Gość: mamma
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.01.13, 12:27
Witam wszystkich,
mam mądrego i energicznego 6-latka. Synek jest bardzo towarzyski i lubiany przez inne dzieci i dorosłych.
jednak mam z nim problem rano, kiedy trzeba isc do szkoły. Ma on 45 min od chwili obudzienia do wyjści. Kiedy go budze to jeszcze jest ok, poźniej zaczyna sie problem z ubraniem - nic mu nie pasuje ( majtki za małe, skarpety za ciasne, spodnie za długie albo za krótkie, gerty za ciasne- kupowałam mu wieksze lużniejsze rzeczy ale to nie pomagało).
No i wtedy zaczyna sie cały przegląd mozliwości, kopie , wali w podłoge krzyczy tak jakby go ktoś zywcem palił. Ignorowanie takiego zachowanie nie zdaje rezultatu, kiedy próbuje z nim rozmawiac to przekrzykuje mnie i nie daje dojśc do głosu. Próbowałam nagród za grzeczne zachowanie, próbowałam kar za złe zachowanie - bez rezultatu a mnie juz szlag trafia.
Kiedy po szkole rozmawiam z nim dlaczego tak sie zachowuje to słysze że był nerwowy bo chciał jeszcze spac, ze chał grac na komputerze, ogladac bajki, bawic się. Zaznaczam że chodzi spac o 18.30 wstaje o 6.30. w szkole jest lubiany, nie ma problemów
Prosze o rady