9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć?

30.11.12, 08:13
Gdzie można znaleźć coś sensownego do przeczytania na temat "kryzysu" 9 latka. Przeszukałam internet ale nie mogę znaleźć czegoś co wnoszącego.


    • dorotakatarzyna Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 30.11.12, 10:42
      Mam dziewięciolatkę (trzecią), i nigdy nie zauważyłam w tym wieku kryzysu. Może twoje szybciej dojrzewa, i już pod nastolatka podchodzi?
      • verdana Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 30.11.12, 13:15
        A co masz na myśli piszac "kryzys"? Nie ma czegoś takiego, jak kryzys dziewięciolatka, naprawdę.
        • wera.77 Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 30.11.12, 13:27
          Wiem, wiem, stąd cudzysłów . :)

          Jakiś czas temu powszechne na forum były tematy dotyczące wkurzających 9. latków. Wiem, że to niełatwy okres dla dzieciaka, dlatego chciałam poczytać co się tam w tej głowie dzieje.
          Mam córkę prawie w tym wieku. Dodatkowo zbiegło sie to z pojawieniem brata (była jedynaczką). Już widzę, że zaczyna przynosić różne szkolne maniery do domu i próbuje na nas ćwiczyć. Dyskutuję z nią na ten temat, ale widzę, że czasem to od niej silniejsze.
          • verdana Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 30.11.12, 16:00
            Jak dopiero co pojawił sie brat, to nie jest to dobry moment na wychowywanie. Wiem coś o tym, bo moja 8,5-latka też przezywała pojawienie sie rodzeństwa (pocięła nożyczkami mnóstwo rzeczy w domu...) i to niemal przez rok. A nie była jedynaczką.
            Pewnie, ze czasem trzeba zwrócić uwagę - nie wiem, o jakie "maniery" chodzi, więc trudno coś konkretnego powiedzieć, ale pamiętając o dwóch sprawach. Po pierwsze - ma prawo być zdenerwowana i nalezy jesj się raczej współczucie, niż stawianie do pionu. Po drugie - po pojawieniu się mlodszego dziecka te starsze nagle zaczynają się wydawać dorosłe i dojrzałe i takich zachowań sie od nich oczekuje. Gdyby mlodszego nie było, to na wiele rzeczy człowiek by nie zwrócił uwagi, bo to przecież jeszcze dziecko. Przerabiałam to dwa razy i widze teraz, jak dużo wymagałam od starszych, gdy pojawiało sie mlodsze.
            • dorotakatarzyna Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 30.11.12, 23:59
              Ja byłam taką osiem lat starszą siostrą, to był koszmar. Nagle człowiek traci wszystko - rodziców, pokój, swoje zabawki, i musi stać się dorosły. To z punktu widzenia dziecka.
              Moja dziewięciolatka ma lepiej- to ona jest tą malutką ;)
              Dziecko powoli dorasta, będzie się zmieniało. Będzie przynosiło różne zachowania podpatrzone od rówieśników, stanie się wredne, pyskate. A potem będzie coraz gorzej. I to jest normalne - tak rozwijają się dzieci. Możesz już się zacząć bać, co będzie za 4-5 lat :)
              • morekac Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 01.12.12, 07:46
                Będzie przynosiło różne zachowani
                > a podpatrzone od rówieśników, stanie się wredne, pyskate
                A dlaczego zakładasz, że te zachowania będą podpatrzone, a nie wymyślone przez nią? :-)

