olcia71
16.11.12, 12:56
Za 2 miesiace kończy 3 lata, zaczęła pięknie mówić i stało się, zaczęła od czasu do czasu rzucać mięsem ;o))) tym większego kalibru. Przeszukałam forum i trochę mnie zszokowała rada ówczesnej p. psycholog, ze nie reagować. Czy rzeczywiście? Kilka razy dopiero sie to zdarzyło, ale za kazdym razem reagowałam. Powtarza wszystko, więc to naturalne, że to tez podchwyciła.. nie będę tu święta i przyznaję, że ode mnie samej... ale stop! Zdarzyło mi się sporadycznie, w chwili wzburzenia ogromnego,właściwie pod nosem, ze stłumioną końcówką.. ale wystarczyło. No, ale tak czy siak, słowa to powszechne, słychac je wszędzie, więc predzej czy później bym od niej usłyszała taki kwiatek. Za każdym razem krótko mówiłam, ze to nieładne słowo, że mama też nie powinna takich używać itp itd, ze mozna w ten sposób komus sprawić przykrość. I że może użyć innych słów i sama takich używam: Kurka, kurczę i td Pokazuj inne sposoby wyładowania złości itd.
Nie wyobrażam sobie nie zareagować, bo to nienaturalne dla mnie. Ale fakt, powinno byc to krótkie zwrócenie uwagi, a nie jakies wielkie "halo", bo dziecko szybko to podchwyci i będzie zwracac na siebie uwage w ten sposób. Jak to właściwie jest u dzieci w tym wieku?