12 latka i brak organizacji

30.10.12, 12:20
Moja córka kompletnie nie panuje nad tym co robi, co ma zrobić i kiedy. Zaczynająć od pościelanie poranneg łóżka, spakowania książek i zeszytów wieczorem do szkoły na nastepny dzień, zrobienie porządku na biurku i odrabiania na czystym biurku lekcji. Przykładowo odrabia lekcje z przyrody, ale przypomni jej się, że musi cos dokończyć z matematyki rzuca przyrodę i odrabia matematyke za chwile wraca do przyrody po to aby za moment zajrzeć do ksiązki, którą czyta. Staram się z nią rozmawiać, tłumaczyć, namawiac do uprzątnięcia biurka przed odrabianiem lekcji,tak aby miała przestrzeń do rozłożenia tego co potrzebne, miała miejsce.
Efekt jest taki, że nie odrabia lekcji do końca, bo cały czas o czymś zapomina, nie pakuje wszystkich książek czy zeszytów bo ma taki bałagan, że zgarnia tylko to co na wierzchu.

Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że chodzenie na zmiany do szkoły utrudnia oranizację od poniedziałku do środy chodzi na wczesne przedpołudnie ale kończy lekcje o 17.40 czy 17. Lekcji ma zadawanych dużo, chodzi na zajęcia dodatkowe 2x w tygodniu angielski reszta to zajecia typowo sportowe : sks, basen i taniec. Jest bardzo aktywna ruchowo i zajęcia sportowe na które chodzi są dla niej ważne. Jeśli je ograniczę potraktuje to jako karę, niestety nie zrezygnuję z angielskiego, gdyz poziom nauczania w szkole jest tragiczny a nauczyciela wiecej nie ma jak jest.
Jak do niej dotrzeć ?
    • aqua48 Re: 12 latka i brak organizacji 30.10.12, 13:49
      Siąść przy niej i pilnować przez jakiś czas zanim się nie nauczy gospodarować odpowiednio czasem. Wydawać konkretne polecenia typu:
      1. Sprzątasz biurko
      2. Sprawdzasz co jest dzisiaj na zadanie i układasz sobie od najłatwiejszego do najtrudniejszego, czy jakoś inaczej wg swojego klucza.
      3. Robisz po kolei i odrywasz się dopiero jak skończysz z jednym przedmiotem
      4. Sprawdzasz plan lekcji i pakujesz się na następny dzień
      5. Sprzątasz biurko i masz wolny czas

      No i sprawdzać, sprawdzać, sprawdzać, zaglądać do torby wieczorem czy wszystko ma włożone, przeglądać zeszyty czy odrobiła wszystko. Nawiasem mówiąc to trzeba było robić dużo wcześniej żeby dziecko nabrało odpowiednich nawyków.

      Można wypisać czynności na kartce i powiesić nad biurkiem. A poza tym trzeba dziecku pomagać w sprzątaniu swoich rzeczy, nakupić jej przeróżnych organizerów, pudełek, żeby miała poszczególne przedmioty pooddzielane - wtedy łatwiej i szybciej je znajdzie. Ustalić, że np. raz na tydzień np w sobotę rano robi większe porządki i pilnować aby rzeczywiście je robiła w wyznaczonym czasie.
      No i zastanowić się wspólnie z nią czy te wszystkie dodatkowe zajęcia nie zajmują jej za dużo czasu i czy przypadkiem nie trzeba jednak czegoś ograniczyć.
      • morekac Re: 12 latka i brak organizacji 30.10.12, 19:51
        A moim zdaniem trzeba skończyć ze staniem dziecku nad głową i przypominaniem jej o tamtym czy owamtym. Najwyższa pora na samodzielne ćwiczenie pamięci i organizowanie sobie stanowiska pracy. Co najwyżej można zaproponować dziecku zrobienie checklisty, ale sama musi ją przemyśleć i wypisać.
      • Gość: Nuro Re: 12 latka i brak organizacji IP: *.dynamic.chello.pl 04.11.12, 00:32
        Jesteś matką, czy klawiszem?

        Lepiej oddać komuś swoje dziecko, niż je w ten sposób traktować.

