3,5-latek - bicie rodzeństwa ciotecznego

05.11.12, 22:19
Mój 3,5-letni synek co i rusz boje/"paca" (jak to ja mówię) swojego o rok młodszego brata ciotecznego lub o rok starszą siostrę.
Jeśli coś jest nie po jego myśli, albo raczej coś mu któreś z nich zabierze, albo narzuci swoje zdanie to on "pac" (zazwyczaj po buzi, albo w głowę). Dzieci tamte raczej nie płaczą, ale często poskarżą się dorosłym.
Jeśli chodzi o młodszego brata to stało się to nagminne. Niby do siebie ciągną, chcą się nawzajem spotykać, chodzić jedno do drugiego. Jednak jak już ze sobą przebywają to tak się trykają nawzajem, praktycznei ciągle. Młodszy brat cioteczny chyba nauczył się już tego od mojego synka. Zazwyczaj zwracamy ostro uwagę, ale widzę, że to nie przynosi żadnych skutków.
Co do starszej siostry ciotecznej, to ma ona dosyć uparty, "fochowaty" charakter i jak coś jest nie po jej myśli to się dąsa, krzyczy itd. To wtedy mój synek ja walnie.

Ogólnie mój synek jest grzecznym dzieckiem, o nieśmiałym usposobieniu. Jak to dziecko w tym wieku przeżywał różne bunty, ale szybko udawało nam się bez żadnej agresji i krzyków z naszej strony zażegnywać. W przedszkolu zaadaptował się dosyć szybko (pomimo pierwszych dni sporego płaczu) pomimo swojej nieśmiałości.
Jednak niestety nie wiem jak mam dalej sobie poradzić z tym biciem.
To chyba normalne, że takie zachowania mojego syna stwarzają u mnie poczucie, że poporstu mi głupio przed rodzicami tego rodzeństwa ciotecznego.
Jak się go pytam dlaczego to zrobił, to albo mówi jakiś tam swój powód "bo zabrał mi to..." albo "nie dał mi tamtego..." albo mówi poprostu "nie wiem".
Dodam jeszcze na koniec, że ma też brata ciotecznego w wieku szkolnym i na niego raczej nie podniesie ręki, chyba się boi. Może zdarzyło mu się ze 2 razy.

Doradźcie jak postępować w tej sytuacji. Z góry dzięki za rady
Pełna wersja