agresywne zachowania po pojawieniu się rodzeństwa

01.12.12, 21:59
Syn ma prawie 2 lata, córeczka 6 tygodni. Odkąd mała jest z nami, synek bardzo się nią interesuje, chce ją dotykać, głaskać, mówi do niej miłym głosem, chodzi i powtarza: lubię siostrzyczkę itp., ale przy okazji łapie ją bardzo mocno za ręce i nogi, gryzie, szczypie do tego stopnia, że mała zaczyna płakać, a on z radością krzyczy: Płacze, siostrzyczka płacze! Oczywiście, za każdym razem tłumaczymy, że nie wolno, pokazujemy jak można ją głaskać itp., ale nic to nie daje, sytuacja powtarza się bez przerwy. Rozumiem, że chce wywołać u niej jakąś reakcję, że to jedyna forma nawiązania z nią kontaktu, ale nie wiem jak powinniśmy reagować, żeby syn nie poczuł się odtrącony.
    • kol.3 Re: agresywne zachowania po pojawieniu się rodzeń 02.12.12, 07:30
      Jest zazdrosny, chce zwrócić na siebie uwagę, rozładowuje agresję. Trzeba tłumaczyć i mocno pilnować, bo może zrobić krzywdę. Syn mojej koleżanki kladł siostrzyczce na buzi poduszkę i mocno przyciskał.
      Potem z tego wyrośnie i będzie z siostrą sztama.
    • joshima Re: agresywne zachowania po pojawieniu się rodzeń 02.12.12, 09:06
      Ja bym pilnowała, ale po każdej takiej akcji nie stosowałabym pogadanek. Bo to by oznaczało, że starszy zyskuje tym sposobem moją uwagę. Krótki komunikat "zostaw", zabranie młodszego i spokojne zajęcie się uspokajaniem go. Pogadanka o tym, że nie krzywdzi się malucha przy innej okazji.
      • tabakierka2 podłączam się pod wątek 03.12.12, 13:23
        podpisuję się pod pytaniem:( mam nadzieję, że Autorka postu nie będzie miała mi za złe?

        Nasz 2latek ( ma 2 lata i 2 miesiące) też agresywnie zachowuje się w stosunku do 2miesięcznego brata. I my nie wiemy jak reagować. Dodam, że generalnie uwielbia małego, dopytuje o niego, opowiada w żłobku (podobno, tak mi mówiła 'ciocia'), wieczorem całuje go na dobranoc sam z siebie, niezachęcany...ale bywa, że wchodzi w dziwny trans i wariuje - skacze po kanapie, na której przewijam młodszego synka, nie słyszy co do niego mówię. Najgorzej jest kiedy karmię, bo jedną rękę mam zajętą, a drugą staram się chronić malucha przed bratem:/ Wspomniana poducha i próba 'przykrycia' nią młodszego również się pojawiła w repertuarze jego zachowań. Czasami też biegnie do małego z okrzykiem 'bić':(
        W ramach uspokojenia/wyciszenia sadzany jest w 'kąciku przemyśleń' i zwykle po próbie skrzywdzenia brata dostaje ostrzeżenie, że tam pójdzie. Czasami skutkuje, czasami nie...
        Poradzicie? bo chcemy reagować mądrze, a już nie mamy pomysłów.
        • joshima Re: podłączam się pod wątek 12.12.12, 23:19
          No cóż. 'Kącikiem przemyśleń' tylko nakręcasz spiralę. Starszy siedzi w żłobku podczas gdy młodszy ma mamę tylko dla siebie. A wieczorem młody ma ciągle mamę tylko dla siebie a starszy jest izolowany i ma sobie przemyśleć. Tym bardziej bez sensu, że w tym wieku i tak nie jest w stanie sobie nic przemyśleć.