        To człowiek.
    • twojabogini Re: 12 latka i brak organizacji 30.10.12, 17:11
      Każdy ma swój styl pracy i organizacji, inne rzeczy uważa za ważne. Dla przeciętnej 12 letniej osoby porządek na biurku, pościelone łóżko, porządek w plecaku, a także odrobione w terminie lekcje to są rzeczy nieistotne.
      Raczej wątpię, aby w wyniku perswazji stosunek twojej córki do obowiązków się zmienił. Ułatwisz sobie życie, jeśli założysz, że pokój twojej córki to jej sprawa (i to czy ścieli łózko, sprząta biurko itp.). Jeszcze bardziej ułatwisz sobie życie, zakładając, że nauka jest również sprawą twojej córki, w tym pakowanie plecaka i odrabianie lekcji. Takie podejście ułatwi również życie twojej córce.
      12 lat to bardzo trudny wiek, dobra relacja z dzieckiem może zapobiec wielu problemom. Dlatego lepiej, aby dziecko nie postrzegało cię jako osoby która się czepia nieistotnych szczegółów a jedynym jej celem życiowym jest utrudnienie życia.
      Pogadaj z córką - w jakich obszarach oczekuje od ciebie wsparcia. Czy czuje potrzebę, żebyś kontrolowała jej ułożenie rzeczy w plecaku? Pomagała sprzątać pokój?
      Z synem nastolatkiem mam następująca umowę - raz w tygodniu w ramach ogólnych porządków w domu jest motywowany do ogarnięcia swojego pokoju. Do lekcji się nie wtrącam na co dzień. Raz na dwa tygodnie robimy konferencję - przerzucamy wspólnie zeszyty, omawiamy bieżący program, planowane prace klasowe. Jeśli syn potrzebuje pomocy - zgłasza. Ja mam spokój i on ma spokój.
      • joshima Re: 12 latka i brak organizacji 30.10.12, 20:43
        twojabogini napisała:

        > Z synem nastolatkiem mam następująca umowę - raz w tygodniu w ramach ogólnych p
        > orządków w domu jest motywowany do ogarnięcia swojego pokoju. Do lekcji się nie
        > wtrącam na co dzień. Raz na dwa tygodnie robimy konferencję - przerzucamy wspó
        > lnie zeszyty, omawiamy bieżący program, planowane prace klasowe. Jeśli syn potr
        > zebuje pomocy - zgłasza. Ja mam spokój i on ma spokój.
        Do nastoletniości moich dzieci jeszcze daleko, ale strasznie mi takie podejście odpowiada.
    • morekac Re: 12 latka i brak organizacji 30.10.12, 19:44
      Prawdopodobnie minie jej. Gdyby wszystkie bałaganiarskie i niezorganizowane dzieci były takie w życiu dorosłym, świat byłby straszny... ;-) Ale gdyby nie miało minąć, to znaczy, że ten typ tak ma i żadne twoje prośby i groźby nie odniosą skutku.

      BTW: po co ma się pakować wieczorem na następny dzień, skoro nie idzie na rano?
      • anula36 Re: 12 latka i brak organizacji 31.10.12, 09:40
        powiem Ci ze ja nawet jesli nei ide wczesnie do pracy lubie miec spakowane rzeczy wieczorem, rano zawsze robie to nerwowo:) I czesto czegos zapominam.
        • morekac Re: 12 latka i brak organizacji 31.10.12, 19:48
          Rozumiem, że tak wolisz. Ale czy ta konkretna 12-latka też tak musi mieć?
    • anmala Re: 12 latka i brak organizacji 31.10.12, 09:46
      Ale jej się tak porobiło teraz w 5 klasie, wcześniej nic na takie obrót sparwy nie wskazywało. Dosłownie jakby mi ktoś dziecko podmienił. Zasadniczo jest tak, że jej pokój jej sprawa, ale jesli ona w nim nie przebywa tylko przenosi szpargały do naszego, bo twierdzi, że w swoim nie ma miejsca :( A jak ma mieć skrora jest bajzel.
      Lekcje kontroluję, ale na zasadzie sprawdzenia czy poprawnie a nie czy odrobione.
      Teraz jestem na etapie spokojnego tłumaczenia i wyjaśniania, ale obawiam się, że przy moim charakterze za długo nie wytrzymam.
      Check lista w zasadzie nie głupi pomysł, ale .... jeśli jaj ja przypilnuję, że ma coś do nie dopisać...

