miska-moniska
11.01.13, 14:13
Witam
Bardzo proszę o pomysł, jak poskromić mojego syna. W tej chwili mały ma 20 miesięcy, jest dzieckiem łagodnie powiedziawszy - żywym. Żadne zabawki, książeczki nie zajmują go zupełnie. Najlepszym zajęciem jest: wywalanie wszystkiego z szafek, otwieranie lodówki, pstrykanie pokrętłami od sprzętu rtv/agd, dłubanie. Ja już nie mam siły, w domu jeszcze 4 latka, która też się chce z mamą pobawić, też jest bardzo absorbująca. A maluch w tym czasie przestawia dom do góry nogami. Karcenie go słowem "nie wolno otwierać/ psuć/rzucać" nie skutkuje. Syn już nawet sam grozi sobie palcem i uśmiechając się psoci dalej. Odciąganie go od aktualnego nieporządanego zajęcia kończy się wielką radością, bo on to chyba traktuje jak świetną zabawę. Postawiony biegiem wraca do miesca, z którego został zabrany. Zabranie mu rzeczy nieporządanych i karcące zdanie "to nie jest twoja zabawka" powoduje płacz.
Ja już nie mam siły. No i boję się, że któregoś razu po prostu nie zdążę i stanie mu się krzywda. Tylko proszę mnie nie pouczać, że go nie pilnuję. Ja nie idę w tym czasie na dyskotekę tylko usiłuję jakoś normalnie funkcjonować w domu.