          Czy zdarza się w ogóle, że zajmujesz się tylko starszym oddając młodszego pod opiekę komuś innemu? Jak często starszy słyszy, że czegoś n ie możesz, bo musisz coś z maluchem (nakarmić przewiną, uśpić, uspokoić...)?
          • tabakierka2 Re: podłączam się pod wątek 13.12.12, 21:12
            joshima napisała:

            > No cóż. 'Kącikiem przemyśleń' tylko nakręcasz spiralę. Starszy siedzi w żłobku
            > podczas gdy młodszy ma mamę tylko dla siebie.

            starszy żłobek uwielbia, chodzi bardzo chętnie, kocha ciocie i ma 'przyjaciół' (jeśli można tak nazwać te relacje;)). Poza tym chodzi tylko na 3 godziny, więc głównie się tam bawi, rysuje, maluje, wykleja itd. Po odebraniu go, starszy idzie na drzemkę (młodszy śpi po spacerze) - wtedy jest 'nasz' czas - czytamy, zwykle zajmuje to jakieś 30minut. Po przebudzeniu starszy 'gotuje' ze mną, wtedy młodszy zwykle drzemie albo czuwa na leżaczku. Po16stej wraca z pracy mój mąż i wtedy przejmuje młodszego, więc albo idziemy na spacer (młodszy śpi) albo bawimy się w domu razem. Kąpiel starszego też jest 'moja', czasami też wieczorne usypianie (czytanie i pogaduchy) przejmuję ja. Więc trochę mamy tego czasu tylko dla siebie.
            Agresywne zachowanie często współwystępuje z pojawieniem się dziadków/gości, którzy niekoniecznie koncentrują się na młodszym...


            A wieczorem młody ma ciągle mamę
            > tylko dla siebie a starszy jest izolowany i ma sobie przemyśleć. Tym bardziej b
            > ez sensu, że w tym wieku i tak nie jest w stanie sobie nic przemyśleć.

            wieczory mamy dzielone - jak pisałam wyżej.
            Starszy nie jest izolowany, chyba, że zachowuje się źle (bije nas i młodszego), ale izolacja w kąciku jest chyba naturalną konsekwencją? skoro nas krzywdzi, to nie chcemy, żeby np. siedział koło nas...ale może źle myślę...Sama nie wiem, bo czasami mam wątpliwości i zastanawiam się jak do niego mówić.

            a do kącika często idzie po uprzednim upomnieniu.


            Jak często starszy słyszy, że czegoś n ie możesz, bo musisz
            > coś z maluchem (nakarmić przewiną, uśpić, uspokoić...)?
            >
            >

            rzadko. Młodszy jest raczej spokojny, mało płaczliwy. Czasami wieczorami jest bardziej rozdrażniony, ale wtedy zwykle mąż go uspokaja, albo ja trzymam go przy piersi - wtedy ze starszym oglądamy książeczki albo bajkę. Dla starszego wiele się nie zmieniło wraz z pojawieniem się brata, nie zauważyłam wielu oznak zazdrości. Zastanawiam się czy jego zachowanie w stosunku do brata nie jest również wyrazem ciekawości? na zasadzie 'co będzie jak na nim siądę/pacnę go etc'
            • joshima Re: podłączam się pod wątek 13.12.12, 22:35
              tabakierka2 napisała:

