aniluna
27.11.12, 23:17
Mój synek, obecnie 15 ms, jak coś mu się nie podoba, a niestety wiele rzeczy mu się nie podoba, bije mnie po głowie lub twarzy, trwa to od kilku miesięcy w różnym nasileniu. Czasem też mnie gryzie. Mówienie, że nie wolno, stanowczo, przytrzymywanie ręki, konsekwencja nic nie daje, synek się śmieje, ale nie na wesoło, tylko nerwowo i robi swoje. Jak opowiadam komuś o tym to się śmieje, że jak to dziecko bije, ale dla mnie jest to problem, jestem przeciwna biciu dzieci, staram się nie krzyczeć na niego, co mnie dużo kosztuje, bo malec jest z tych niepokornych, a ja z tych nerwowych, więc, mam wrażenie wszystkie nerwy mnie trzęsą w środku. Nie wiem skąd to bicie, twa to już długo. Poradźcie.