jedynybasek5
09.12.12, 16:15
Witam serdecznie piszę z takim zapytaniem. Mamy, ojców i ekspertów. Moje dziecko , dziewczę lat 2,5, w sierpniu poszło do żłobka, jako dziecko bardzo nieśmiałe, delikatne, wrażliwe. Po początkowej ( dość trudnej choć w miarę krótkiej adaptacji) nabrała odwagi i pewności. Niestety od września zaczęła non stop chorować, i w ciągu 2 miesięcy dostała 3 antybiotyki ( pediatrę mamy naprawdę antyantybiotykową, jedną z najlepszych w mieście) - ponieważ mamy problem z zapaleniem uszu i co katar to uszy, uszy , uszy. Pediatra odradziła nam przedszkole, ze względów zdrowotnych. Zdziwiło mnie jedno stwierdzenie, że dziecko nie potrzebuje kontaktu z rówieśnikami częściej niż raz - dwa razy w tygodniu do ok. 4 roku życia ( wiadomo, że pewnie dużo zależy od dziecka). Potem coś takiego usłyszałam od jeszcze jednego niezłego lekarza. Co o tym myślicie? Z przedszkola rzeczywiście zrezygnowaliśmy, bo córka jest chora już ponad miesiąc, planujemy porobić badania ( migdały itp.) i od września czy sierpnia znów ewentualnie spróbować. Ja bardzo nie chciałabym posyłać jej do przedszkola, raczej wolałabym, aby kontakt z dziećmi jednak miała- zająć się dzieckiem w jej wieku u siebie w domu, ale trochę się gubię. Co o tym myślicie? O tym stwierdzeniu pediatry? Jak myślicie, co dla dziecka jest najlepsze?