                Możesz już się zacząć ba
                > ć, co będzie za 4-5 lat :)
                Nieprawda, nie musi być źle. Chociaż na pewno będzie inaczej.
                Ale na pewno nie wychowywałabym teraz 9-latki świeżo obdarzonej młodszym rodzeństwem. Za to proponuję przeczytać sobie fascynującą lekturę szkolną pt. "Oto jest Kasia" pod kątem, jak NIE NALEZY postępować z dzieckiem...
                • verdana Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 01.12.12, 10:36
                  Za 4-5 lat może zacząć sie na przykład najfajniejszy i najłatwiejszy dla rodziców okres w wychowywaniu dziecka - jak u moich trojga dzieci. Nastawienie "teraz mam kochane dziecko, musze to wykorzystać, bo niedługo pojawi się w moim domu wredny nastolatek" jest IMO samosprawdzającym się proroctwem.
                  • dorotakatarzyna Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 02.12.12, 21:12
                    Ja jeszcze rok temu też myślałam, że te "okropne nastolatki" to jakaś legenda ;) A teraz tak piętnastolatka nam daje popalić, że własnego dziecka nie poznaję :)
                    Zrozumie tylko ten, kto ma aktualnie w domu gimnazjalistkę...
                    • verdana Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 02.12.12, 21:18
                      Ale nie każdą, naprawdę.
                      Dla mnie 15 lat to był absolutnie idealny wiek. Z jednej strony niemal dorosła osoba, którą nie trzeba sie juz zajmować, z drugiej - jeszcze ktoś, kto jest częściowo dzieckiem i na mnie liczy.
                      Czyli nie ma zasady, moze byc źle, ale nie musi.
                      • wera.77 Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 02.12.12, 21:54
                        No to może sprecyzuję :).
                        Moja córka jest bardzo kochaną i grzeczną osóbką. Jej zachowanie co do generaliów się nie zmieniło.
                        Jedyne co, to od września przynosi ze szkoły sposób mówienia/odzywania się do nas taki jak aktualnie panuje wśród koleżanek i kolegów. Przykładowo odpowiadanie pytaniem na pytanie, odpowiadanie w tonie "no co ty nie wiesz?????".
                        Wiem, że tak aktualnie rozmawiają dzieciaki z klasy.
                        To co chciałam wyczytać to co kieruje dzieciakami w tym wieku, ponieważ moja córka od której dotychczas asertywności mógłby się uczyć niejeden dorosły zaczyna podążać za grupą.
                        Wiem, że to okres niesprzyjający, ze względu na pojawienie się brata, ale niektóre jej odzywki nie są dla nas (dla mnie i męża) przyjemne. Rozmawiałyśmy już na ten temat kilka razy, widzę, że sie pilnuje, ale czasem wygląda jakby to było od niej silniejsze, albo nad tym nie panowała.
                        • verdana Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 02.12.12, 22:09
                          Hm, córka nie tyle przynosi "odzywki" ze szkoły, co jest coraz starsza i przestaje do rodziców mówić językiem dziecka, a zaczyna dorosłego. Ton "No co ty, nie wiesz" - to odzywka nie tylko dzieci, nauczyciele są w tym wręcz mistrzami. A czasem dorosły rzeczywiście jest ignorantem we jakiejść sdprawie i mmoze warto sie nauczyć, a nie krygować język? Ja sie nauczyłam dużo i to nie tylko na temat gier, ale takze szeroko rozumianej kultury. Od dzieci.
                          Może pora uznać, że dziecko wkroczyło w nowy etap i zaczynać rozmawiać z nią tak, jak sie rozmawia ze starszymi? Jak odpowiada pytaniem na pytanie, to sie nie wściekać, tylko rozesmiać? Bo widzę, zę chyba robisz z igły widły...
                          • wera.77 Re: 9 latka - jak zrozumieć i dotrzeć? 02.12.12, 23:57
                            To jest niestety urok pisania postów/maili :)...Nie zawsze można w kilku zdaniach przedstawić całokształt, a jeśli nawet to nie ma pewności, że się jest dobrze zrozumianym.

                            Z córką rozmawiam dużo, nawet powiedziałabym bardzo dużo i obie to lubimy. Od zawsze traktowałam ją poważnie, a właściwie adekwatnie do wieku czy możliwości. I tak jest teraz.

                            Czy robię z igły widły? Nie, ponieważ nie uważam, że mam kłopot z córką. Zmienia się, to jest fakt i chciałam jedynie poznać/poczytać na czym konkretnie ta zmiana polega. O to prosiłam w pierwszym poście :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja