Gość: kot
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.11.12, 08:48
Witajcie,
moja 5.5 letnia córka ma zalecone ćwiczenia rehabilitacyjne- ma ćwiczyć ok 10 min na dzien. Krotko, ale dokładnie i solidnie. ćwiczenia nie są trudne ani bolesne.
Niestety nie mamy sposobu, by ja do tego zachęcić. ćwiczyła chętnie pierwszy tydzień, teraz albo odmawia, albo przy kwiczeniach się wygłupia, szaleje, etc.
Próbowaliśmy zachęcać, dawać "nagrody", na nic... teraz zrobiliśmy nie wiem czy słusznie zasadę - nie ma bajek aż do ćwiczeń. wczoraj powiedziała OK, dziś rano była zła (bo ma w zwyczaju rano i po przedszkolu oglądać bajki, a dziś konsekwentnie -poćwiczysz -to włączymy. Oczywiście, to spowodowało cala dalsza lawinę - humory przy ubieraniu, złość na siostrę, wyjściu do przedszkola....
nie wiem , jak to ugryźć... wolałabym używać metody "marchewki", a nie "kija"...
macie jakieś pomysły?
z gory dzieki,
kot