oduczony smoczka- nie umie się uspokoić

05.11.12, 08:51
Całkiem niedawno pisałam post, w którym mówiłam o swoich wątpliwościach z usypianiem małego ze smoczkiem. Problem w zasadzie sam sie rozwiązał bo mały zaczął zasypiać sam. Po kilku dniach zaczął ssać piąstki. Próbowałm podać mu w tym czasie smoczek, ale reaguje krzykiem ogromnym rozdrażnieniem. Zauważyłam, że piąstki ssie gdy jest zmęczony. Czasem sam się uśpi tym ssaniem, ale w większości przypadków rozdziera się i płacze. I nie jestem go w stanie uspokoić. Najpierw łagodnie mówię, później biorę na ręce, lulam. Wszystko to nie przynosi absolutnie żadnego efektu. Zawsze kończy się awanturą, która potrafi trwać kilkanaście minut, maly aż się krztusi. Im więcej lulania, spiewania i słodkich słów- tym gorzej. Nie moge go odłozyć do łóżeczka, bo mam wrażenie, że się dosłownie udusi. O smoku nie ma mowy. Pomóżcie, co robić? Jestem na skraju wytrzymania i do tego wyrzuty sumienia, że nie potrafię wlasnego dziecka uspokoić.
    • Gość: tuszeani Re: oduczony smoczka- nie umie się uspokoić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 13:12
      U nas było bardzo podobnie. Synek sam odstawił sobie smoka z dnia na dzień, ale potem był bardzo trudny czas, bo wyraźnie go jeszcze potrzebował, a już nie chciał. Też były takie płacze nie do utulenia, trochę to trwało ale samo wygasło. Przystawiałam jak najwięcej do piersi, nosiłam, może spróbuj go włożyć do chusty i po prostu być przy nim, nie mówiąc zbyt wiele (mój też nie lubi jak się do niego gada po próżnicy ;) ).
      Tak bywa, jeszcze będziesz miała wiele takich etapów, ale wszystkie miną jak zły sen.
      • aaaniula Re: oduczony smoczka- nie umie się uspokoić 05.11.12, 13:45
        Mój w zasadzie nigdy się tego smoka nie "nauczył". Było po prostu parę dni, gdzie miał problem z zaśnięciem, i smoczkiem udało się go uspokoić, ale raz dwa go wypluwał. Mam wrażenie, że mały jest mało "przytulasty", nie uspokaja go przytulenie, słodkie gadanie. Lulanie w pozycji leżącej- furia.
        Dziś pojechałam do sklepu po zwykłego, gumowego smoczka. Tak żeby mieć możliwość uspokojenia małego. Ale na ten smoczek reaguje tak samo jak na te silikonowe. I znów mam tę niemoc, nie wiem jak ukoić złość małego.
Pełna wersja