Gość: mama
IP: *.energostal.pl
06.11.12, 13:03
mam synka 3l i 2 m-ce i córeczkę 9 m-cy, syn chodzi do przedszkola, córka w ciagu dnia jest z nianią, raczkuje, wstaje i chodzi przy meblach. Problem, jaki mam, polega na tym, ze synek nei lubi siostry, tępi ją, nie chce pokazac jej zadnej zabawki, nie mowiac o tym by dac jej sie pobawic, krzyczy na nią, ona nie moze na niego patrzec, najlepiej jak jest w innym pokoju, a to scisnie, a to uszczypnie, a to cos wyszarpnie, najlepiej, by ją zabolało;( ona z kolei jest juz mobilna, potrafi coś zabrać i z tym uciekac, albo pacnąć o czasem, wiec on ma pretekst by jej oddac...
powoli wymiękam i nie wiem co robic, bo zmusic go kochania jej czy wspolnych zabaw nie zmusze, poza tym nie chcialabym by bawil sie z nią pod przymusem, nigdy do niczego go nie zmuszalismy, by przy niej robil czy pomagal, nie zabieralismy jego zabawek, bo trzeba sie dzielic, mowimy ze ma prawo nie chciec ale ze moze by kiedys sprobowal jej cos pokazac...
w zeszłym tygodniu bylam z coreczka w szpitalu caly tydzien, doszedl problem, ze ona przyzwyczajona do posiadania mnie przez caly czas jest, a on z kolei steskniony i sa awantury, kogo mama ma przytulic, z kim sie bawic, kogo usypiac itp. zdarza sie,z e nosze oboje na rekach (8 i 15 kg) i to w taki sposob, zeby sie nie dotykali, co nei jest latwe;)
pomozcie, co moge zrobic, jak angazowac ich do wspolnych zajec, jak to ogarnac, by nie zwariowac i wrogow nie wychowac? da sie w ogole?