      Przykład z wczorajszego wieczora: mąż podpisywał jej zgode na kółko polonistyczne. Zabrała tę zgodę do pokoju (widziałam miała w ręku) a potem wielkie poszukiwanie po całym mieszkaniu bo jej nie ma. Cały pokój wywrócony do góry nogami.... a zgoda owszem była w pokoju. Położyła ja na parapecie...

      Pakowanie rzeczy na nastepny dzień do szkoły- ma na celu dodatkowe sprawdzenie czy coś jeszcze trzeba odrobić. Jeśli czegos nie spakuje wieczorem to już tego nie spakuje. Wyjmuje jakiś zeszyt, który już był spakowany, żebyśmy podpisali oceny (czy wy też tyle tego wszystkiego macie do podpisywania?) ale zeszyt juz nie trafia do plecaka, tylko gdzieś....
      • aqua48 Dojrzewa? 31.10.12, 10:09
        anmala napisała:

        > Ale jej się tak porobiło teraz w 5 klasie, wcześniej nic na takie obrót sparwy
        > nie wskazywało. Dosłownie jakby mi ktoś dziecko podmienił.

        To może kwestia dojrzewania - w tym okresie człowiek jest ciągle zmęczony, gwałtownie rośnie, serce nie daje rady, hormony buzują, wszystko leci z rąk nic nie wychodzi i nic się nie udaje.
        Ja bym się przeszła z córką wobec tego do endokrynologa dziecięcego i może jeszcze jakieś kursy poprawiające zapamiętywanie? Wiem, że bardzo pomagają w tym trudnym okresie w uporaniu się z lekcjami.
        I nie krzycz na nią, dużo cierpliwości i spokoju.
      • morekac Re: 12 latka i brak organizacji 31.10.12, 11:10
        No to pewnie jej się odmieni… Też mi nader porządne dziecię ‘zgłupiało’ w okresie intensywnego wzrostu. A teraz znowu sprząta i nie gubi zeszytów… BTW: przez jakiś po każdym napadzie sprzątania dostawała temperatury…
        • anmala Re: 12 latka i brak organizacji 31.10.12, 11:49
          licze na to, że sie odmieni tylko kiedy....
          • morekac Re: 12 latka i brak organizacji 31.10.12, 13:08
            Bycie rodzicem uczy cierpliwości...
      • morekac Re: 12 latka i brak organizacji 31.10.12, 20:06
        a potem wielkie poszukiwanie po całym mieszkaniu bo jej nie ma. Cały pokój wywrócony do góry nogami.... a zgoda owszem była w pokoju. Położyła ja na parapecie...

        E tam, położenie kartki, która nie może zginąć w bezpiecznym miejscu z reguły się tak kończy, bez względu na wiek. Jedyne, co pomaga, to chwila relaksu
        (ewentualnie krótka modlitwa do św. Antoniego, jak kto wierzący) i prześledzenie swojej drogi z zaginionym drobiazgiem...

        Wyjmuje jakiś zeszyt, który już był spakowany, żebyśmy podpisali o
        > ceny (czy wy też tyle tego wszystkiego macie do podpisywania?
        Nie,ale gdyby codziennie trzeba było coś wyciągać, żeby rodzic podpisał, to też dzieci chadzałyby bez połowy zeszytów do szkoły.Nie możesz robić tego raz w tygodniu?
        Jeśli pakowanie będzie rano, to rano będzie sprawdzała, czy wszystko wzięła.
        Moja nader roztrzepana starsza córka do tej pory ma specjalny notes do zapisywania prac domowych i innych spraw szkolnych.
        • verdana Re: 12 latka i brak organizacji 31.10.12, 22:35
          Zajęcia na różne godziny+sporo zajeć dodatkowych powaliłoby nawet dorosłego bez sekretarki. Być moze córka jest zwyczajnie przepracowana. Nawet, jeśli nie ma dużo godzin, to wynika z opisu, ze właściwie nie ma jej w domu od rana do wieczora niemal codziennie. Mnie wystarczą takie dwa dni w tygodniu, aby nie wiedzieć, jak się nazywam.
          • morekac Re: 12 latka i brak organizacji 01.11.12, 07:42
            Dużo tego, wszystko w biegu.
            Zastanowiłabym się nad przerzuceniem części zajęć sportowych na sobotę. A angielski może w domu?
      • morekac Re: 12 latka i brak organizacji 02.11.12, 10:18
        Check lista w zasadzie nie głupi pomysł, ale .... jeśli jaj ja przypilnuję, że
        > ma coś do nie dopisać...
        To jej checklista i ona musi się nią zajmować.Albo znaleźć jakiś inny sposób ogarniania tego- dowolny, byle skiuteczny. A dopóki jej to specjalnie nie dotyka (bo ty o wszystkim pamiętasz), nie będzie miała motywacji.
    • mskaiq Re: 12 latka i brak organizacji 01.11.12, 15:13
      To co piszesz może być związane z lękiem o to, że coś nie zostało odrobione,
      albo zrobione. To dlatego przerywa odrabianie lekcji i chwyta się za odrabianie
      następnej lekcji. Na przykład w trakcie odrabiania przyrody pojawia się lęk, że
      coś musi zrobić z matematyką. Ten lęk musi zostać zaspokojony więc zaczyna
      matemtykę, której może nie skończyć bo pojawia się lęk o coś innego i wtedy
      zajmuje się nową rzeczą.
      Wiem, że może byc to trudne do przyjęcia ale ten lęk mogłaś stworzyć sama
      przez pokazywanie jej że czegoś nie zrobiła, albo zapomniała czegos odrobic,
      albo zrobić.
      Trzeba uświadomić jej dlaczego ma problemy, powiedziec jej o tym lęku. Aby
      mogła się pozbyć się lęku musi zniknąć z Twojej strony kontrola tego co robi,
      bo ona wzmacnia lęk. Ten lęk może doprowadzić do jeszcze wiekszej utraty
      koncentracji i nieustannego przeskakiwania z jednego działania na drugie.
      Serdeczne pozdrowienia.

    • Gość: Nuro Re: 12 latka i brak organizacji IP: *.dynamic.chello.pl 04.11.12, 00:28
      Nie martw się. Około sześćdziesiątki lub nieco później - opanuje wszystko idealnie. Teraz jeszcze nie musi. Ogarnij siebie siebie, dziecko jest OK.

      Pytanie na końcu postu powinno brzmieć: jak do Ciebie dotrzeć.

      Dziecko ma 12 lat i wszystko u niej może tak być, jak opisałaś. Ale Ty tego nie wiesz. A skoro nie wiesz, myślisz, że masz rację. Tymczasem nie Ty lecz dziecko jest OK.

      Możesz nad nią pracować, ale nie dziw się, w tym wieku tak właśnie może być.
    • kozauwoza Re: 12 latka i brak organizacji 04.11.12, 19:20
      Prawdopodobnie jest przepracowana i w notorycznym stanie zmęczenia. Zwolnić troszkę!!!
    • kacper.wozniak Re: 12 latka i brak organizacji 04.11.12, 21:50
      Wydaje mi się, że check lista jest dobrym pomysłem, na wsparcie w uczeniu się samoorganizacji. Mówi Pani również, że córka bardzo lubi zajęcia sportowe i że się w nich odnajduje. Jeśli nie jest tak, że zajęć jest za dużo i córka nie ma czasu wolnego, to bym ich nie ograniczał. Jestem przekonany, że podczas zajęć ruchowych, sportu dzieci mogą rozwinąć bardzo wiele potrzebnych umiejętności i cech charakteru.


      Kacper Woźniak
      • verdana Re: 12 latka i brak organizacji 04.11.12, 22:44
        W czasie wolnym równie dzieci sie rozwijają. Często najlepiej, bo bez wypoczynku - i to wypoczynku niezorganizowanego - nie da sie samodzielnie myśleć o niczym - a to jest zapomniana wartość. Czy to samo poradziłby Pan osobie dorosłej, która codziennie niemal wraca do domu wieczorem po kolejnych zajeciach i najwyraźniej przestaje sobie radzić z ich ogarnięciem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja