niespełna 2 latek psoci

11.01.13, 14:13
Witam
Bardzo proszę o pomysł, jak poskromić mojego syna. W tej chwili mały ma 20 miesięcy, jest dzieckiem łagodnie powiedziawszy - żywym. Żadne zabawki, książeczki nie zajmują go zupełnie. Najlepszym zajęciem jest: wywalanie wszystkiego z szafek, otwieranie lodówki, pstrykanie pokrętłami od sprzętu rtv/agd, dłubanie. Ja już nie mam siły, w domu jeszcze 4 latka, która też się chce z mamą pobawić, też jest bardzo absorbująca. A maluch w tym czasie przestawia dom do góry nogami. Karcenie go słowem "nie wolno otwierać/ psuć/rzucać" nie skutkuje. Syn już nawet sam grozi sobie palcem i uśmiechając się psoci dalej. Odciąganie go od aktualnego nieporządanego zajęcia kończy się wielką radością, bo on to chyba traktuje jak świetną zabawę. Postawiony biegiem wraca do miesca, z którego został zabrany. Zabranie mu rzeczy nieporządanych i karcące zdanie "to nie jest twoja zabawka" powoduje płacz.
Ja już nie mam siły. No i boję się, że któregoś razu po prostu nie zdążę i stanie mu się krzywda. Tylko proszę mnie nie pouczać, że go nie pilnuję. Ja nie idę w tym czasie na dyskotekę tylko usiłuję jakoś normalnie funkcjonować w domu.
    • Gość: Ada Re: niespełna 2 latek psoci IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 11.01.13, 14:32
      Zabezpieczyć szafki, tak żeby nie można bylo otworzyć. Zostawić jedna pełną 'skarbów" do wyciagania i wkladania?
      Kupić kabel/ przedłużacz z przełącznikami, NIE PODŁACZONY do prądu, służący tylko do zabawy?
      Może w tym sklepie coś znajdziesz?
      www.roboshop.pl/bioloid-zestaw-kabli.html
      (nie przegladałam dokładnie co tam mają, ale poszukac czegoś zbliżonego do ieału ;-))
      • aqua48 Re: niespełna 2 latek psoci 11.01.13, 14:59
        Kup mu zestaw dla maluchów do majsterkowania, dawaj do zabawy jakieś rzeczy które może sobie rozkręcać i skręcać. Świetne są stare kontakty (maja sporo śrubek) i normalny mały śrubokręt, tylko to wymaga siedzenia cały czas z dzieckiem i skrupulatnego pilnowania żeby sobie niechcący krzywdy nie zrobiło. No ale zabawa przednia :)
        W kuchni wygospodaruj jedną szafkę "jego", żeby mógł ją otwierać i wywalać jakieś niepotrzebne Ci rzeczy. Stare garnki, łyżki drewniane itp. W tym okresie to przecież ulubiona zabawa.
        W rodzinie, pewien ojciec zostawszy sam z takim "żywym" maluchem wywalił mu na podłogę w kuchni kilo mąki, kilo cukru, dał łyżkę i pozwolił się bawić. A żonie po powrocie powiedział, że to się przecież zmiecie. Dzieciak był przeszczęśliwy stosunkowo niewielkim kosztem.
    • el_elefante Re: niespełna 2 latek psoci 11.01.13, 14:56
      Dwulatek którego opisujesz, jest typowy do bólu. Małe, energiczne i ciekawskie stworzenie, które wszędzie chce wejść, wszędzie zajrzeć, wszystko pociągnąć i nacisnąć. Wszystko zbadać. To jest ciekawość. Nie da się zabronić ciekawości. Można ją konsekwentnie tłumić, ale czy to jest dobre, to już inna sprawa. Jedyne sensowne co można z ciekawością zrobić, to zaspokoić ją. Należy uniemożliwić eksplorację tam gdzie jest to niebezpieczne lub z jakiegoś innego względu niepożądane (np. powodujące duże szkody). Resztę należy umożliwić, nawet dodając coś od siebie, tak jak ten kabel przedpiszcy :). Jeżeli będziesz miała jakieś pudełko, do którego młody zapała nieodpartą chęcią otworzenia, to nie ma możliwości, żeby mu tego zabronić. Możesz a) schować pudełko lub b) pozwolić mu otworzyć, zobaczyć co jest w środku, obadać, pokazać, wytłumaczyć ect., słowem - zaspokoić ciekawość. Jest spora szansa, że raz czy drugi zaspokojony w kwestii danego pudełka maluch, da sobie z nim na długo spokój.
      Gdy pokażesz młodemu jak działają przyciski na sprzęcie audio, pokażesz jak się je naciska, jak się puszcza płytę z jego ulubionymi piosenkami, to wprawdzie nie przestanie guzików naciskać, ale mniejsza będzie szansa, że je powciska do środka albo powydłubuje. Jest to jakieś ryzyko, sama oceń czy możesz je ponieść, czy sprzęt jest na tyle cenny żeby go po prostu postawić gdzieś wyżej.
      Poza tym to mu przejdzie. Taki etap.
    • karo.8 Re: niespełna 2 latek psoci 12.01.13, 21:19
      to twoje drugie dziecko .
      mniej konsekwencji , miej nie wolno, nie rusz, przestań biegać i przestawiać dziecko.
      nadzoruj tylko, żeby nie zrobił sobie krzywdy. szybko się wszystkim znudzi. a tak zakazany owoc.
      pisze z doświadczenia. ja swojemu nie zabraniałam niczego, bo i dlaczego, odkrywa świat. dbałam tylko o jego bezpieczeństwo. zbliżało się zagrożenie, to odwracałam uwagę i przechodziliśmy bez awantur do czegoś innego. dyskusje w tym wieku nic nie dają.
      angażuj go w prace domowe. mój chętnie wszystko robił ze mną, a blender to było ulubione narzędzie kuchenne. zawsze miksował ze mną. w ogóle kuchnia to był jego plac zabaw i tak jest do dziś. ma 3 lata i jest grzeczny jak anioł.
      wiesz raz na zakupach widziałam mamę z 2latka, która biegała po całym sklepie za dzieckiem i wolała nie wolno nie wolno, zobacz jakie grzeczne dziecko, miała na myśli moje. jej dziecko brało ciągle coś z polki. a to normalne. mój syn szedł grzecznie ze mną i pakowal do wozka wszystko co kupujemy, na pamięć znal miejsce mleka, masła i sam po to ruszał, a ja nigdy nie biegłam za nim.
      to trudny okres, jednak im szybciej odpuścisz, tym szybciej sie to skończy.
    • joshima Re: niespełna 2 latek psoci 12.01.13, 21:48
      Twoje dziecko jest normalnie rozwijającym się, zdrowym i ciekawym świata malcem. Nie bardzo rozumiem czego oczekujesz. Po pierwsze nie da się wychować dziecka zupełnie bez płaczu i jak coś koniecznie mu musisz zabrać, czy zabronić, to zrób to i przyjmij na klatę jego płacz a potem pomóż się uporać z frustracją (to nie znaczy że masz mu zawsze ustępować)

      Zrewiduj swoje poglądy na temat tego co wolno a czego nie wolno. Czasem warto pozwolić dziecku na wyciąganie rzeczy z szafki. Ono się tym zajmie przez dłuższą chwilę a Ty w mgnieniu oka potem posprzątasz.

      Zamiast napominać w koło (dzieci zadziwiająco szybko się znieczulają) uniemożliwiaj. Przeorganizuj przestrzeń tak, by dziecko nie mogło robić tego czego naprawdę nie powinno robić. Niestety życie z dzieckiem w tym wieku polega głownie na pilnowaniu go.

      Oczywiście samo napominanie nie jest z gruntu złe, ale nie ma co oczekiwać w tym wieku natychmiastowych rezultatów. Dzieci są impulsywne. Mają zakodowane by powtarzać czynności nawet jeśli doświadczają trudności i niepowodzeń. Inaczej nigdy nie nauczyłyby się chodzić czy mówić. Zatem pewne zachowania są po prostu silniejsze od nich i przesadą jest wymaganie od takiego malca samokontroli tylko dlatego, że pierdylion razy mu się powiedziało, że nie wolno :)
    • morekac Re: niespełna 2 latek psoci 13.01.13, 11:05
      Dwulatki takie są, że część rodziców powinna zażywać środki uspokajające...
      Spróbuj zorganizować pomieszczenia tak, żeby za dużo nie napsocił.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja