabawa. Od nas ma morze miłości, co nie znacza, że my między sobą się nie sprzeczamy (brak zaspakajania naszych, dorosłych potrzeb).