              > ale izolacja w kąciku jest chyba naturalną konsekwencją?
              To zależy czemu służy i jak wygląda. Zrozumiałam iż oczekujesz od dziecka że sobie przemyśli i samo poradzi z emocjami, które powodują, że zachowuje się tak a nie inaczej.
    • Gość: ginger12 Re: agresywne zachowania po pojawieniu się rodzeń IP: *.net-partner.pl 03.12.12, 14:00
      witam, temat rzeka .U nas różnica wieku to rok i 10 m-cy. Mój starszy syn agresję kierował nie na niemowlaka, a na mnie. Ponieważ urodził mi się wcześniak dużo czasu spędzałam na ściąganiu mleka. Starszy syn podchodził i mnie bił kiedy nie chciałam iść się z nim bawić. Niestety nie udało mi się zrealizować porad super niani i parę razy nerwy mi puściły-dostał solidnie po ręce. Nie jestem z tego dumna, ale stało się. Wieczorem kiedy emocje opadły przeprosiłam go i powiedziałam że nie powinnam była tego robić (mama niuniu niu). PO czym następnego dnia wszystko zaczynało się od nowa i tak z miesiąc. Zauważyłam że pomaga czas spędzony sam na sam z synem, młodszy zostawał z ojcem a my robiliśmy sobie wyjście. Po czymś takim był dzień spokoju. dodatkowo jak tylko maluszek zasypiał poświęcałam swój czas całkowicie zazdrośnikowi, a sprzątanie i gotowanie zostawiałam na wieczor. teraz już jest dobrze, choć starszy synek może trochę za bardzo uzależnił się od oglądania bajek, ale rownoczesnie nauczył się sam bawić, przez chwilę :)Trzeba znaleźć kompromis i po równo przytulać i obcałowywać obydwoje. Acha i nie budować rywalizacji tzn nie mówić starszemu np jak się zaraz nie ubierzesz idę z tylko z dzidzią itp.
    • hatsu33 Re: agresywne zachowania po pojawieniu się rodzeń 03.12.12, 14:52
      Fakt jest faktem, jest siostrzyczka i nic nie będzie już tak jak dawniej. Myślę, że jakkolwiek nie będziecie się starać, nie zmieni to punktu widzenia synka;).
      To wszystko minie, synek musi się przyzwyczaić, a gdy córeczka zacznie być bardziej kontaktowa, będzie tylko lepiej między nimi. Ale o to też trzeba dbać, o tę sprawiedliwość w traktowaniu dzieci i znajomość ich potrzeb. Zatem moim zdaniem wszystko robicie dobrze, dbacie o to, aby mieć czas tylko dla synka, aby synek też wiedział, że siostrzyczką też rodzice muszą się zająć itd. Normalnie.
    • ula.malko Re: agresywne zachowania po pojawieniu się rodzeń 12.12.12, 22:15
      Dzień dobry,
      Pojawienie się rodzeństwa w wielu dzieciach wywołuje takie reakcje jak Panie opisujecie. Ewolucjoniści mówią, że wynika to z naturalnej u tak małych dzieci rywalizacji o rodziców, a w szczególności o mamę. 2latek jest nadal właściwie całkowicie zależny od rodziców i gdy pojawia się rywal do opieki, uwagi, a również do jedzenia (nawet jeśli dziecko już nie pije mleka matki to instynktownie kojarzy mamę z jedzeniem) to zaczyna walczyć. Robi to oczywiście całkowicie nieświadomie, nie można go za to karać czy na niego krzyczeć.
      Dziecko zatem ma prawo być zazdrosne, złe i nie lubić młodszego rodzeństwa, ale nie może go krzywdzić, dlatego w momencie gdy syn np. uderzy córkę trzeba złapać go za rękę albo odciągnąć i powiedzieć, że nie zgadzacie się Państwo na to by bił siostrę. Trzeba być stanowczym ale nie agresywnym. On jeszcze nie bardzo jest świadom swojej siły. A jeśli córka się rozpłacze warto pokazać mu konsekwencje i powiedzieć - zobacz, ona płacze, to ją zabolało.
      Ważne też by równolegle pozwolić synowi się złościć. Może np zacząć mówić, że jej nie lubi albo żeby oddać ją do szpitala (wiele dzieci tak mówi). Trzeba to przyjąć i mimo jego złości okazywać mu miłość i wsparcie. Dla małego dziecka pojawienie się rodzeństwa uruchamia często lęk związany z tym - czy moi rodzice nadal mnie jeszcze kochają.
      Możecie też Państwo spróbować wciągnąć go w opiekę nad siostrą - może np. wybierać w co zostanie ubrana albo jakim kocykiem przykryta.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam,
      Ula Malko
      • tabakierka2 koniecznie 'nie lubienie rodzeństwa'? 13.12.12, 21:24
        w naszym przypadku chyba nie można mówić o nielubieniu brata, bo:
        - syn w klubiku malucha opowiada o bracie bardzo ciepło (tak twierdzi jedna z 'cioć)
        - raczej wykazuje zazdrość o brata, kiedy ktoś inny bierze go na ręce (np. kiedy babcia bierze małego na ręce, syn podbiega i mówi 'baba nie! mama!' w sensie, że ja mam trzymać młodszego, a nie babcia) albo nawet kiedy inne dziecko dotyka wózka, w którym młodszy leży

        Możliwe, że syn 'próbuje' brata? może robi to z ciekawości? czasami mamy wrażenie, że np. przykrywa małego kocem 'dla żartu'. To oczywiste, że nie zdaje sobie sprawy, że może zrobić młodszemu krzywdę.
    • wilhelminaslimak Re: agresywne zachowania po pojawieniu się rodzeń 16.12.12, 14:16
      Ja Was nie pocieszę, u nas starszy ma prawie 3 lata, a młodszy 15 miesiecy (różnica 1,5 roku) i nadal starszy pacnie młodszego, przewróci go, popchnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja